Artur Gruszka - zdjęcie główne

W głowie Artura pękł tętniak! Oddany mąż, tata i strażak – dziś to on potrzebuje naszej pomocy!

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Artur Gruszka, 48 lat
Waśniów, świętokrzyskie
Stan po kraniektomii - krwiak podtwardówkowy, stan po drenażu komorowym, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej
Rozpoczęcie: 4 czerwca 2025
Zakończenie: 11 lipca 2025
56 141 zł(26,52%)
Wsparły 722 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Artur Gruszka, 48 lat
Waśniów, świętokrzyskie
Stan po kraniektomii - krwiak podtwardówkowy, stan po drenażu komorowym, stan po założeniu zastawki komorowo-otrzewnowej
Rozpoczęcie: 4 czerwca 2025
Zakończenie: 11 lipca 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Artura. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Artur jest kochającym tatą i mężem, najlepszym przyjacielem. Całe życie pracował, aby żyło się nam jak najlepiej i niczego nie brakowało. Jest także strażakiem OSP, gdzie działał aktywnie. Niestety, 7 kwietnia 2025 r. doszło do tragedii, która przerwała naszą szczęśliwą, beztroską codzienność... 

W głowie taty nagle pękł tętniak. Miał atak drgawek, a następnie zemdlał. W szpitalu dowiedzieliśmy się, co się stało, przygotowywano nas na najgorsze i kazano się pożegnać. Tata przeszedł poważną operację pękniętego tętniaka i zabezpieczono mu drugiego – niepękniętego. 

Następnie w celu ratowania życia lekarze musieli usunąć kawałek czaszki. Konieczne było założenie drenów, które odprowadzały płyn mózgowo rdzeniowy. Po tym nastąpiła także infekcja całego organizmu, później kolejna operacja wstawienia zastawki do mózgu… To był dla nas ogromny szok, nigdy nie pomyśleliśmy, że może dojść do czegoś takiego!

Dziś tata samodzielnie oddycha, reaguje na naszą obecność. Mruga oczami, potrafi czasami ruszyć głową i lewą ręką, ziewa, kaszle – jednak nadal jest w stanie minimalnej świadomości i ma sparaliżowane kończyny. Wierzymy jednak, że 6-miesięczny turnus rehabilitacyjny pozwoli mu stanąć na nogi, aby mógł do nas wrócić i cieszyć się życiem. 

Teraz, jak taty nie ma, to my musimy przejąć jego obowiązki, a najbardziej brat, który musiał przejąć większość pracy w gospodarstwie. Radzi sobie, bo tata zdążył go nauczyć naprawdę dużo, pokazał jak pracować w polu, jak obsługiwać maszyny, jak naprawiać, jak dbać o wszystko. Jesteśmy bardzo wdzięczni za to, jak wiele rzeczy nas nauczył.

Chcielibyśmy, aby nasz tata wrócił do zdrowia i sprawności, dlatego zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc. Każda wpłata jest krokiem w stronę jego powrotu do samodzielności!

Dziękujemy za wsparcie, 
dzieci Daria i Kacper oraz żona Katarzyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Artur Połetek
    Artur Połetek
    Udostępnij
    X zł

    Trzymaj się kolego jesteś silny chop dasz radę

  • artur
    artur
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Dacie radę💪❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł