Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tak wygląda człowiek, który przeżył wylew! Potrzebna pomoc!

Artur Boroń

Tak wygląda człowiek, który przeżył wylew! Potrzebna pomoc!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057786
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Roczna intensywna rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja VOTUM
Artur Boroń, 35 lat
Skała, małopolskie
Stan po krwotoku śródmózgowym
Rozpoczęcie: 26 Listopada 2020
Zakończenie: 26 Grudnia 2022

Poprzednie zbiórki:

Artur Boroń
19 014,88 zł ( 70,37% )
Wsparło 315 osób
25.10.2019 - 24.11.2020

Pilna, półroczna rehabilitacja

19 014,88 zł ( 70,37% )

Pilna, półroczna rehabilitacja

Najnowsza aktualizacja

Dzięki Wam wracam do sprawności!

Przeszedłem udar krwotoczny, mój mózg był w 70% zalany krwią, lekarze nie dawali mi szans na przeżycie, mało tego powrót do sprawności miał być niemożliwy.

Gdy po ciężkiej operacji obudziłem się po 9 dniach ze śpiączki ,nie mogłem uwierzyć, że to ja. Mój organizm oraz ciało uległy zmianie – bardzo schudłem. Z dnia na dzień dochodziło do mnie, że nic już nie będzie takie samo, ale mimo ciężkiej sytuacji zdrowotnej wiedziałem, że muszę walczyć.

Artur Boroń

Mój zapał i Wasza pomoc utwierdziły mnie w tym, że z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej, więc walczę i nadal walczyć będę – dla siebie, żony, dzieci, rodziny i dla Was.

Na chwilę obecną coraz sprawniej się poruszam, przeszedłem operację uzupełnienia głowy i z pomocą mojej rehabilitantki pracuję nad sprawnością lewej ręki. Jak to mówią: „powoli do przodu”.

Opis zbiórki

Artur – otarł się o śmierć. Mój mąż, zawsze uśmiechnięty, radosny, pracowity i energiczny facet – to nie jedyne z pozytywnych epitetów, które mogłabym użyć w jego kierunku, ale dużo mówić nie trzeba – zawsze dbał o mnie i o naszą córkę. Był zwykły, grudniowy wieczór, wydawało się, że nic szczególnego się nie wydarzy, zaczynaliśmy wspólny odpoczynek po pracy.

Artur Boroń

W jednej chwili słowa mojego męża odmieniły nasze dotychczasowe życie – głowa, boli mnie głowa – powiedział Artur. W tej chwili spojrzałam na niego, nigdy wcześniej nie skarżył się na tego typu sprawy, dlatego bardzo mnie to zdziwiło. Mój mąż kierował się w moją stronę, a ja widziałam, jak z sekundy na sekundę traci siły. Widziałam, jak upada na podłogę – to był wylew.

Pogotowie zabrało go do szpitala. Jeszcze będąc przy nim tej samej nocy, rozmawiałam z nim, trzymałam za rękę. Tym większym zdziwieniem było to, że kiedy na drugi dzień przyjechałam do szpitala, mojego męża nie było już tam, gdzie rozstałam się z nim poprzedniej nocy.

Słowa lekarza do tej pory tkwią w mojej głowie „70% mózgu zalanego krwią, konieczna jest operacja. Proszę się modlić, aby mąż przeżył”. W momencie ogarnął nas wszystkich strach, smutek i panika. Nie chciałam wierzyć w to, co się dzieje. Jedyne co we mnie zostało to wiara w to, że będzie dobrze. Po operacji mój mąż odzyskał przytomność zaskakująco szybko. Nie uwierzycie jakim szczęściem było dla mnie to, że kiedy zapytałam – Kochanie, pamiętasz kim jestem? Mój kochany żartowniś odpowiedział „moją babą”!

Co dalej?

Mijają miesiące od operacji, mój mąż funkcjonuje, z dnia na dzień jest coraz lepiej. To nie dzieje się bez przyczyny, Arturowi potrzebna jest ciągła rehabilitacja, która jest niezwykle kosztowna, dodatkowo leki, które przyjmuje, również obciążają nasz budżet. Choroba odebrała Arturowi sprawność w lewej ręce i nodze.

Artur Boroń

Chyba tylko cudem Artur wyszedł z tego. Choroba odebrała mu jednak sprawność w lewej ręce i nodze. Przed nim kolejna operacja. Mąż nadal potrzebuje rehabilitacji i ciągle bierze leki. Wszystko to bardzo dużo kosztuje. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Dla nas liczy się każda złotówka. Każda wpłata to ogromne wsparcie. Proszę, pomóż mojemu mężowi odzyskać siły!

Żona Artura

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057786
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki