

Wypadek zabrał mojemu bratu sprawność! Pomóż Arkowi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
1 Stały Pomagacz
Dołącz- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Jeszcze rok temu mój brat był samodzielnym, pełnym życia 48-latkiem. Dziś jego świat zamknął się w czterech ścianach domu na wsi, po wypadku, który odebrał mu niemal wszystko. Wiemy jedno: złamał kręgosłup, a lekarze na początku nie dawali mu żadnych szans. Każdy dzień był wtedy walką o przeżycie, o to, by w ogóle się obudził...
Dziś wydarzył się cud, nogi zaczęły działać. To daje nadzieję, ale ta nadzieja jest bardzo krucha. Największym problemem wciąż są ręce i pęcherz, a lekarze mówią, że to przez obrzęk rdzenia i tylko intensywna, szybka rehabilitacja może dać mu szansę na dalszy powrót do sprawności. Niestety w naszym kraju terminy są bezlitosne, realna rehabilitacja możliwa byłaby dopiero około 2030 roku. Dla kogoś po takim urazie to wyrok.
Obecnie opiekuje się nim tylko nasza mama. Ma 68 lat, jest schorowana, zmęczona i dźwiga ten ciężar zupełnie sama. Niedawno straciliśmy tatę, zmarł 10 października tego roku i od tamtej pory mama została sama z odpowiedzialnością, która przerasta nawet zdrowego człowieka.

Mieszkają na wsi, w domu, który ledwo stoi. Ogrzewanie piecem węglowym, łazienka w dramatycznym stanie, warunki zupełnie nieprzystosowane do opieki nad osobą po urazie kręgosłupa. Każdy dzień to walka o podstawową godność i bezpieczeństwo.
Chciałbym pomóc bardziej, ale sam ledwo stanąłem na nogi. Niedawno wygrałem walkę ze złośliwym rakiem skóry, jestem krótko po wymianie obu bioder, a operacje zespołu cieśni nadgarstka nie przyniosły efektu i być może czekają mnie kolejne. Mimo to nie chodzi tu o mnie. Chodzi o mojego brata, który bez pomocy po prostu sobie nie poradzi i o mamę, która nie ma już sił, by dźwigać ten dramat samotnie.
Jeśli uda się zapewnić mojemu bratu intensywną rehabilitację oraz odzyska sprawność rąk i pełną kontrolę nad ciałem, zmieni się wszystko. To da mu szansę na samodzielność, zdejmie z mamy ciężar ponad ludzkie siły i być może uratuje mu życie. Dziś prosimy o pomoc, bo sami nie damy rady. Każde wsparcie to realna nadzieja, że ta historia nie zakończy się kolejną tragedią, lecz nowym początkiem.
Brat
- G.K.50 zł
C.S.
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Sandra20 zł
- AniaPiotr200 zł