
🚨Młody ojciec i zawodowy strażak kontra rak – ratujemy życie Artura❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Niemczech, dojazd, noclegi, zakup leków
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Niemczech, dojazd, noclegi, zakup leków
Aktualizacje
Ostatnia prosta – wspieramy zbiórkę Norka❗️❗️❗️
Artur jest już po drugiej terapii w Kolonii. Obecnie plan leczenia wygląda tak, że mąż przyjmuje chemię w Polsce, a raz w miesiącu wyjeżdża na 5-dniową immunoterapię do Kolonii.
Jesteśmy zachwyceni kliniką w Kolonii. Mąż czuje się naprawdę zaopiekowany przez personel. Każdy wyjazd do Kolonii to dawka pozytywnej energii i motywacja do walki z chorobą.

Jeszcze raz pragniemy podziękować Wam, kochani, za wsparcie. Bez Was by się nie udało... Aż strach pomyśleć, co wydarzyłoby się, gdybyśmy nie mieli tylko aniołów obok siebie.
Nadal prosimy Was o wsparcie, o udostępnienia naszej zbiórki i udział w licytacjach. Bo już tak niewiele brakuje nam do celu!
Ola, żona
Artur zakwalifikował się na leczenie. Ostatnie tysiące do zebrania❗️Wesprzyj TERAZ❗️
Jesteśmy od poniedziałku w Kolonii. Każdego dnia Artur jest poddawany zabiegom. Lokalna i generalna hipertermia, infuzja wirusa NVD, ozonowanie krwi oraz wlewy witaminowe. Samopoczucie mojego męża jest dobre, nowe możliwości spowodowały, że Artur bardziej się otworzył i zdecydowanie poprawił się jego nastrój.
Ostatnie 3 miejsce były dla nas bardzo trudne. Artur całymi dniami leżał w łóżku, nie przyjmował żadnych pokarmów doustnie, był żywiony jedynie pozajelitowo kroplówkami, wychodził z domu jedynie na chemioterapię i to resztkami sił.
Muszę się teraz mierzyć z życiem sama, zaopiekować się moja rodzina. Marianka coraz częściej odczuwa brak taty, zaczyna się ciężki okres buntu, który nie pomaga w tych trudnych chwilach...

Córeczka potrzebuje obojga rodziców. Troski i ciepła, by prawidłowo się rozwijać. Niestety, byliśmy zmuszeni oddać ją w tym tygodniu pod opiekę dziadków. Klinika to nie jest miejsce dla małych dzieci.
Towarzysze Arturowi przy każdym zabiegu, by czuł się bardziej komfortowo. Nowe miejsce, obcy kraj, nowi ludzie mówiący w obcym języku, wiele nowych medycznych informacji, które trzeba zrozumieć oraz same zabiegi – to wszystko dostarcza kolejnych dawek stresu.
Mamy nadzieje, że wraz z wiosną przyjdą nowe dobre nowiny związane ze stanem zdrowia mojego męża.
To dzięki Wam.mamy możliwość podjęcia próby pokonania tej bardzo ciężkiej, wyniszczającej choroby… Nie potrafimy wyrazić naszej wdzięczności! Bez Waszego wsparcia stracilibyśmy nadzieję, że jeszcze będzie dobrze.
To ostatnia prosta – udostępnijcie zbiórkę, wpłaćcie choć złotówkę. By pasek zazielenił się na 100%.
Żona Artura
Artur po konsultacji w klinice w Kolonii❗️❗️❗️Potrzebne środki na leczenie❗️
Czekaliśmy na ten dzień bardzo długo. Na moment, w którym będziemy mogli wsiąść do samolotu i lecieć po ratunek dla Artura.
Cały czas czekamy na wyniki badań. Lada moment dowiemy się na jakie leczenie Artur otrzyma kwalifikację. Czy tamtejsi lekarza dadzą radę go uratować... Do tego czasu musimy zebrać całą kwotę – by nie zabrakło środków na terapię!

To, co dla nas robicie, jest niesamowite. Czujemy Wasze ogromne wsparcie, które trzyma nas przy życiu. Jesteśmy już tak blisko... Czy uda nam się zamknąć zbiórkę i zapewnić Arturowi środki na leczenie?
Mamy ogromną nadzieję, że to już ostatni raz, gdy musimy prosić o wsparcie... Że już za kilka dni pasek zazieleni się w 100%, Artur podda się specjalistycznemu leczeniu i wróci do domu, do żony, do Marianki....
Dlatego pełna mobilizacja! Zamknijmy zbiórkę Artura jak najszybciej! Pamiętajcie – każda złotówka jest cenna! Każde udostępnienie i wsparcie... Pomóżcie TERAZ!
Najbliżsi
Opis zbiórki
Norek, bo tak nazywany jest wśród najbliższych, to wspaniały mąż, ojciec, przyjaciel. Zawsze chętny i gotowy do pomocy innym. Zawodowy strażak, który gasił niejeden pożar – teraz próbuje ugasić swój, ten najtrudniejszy…
Zaczęło się niepozornie, kilka tygodni po ślubie w 2019 roku. Żona Ola zauważyła, że Artur bardzo schudł. Po namowach zgłosił się do lekarza. Diagnoza była krótka i niezbyt groźna – zapalenie wyrostka robaczkowego. Lekarze zalecili antybiotykoterapię i miało być po problemie. Faktycznie, wydawałoby się, że nastąpiła poprawa. Artur wrócił na służbę w Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie, a w styczniu 2021 roku powitał na świecie swoją ukochaną córeczkę Mariannę. Niestety, szczęście rodziny nie trwało długo...

