Artur Janik - zdjęcie główne

Sam wychowuje dzieci i walczy z guzem mózgu... Pomóż Arturowi❗️

Cel zbiórki: 2-tygodniowa rehabilitacja pooperacyjna

Organizator zbiórki:
Artur Janik, 35 lat
Granowo, zachodniopomorskie
Skąpodrzewiak antyplastyczny III stopnia - guz mózgu
Rozpoczęcie: 5 listopada 2021
Zakończenie: 12 grudnia 2021
19 533 zł(107,99%)
Wsparły 254 osoby

Cel zbiórki: 2-tygodniowa rehabilitacja pooperacyjna

Organizator zbiórki:
Artur Janik, 35 lat
Granowo, zachodniopomorskie
Skąpodrzewiak antyplastyczny III stopnia - guz mózgu
Rozpoczęcie: 5 listopada 2021
Zakończenie: 12 grudnia 2021

Opis zbiórki

Dzięki Waszej pomocy udało się zebrać środki na operację wycięcia guza mózgu! Wlaliście w nasze serca wiarę, że się uda i tego się trzymamy. Po operacji jednak Artur będzie potrzebował intensywnej rehabilitacji, która pomoże, by choć częściowo odzyskać sprawność. Opłacić ją musimy do 12 listopada. Bardzo prosimy o pomoc.

Nasza historia:

Mój brat 5 lat temu usłyszał paraliżującą diagnozę – glejak, guz mózgu. Mniej więcej od tamtego czasu samotnie wychowuje swoje dzieci, które są dla niego całym światem. Teraz całkowicie się załamał, stracił nadzieję, że jeszcze będzie dobrze, że dostanie więcej czasu… Nie możemy pozwolić mu się poddać, gdy jest nadzieja!

Wcześniej mimo choroby nie poddawał się. Przeszedł dwie operacje wycięcia guza mózgu – ostatnią w grudniu 2019 roku. Do pewnego czasu wszystko było dobrze, Artur starał się żyć normalnie, pracować i z pełnym zaangażowaniem wychowywać dzieciaki. Niestety, jego stan nagle się pogorszył…

Po udarze trafił do szpitala. Doznał paraliżu lewej strony ciała, stracił wzrok w lewym oku. W szpitalu lekarze rozkładają ręce. Stwierdzili, że guz nacieka i nic więcej nie da się zrobić, nie pomoże chemia i radioterapia. Mamy czekać na śmierć…

Jak, jak się z tym pogodzić?! Artur jest jeszcze młody, pragnie żyć, pragnie wychować swoje dzieci! Jako siostra poruszam niebo i ziemię, by znaleźć ratunek. Cała rodzina robi, co może, byle tylko Artur się nie poddał. Udało nam się dostać do dra Libionki, który po analizie wyników mojego brata stwierdził, że uda mu się wyciąć guza nawet w 90%, a paraliż może minąć! W klinice w Kluczborku już tak wiele osób zyskało szansę na życie, chociaż wszędzie indziej ich skreślili. Jest nadzieja!

Udało się zebrać na operację ostatniej szansy, teraz walczymy jeszcze o rehabilitację. Artur dzięki Wam uwierzył, że się uda. Jeszcze raz z całego serca proszę o wsparcie, by mógł wrócić do jak największej sprawności, by jeszcze cieszył się z życia...

Ewa, siostra Artura wraz z całą rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według