Artur Kacprzak - zdjęcie główne

Okrutny los rzucił mi kolejne wyzwanie! Proszę, POMÓŻ!

Cel zbiórki: Przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Artur Kacprzak, 58 lat
Katowice, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe, niedowład nóg, znaczy niedowład rąk
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2024
Zakończenie: 5 lutego 2026
6030 zł(11,34%)
Brakuje 47 162 zł
WesprzyjWsparło 66 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0145698
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0145698 Artur
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Arturowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej

Organizator zbiórki:
Artur Kacprzak, 58 lat
Katowice, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe, niedowład nóg, znaczy niedowład rąk
Rozpoczęcie: 30 kwietnia 2024
Zakończenie: 5 lutego 2026

Opis zbiórki

Moje życie nigdy nie było proste. Urodziłem się z mózgowym porażeniem dziecięcym, a w latach 60. raczej niewielu interesował los ludzi z podobnymi niepełnosprawnościami. Pomimo wielu przeszkód, którym staram się stawiać czoła, cały czas potrzebuję wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.

Jestem osobą z pierwszą grupą inwalidzką o znacznym stopniu upośledzenia ruchowego. Efektem porażenia mózgowego jest niedowład nóg i znaczny niedowład rąk. Mam sprawną tylko jedną dłoń, dzięki której mogę sterować elektryczny wózek inwalidzki. 

Paraliż ciała to nie tylko ograniczenie samodzielności, ale przede wszystkim negatywne skutki uboczne. Od wielu lat muszę być pod stałą opieką wielu specjalistów, przez co teczka z wynikami moich badań pęka w szwach. Dolegliwości, z którymi się mierzę jest wiele, ale nie one są powodem zbiórki. Dzięki Waszemu wsparciu udało mi się zakupić nowy wózek, z całego serca Wam za to dziękuję. Niestety dziś znów muszę prosić o pomoc…

W moim życiu pojawiły się kolejne trudności, z którymi muszę się zmierzyć. Ze względu na swoją niepełnosprawność muszę przeprowadzić remont mieszkania i dostosować je swoich  potrzeb. Mimo trudności, z którymi każdego dnia się mierzę, pragnę mieć, choć namiastkę normalnego życia. Chciałbym swobodnie wyjeżdżać z domu, bez problemu otwierać drzwi i być jakkolwiek samodzielnym człowiekiem.

Niepełnosprawność, choroby i cierpienie to loteria – dramatyczna i nieprzewidywalna. Nie jest to proste być przez całe życie zdanym na łaskę drugiego człowieka. Jednak wiem, że na tym świecie są anioły, dla których mój los nie jest obojętny. Dlatego kolejny raz z całego serca proszę Was o pomoc! Dobro wraca, z całego serca w to wierzę.

Artur

Wybierz zakładkę
Sortuj według