Już we wrześniu stan zdrowia Artura bardzo się pogorszył, dlatego postanowił rozpocząć ponowne badania. W listopadzie lekarze oznajmili, że w miejscu w którym uważano, że było zapalenie wyrostka, jest kilkucentymetrowy guz. Zdecydowano, że to guz zapalny i operację wycięcia go, zaplanowano na początek 2022 roku.
Martwiliśmy się, zdrowiem Artura, jednak wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze, a jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Dopiero w styczniu lekarze zobaczyli, z czym tak naprawdę mają do czynienia, a diagnoza, którą wtedy otrzymaliśmy, brzmiała bardzo drastycznie i rozbiła nasze serca na milion kawałków: “Na jelicie grubym Artur ma ogromnego, 10- centymetrowego guza nowotworowego z naciekami do otrzewnej.”
Rak? Nacieki do otrzewnej? To wszystko brzmiało jak koszmar… Medycy nie podjęli się usunięcia guza, a tym samym operacja została przerwana. Szukaliśmy pomocy wszędzie. W listopadzie nadzieja pojawiła się u Profesora, który podjął się próby usunięcia guza. Niestety, historia się powtórzyła… Mimo doświadczenia lekarza guz okazał się silniejszy. Operacja się nie udała. Nadzieja zgasła…

Mimo wielu konsultacji w Polsce, z najlepszymi specjalistami w dziedzinie chorób nowotworowych, nikt nie daje Arturowi szans na wyleczenie. Pozostaje tylko chemia paliatywna...
Artur ma 34 lata, żonę i 2-letnią córeczkę. Ma pasję i marzenia. Kocha swoją pracę, pomaganie ludziom traktuje jako swoją życiową misję. Jest strażakiem z zamiłowania. Nie bał się walczyć z ogniem, pomagał w niejednym wypadku. Z racji swojego zawodu, zawsze dbał o zdrowie. Prowadził zdrowy tryb życia i uprawiał sporty. Nie może pokonać go nowotwór!
Choć dla Artura to trudny czas, to wie, że nie może się poddać. Ma dla kogo ŻYĆ! Od roku walczy, jest zdeterminowany. Chce wrócić do swojego normalnego życia, do służby, by ratować innych, zaopiekować się swoją żoną Olą i córeczką Marianką. Jednak teraz to on potrzebuje pomocy!

Znaleźliśmy szansę na leczenie w Klinice w Kolonii w Niemczech. Jest to immunoterapia przeciwnowotworowa. Wykorzystuje i wzmacnia własny system obronny pacjenta w walce z rakiem i trwale aktywuje układ odpornościowy przeciwko noworosnącym komórkom nowotworowym. Jest to terapia, która wspiera leczenie chemioterapią.
Czekamy na kosztorys z kliniki, jednak już teraz wiemy, że koszty takiego leczenia przekroczą możliwości finansowe rodziny, przyjaciół i znajomych. Dlatego jesteśmy tu, by prosić Was o pomoc w tej niezwykle ciężkiej walce!
Nie możemy stracić Artura, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by go uratować!
Najbliżsi
*Kwota zbiórki jest szacunkowa.

➤ FB: Norek kontra RAK (otwiera nową kartę)
➤ Licytacje: Artur Nowaczyk kontra RAK - Licytacje dla Norka (otwiera nową kartę)

➤ kspnszz.org – Młody ojciec i zawodowy strażak kontra rak – ratujemy życie Artura (otwiera nową kartę)
➤ gazetalubuska.pl – Strażak ze Świebodzina potrzebuje wsparcia. Choruje na nowotwór (otwiera nową kartę)
➤ zielonagora.naszemiasto.pl – Strażak ze Świebodzina potrzebuje wsparcia. Choruje na nowotwór. Trwa zbiórka na leczenie (otwiera nową kartę)
➤ eska.pl – Strażak ze Świebodzina potrzebuje pomocy. Trwa zbiórka. Mamy komentarz bliskiej osoby (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa2000 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa193 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Jurek50 zł
- Anonimowa Pomagaczka50 zł