Pilne!

Mam tylko kilka dni, by rozpocząć leczenie❗️Walczę z RAKIEM i PILNIE potrzebuję Waszej pomocy❗️

Cel zbiórki: Immunoterapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Artur Szlandrowicz, 51 lat
Puszczykowo
Rak urotelialny pęcherza moczowego, progresja choroby z masywną limfadenopatią miedniczą z naciekiem, przerzuty do węzłów chłonnych, wodonercze prawostronne
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 5 września 2026
251 269 zł(47,24%)
Brakuje 280 646 zł
WesprzyjWsparło 1857 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0939413
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0939413 Artur

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Arturowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Immunoterapia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Artur Szlandrowicz, 51 lat
Puszczykowo
Rak urotelialny pęcherza moczowego, progresja choroby z masywną limfadenopatią miedniczą z naciekiem, przerzuty do węzłów chłonnych, wodonercze prawostronne
Rozpoczęcie: 4 marca 2026
Zakończenie: 5 września 2026

Aktualizacje

  • RAK się cofa... Wygrywam walkę z chorobą, ale przegrywam z kosztami... Wasza pomoc jest teraz moją jedyną szansą❗️

    Moi Drodzy,

    przychodzę do Was dzisiaj z wiadomościami, na które tak bardzo wszyscy czekaliśmy. Łzy, które mam dziś w oczach, to w końcu łzy głębokiej ulgi, a nie tylko strachu. Odebrałem wyniki ostatnich badań i... leczenie działa!

    Mój przeciwnik – rak pęcherza moczowego – w końcu zaczął się cofać: Przerzuty w węzłach chłonnych zmniejszyły się o połowę aż o 50%! Główny guz w pęcherzu skurczył się o 40%! Kiedy lekarz pokazał mi te liczby, poczułem, że kamień spada mi z serca. Ta potworna walka, ten cały ból i zmęczenie mają sens. Medycyna daje mi szansę, by wygrać życie.

    Niestety, obok ogromnej radości pojawił się też paraliżujący strach. Ta terapia, która tak skutecznie niszczy raka, w moim przypadku nie jest refundowana. Aby całkowicie pokonać chorobę i nie dopuścić do jej powrotu, leczenie musi potrwać aż 2 lata. Koszty są po prostu horrendalne. Kwoty, które muszę płacić za kolejne dawki, przekraczają wszelkie możliwości zwykłego człowieka.

    Spoglądam codziennie na moją rodzinę – na moją żonę, na moje dzieci. To oni są moim całym światem i moją największą motywacją. Widzę w ich oczach strach, ale też miłość i nadzieję. Nie mogę i nie zamierzam się poddać. Muszę dla nich walczyć, muszę wyzdrowieć i być przy nich przez kolejne lata.

    Rak odebrał mi już wiele, ale nie pozwolę mu odebrać mi przyszłości z moimi bliskimi. Dlatego z całego serca, jako mąż, ojciec i facet, który chce po prostu żyć, proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki przybliża mnie do kolejnej dawki leku. Do kolejnego miesiąca życia. Dziękuję, że jesteście ze mną w tej drodze. Wasze wsparcie daje mi siłę, by rano wstać i walczyć dalej.

    Artur

Opis zbiórki

Mam na imię Artur. Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał prosić kogokolwiek o pomoc w walce o własne życie. Zawsze byłem tym, który radził sobie sam. Pracowałem, planowałem przyszłość, miałem marzenia. Dziś walczę z rakiem urotelialnym pęcherza – chorobą, która zabrała mi spokój, pracę i poczucie bezpieczeństwa.

Postanowiłem jednak walczyć. Zmieniłem dietę, wprowadziłem suplementację, pracowałem nad stresem. Chciałem dać organizmowi każdą możliwą szansę do odbudowy. W sierpniu 2025 roku podczas USG dowiedziałem się, że guz po prawej stronie zniknął. Niestety, moje szczęście trwało tylko chwilę. Choroba nie powiedziała ostatniego słowa. W jego miejscu zaczęły rosnąć dwa nowe ogniska. Od początku roku zmiany urosły aż do 6 cm.

Artur Szlandrowicz

W ostatnim czasie trafiłem do szpitala z całkowitym zastojem moczu. Ból nie do opisania. Niestety, badania wykazały progresję nowotworu – zaatakowane zostały też węzły chłonne w jamie brzusznej.

Powinienem jak najszybciej rozpocząć immunoterapię, która według onkologów będzie najlepszą metodą do walki z rakiem. Sama chemioterapia może nie przynieść tak dobrych efektów – zastosowanie immunoterapii zwiększa moją szansę na życie niemal dwukrotnie. 

Artur Szlandrowicz

W tej chwili operacyjne wycięcie zmian nie jest możliwe – guzy są zbyt duże, zajmują niemal cały pęcherz. Każdego dnia widzę krew w moczu. Każde oddanie moczu to ból i lęk. Schudłem, jestem wyczerpany. Mam zastój w nerce, przez który zostałem poddany pilnej nefrostomii. Z dnia na dzień straciłem nie tylko zdrowie, ale też stabilność finansową i poczucie bezpieczeństwa.

Niestety, w moim przypadku immunoterapia jest nierefundowana – muszę przyjąć ją w pierwszej fazie leczenia. Według informacji, które otrzymałem od lekarzy jedna dawka leku kosztuje około 60 000 zł. Podanie odbywa się co 3 tygodnie. Pierwszą dawkę mam przyjąć już za tydzień! Lekarze mówią wprost – nie mogę czekać. Mam więc kilka dni, by uzbierać przynajmniej 60 tys. złotych, na początek.

Artur Szlandrowicz

Jestem tatą trzech wspaniałych synów, a także mężem, głową rodziny. Nie wyobrażam sobie, gdyby miało mnie zabraknąć w ich życiu. Chcę być przy mojej rodzinie, patrzeć jak dorastają moje dzieci, towarzyszyć im w najważniejszych wydarzeniach. 

Dlatego jestem tu dziś, bo nie mam innego wyboru. Muszę prosić Was o pomoc w sfinansowaniu leczenia. Sam nie jestem w stanie uzbierać tych pieniędzy. Proszę, jeśli możecie, wesprzyjcie moją zbiórkę dowolną kwotą i udostępnijcie ją dalej. Mam tylko kilka dni, by rozpocząć walkę o moje życie – bez Was to się nie uda!

Artur

Artur Szlandrowicz

Wybierz zakładkę
Sortuj według