Skarbonka

Armia Samuelka dla Marcelka.

Avatar organizatora
Organizator:Armia Samuelka 🦋

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Marcel urodził się w 32 tygodniu jako nasze szczęście, nasz kochany synek. Ale życie postanowiło, że nie będzie go oszczędzać. Potrzebna była pilna operacja jelit, a po zabiegu stan naszego maluszka był krytyczny. Każdego dnia pobytu na OIOMie baliśmy się o niego, ale wierzyliśmy, że będzie dobrze.

Okazało się też, że w czasie okołooperacyjnym doszło do wylewu 4 stopnia do półkuli lewej! Znów świat się dla nas zawalił. I chociaż wszystkie te chwile wydają się koszmarnym snem, to z jego konsekwencjami mierzymy się do dziś.

Dzięki Waszej pomocy Marcel mógł między innymi przejść zabieg zespolenia jelit. Niestety rana źle się goiła, doszło do zakażenia i synek musiał ponownie trafić na blok operacyjny... Ostatnio przeszedł też operację antyrefluksową, zamknięto stomię, założono PEGa... Pojawiła się jednak ziarnina, której nie możemy doleczyć.

Niestety, sytuacja dalej jest ciężka. Wiemy już na pewno, że Marcel jest opóźniony psychoruchowo w porównaniu do swoich rówieśników. To prawdopodobnie powikłanie po wylewie.

U synka pogorszył się też wzrok! Przeszliśmy naprawdę obszerne badania okulistyczne, które wskazują na uszkodzenie plamki żółtej. To oznacza poważne uszkodzenie wzroku albo przez wadę genetyczną, albo przez wylew... Jesteśmy w trakcie badań, które dadzą nam odpowiedź, ponieważ od tego zależy to, jak szybko uszkodzenie wzroku będzie postępować.

Ponadto pojawiła się padaczka... Synek regularnie przyjmuje teraz leki i jesteśmy bardzo częstymi bywalcami na oddziałach i w gabinetach specjalistów. Wciąż potrzebna jest intensywna rehabilitacja i dalsza opieka chirurgiczna, żywienia pozajelitowego, neurologiczna, okulistyczna, kardiologiczna...

Koszty dalej są ogromne i nie poradzimy sobie z nimi. Marcelek i trójka jego rodzeństwa potrzebują nas, naszej uwagi i opieki. Dlatego jeszcze raz zwracamy się do ludzi dobrego serca o każde wsparcie, chociaż najmniejsze. To dla nas nadzieja, że nie będziemy musieli się martwić o leczenie Marcelka.

Rodzice.

 

33 312 złCEL: 35 000 zł
Wsparło 831 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio
na docelową zbiórkę:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0410241 Marcel

Marcel urodził się w 32 tygodniu jako nasze szczęście, nasz kochany synek. Ale życie postanowiło, że nie będzie go oszczędzać. Potrzebna była pilna operacja jelit, a po zabiegu stan naszego maluszka był krytyczny. Każdego dnia pobytu na OIOMie baliśmy się o niego, ale wierzyliśmy, że będzie dobrze.

Okazało się też, że w czasie okołooperacyjnym doszło do wylewu 4 stopnia do półkuli lewej! Znów świat się dla nas zawalił. I chociaż wszystkie te chwile wydają się koszmarnym snem, to z jego konsekwencjami mierzymy się do dziś.

Dzięki Waszej pomocy Marcel mógł między innymi przejść zabieg zespolenia jelit. Niestety rana źle się goiła, doszło do zakażenia i synek musiał ponownie trafić na blok operacyjny... Ostatnio przeszedł też operację antyrefluksową, zamknięto stomię, założono PEGa... Pojawiła się jednak ziarnina, której nie możemy doleczyć.

Niestety, sytuacja dalej jest ciężka. Wiemy już na pewno, że Marcel jest opóźniony psychoruchowo w porównaniu do swoich rówieśników. To prawdopodobnie powikłanie po wylewie.

U synka pogorszył się też wzrok! Przeszliśmy naprawdę obszerne badania okulistyczne, które wskazują na uszkodzenie plamki żółtej. To oznacza poważne uszkodzenie wzroku albo przez wadę genetyczną, albo przez wylew... Jesteśmy w trakcie badań, które dadzą nam odpowiedź, ponieważ od tego zależy to, jak szybko uszkodzenie wzroku będzie postępować.

Ponadto pojawiła się padaczka... Synek regularnie przyjmuje teraz leki i jesteśmy bardzo częstymi bywalcami na oddziałach i w gabinetach specjalistów. Wciąż potrzebna jest intensywna rehabilitacja i dalsza opieka chirurgiczna, żywienia pozajelitowego, neurologiczna, okulistyczna, kardiologiczna...

Koszty dalej są ogromne i nie poradzimy sobie z nimi. Marcelek i trójka jego rodzeństwa potrzebują nas, naszej uwagi i opieki. Dlatego jeszcze raz zwracamy się do ludzi dobrego serca o każde wsparcie, chociaż najmniejsze. To dla nas nadzieja, że nie będziemy musieli się martwić o leczenie Marcelka.

Rodzice.

 

Wpłaty

Sortuj według