Pilne!
Artur Tomaszewski - zdjęcie główne

Złośliwy nowotwór zaatakował niewinne dziecko! Pomóż Arturkowi w walce z siatkówczakiem!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Artur Tomaszewski, 5 lat
Tomaszów Mazowiecki, łódzkie
Nowotwór złośliwy oka - siatkówka
Rozpoczęcie: 27 lutego 2024
Zakończenie: 7 grudnia 2026
66 279 zł(89%)
Brakuje 8190 zł
WesprzyjWsparło 1728 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0506394
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Artur Tomaszewski, 5 lat
Tomaszów Mazowiecki, łódzkie
Nowotwór złośliwy oka - siatkówka
Rozpoczęcie: 27 lutego 2024
Zakończenie: 7 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Walka o zdrowie Artura wciąż trwa❗️Błagam, nie zapominajcie o moim synku!

    Kochani,

    chciałabym podzielić się z Wami tym, jak obecnie wygląda nasza codzienność i z czym każdego dnia mierzymy się w trosce o zdrowie mojego synka, Artura. Za naszą zbiórką kryje się prawdziwa, trudna historia.

    Artur bardzo często choruje. Synek nie może regularnie chodzić do przedszkola, ponieważ kolejne choroby utrudniają mu normalne funkcjonowanie. Zamiast spokojnej, beztroskiej codzienności często mamy kolejne infekcje, wizyty lekarskie i troskę o to, co przyniosą następne dni. Nawracające infekcje górnych dróg oddechowych sprawiają, że regularnie odwiedzamy laryngologa.

    Artur Tomaszewski

    Dodatkowym powodem do niepokoju są utrzymujące się powiększone węzły chłonne na szyi. Dlatego dwa razy w roku przechodzimy również kontrole onkologiczne. Artur pozostaje również pod opieką kardiologa i dentysty. Po leczeniu chemioterapią wszystkie jego zęby wymagały leczenia i naprawy. To kolejne wizyty, kolejne wydatki i następne wyzwania, z którymi musimy się mierzyć.  Dodatkowo dwa razy w roku musimy wymieniać protezę oka. 

    Nie jest mi łatwo o tym pisać, ale nasza sytuacja jest trudna również dlatego, że sama zmagam się z problemami zdrowotnymi. Każdego dnia staram się być silna dla mojego synka, towarzyszyć mu w leczeniu i dbać o jego potrzeby. Jednak ja również mam swoje ograniczenia i trudne chwile.

    Obecnie nie pracuję, a nasze możliwości finansowe są bardzo ograniczone. Koszty związane z opieką nad Arturem stale się pojawiają, a środków często po prostu brakuje. Jako mama chciałabym móc skupić się na zdrowiu i potrzebach mojego dziecka, zamiast nieustannie martwić się o to, czy wystarczy nam pieniędzy na wszystkie niezbędne wydatki.

    Artur Tomaszewski

    Kochani, wiem, że każdy ma swoje problemy i zobowiązania. Tym bardziej doceniam każdą osobę, która poświęci chwilę, aby przeczytać naszą historię, wesprzeć zbiórkę lub udostępnić ją dalej. Każda wpłata realnie pomaga nam pokrywać wszystkie wydatki związane z leczeniem Artura, lekami, dojazdami do specjalistów, wymianą protezy oka i wieloma innymi potrzebami. Dzięki Wam mamy odrobinę większego poczucia bezpieczeństwa w tej trudnej sytuacji.

    Proszę o szansę na to, bym mogła zapewnić mojemu dziecku potrzebną opiekę i zadbać o jego zdrowie najlepiej, jak to możliwe. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy są z nami, wspierają Artura, pamiętają o nim i pomagają nam przechodzić przez tę trudną drogę. Jestem mamą, która chce zrobić wszystko, co może, aby zadbać o swoje dziecko. Dziękuję, że pomagacie mi w tej drodze.


    Mama Artura

  • Artur pokonał nowotwór! Co dalej...?

    Największy koszmar, okres po diagnozie nowotworu, już za nami. Arturek przeszedł operację usunięcia oka i teraz walczymy o dalszą sprawność!

    We wrześniu czeka nas kolejna wizyta w Berlinie, aby wymienić protezę, a niedługo później wyjazd do Warszawy na badanie dna oka. Konieczne są wizyty u okulisty i regularna kontrola prawego oka, ponieważ ono podwójnie pracuje i bardzo szybko może rozwinąć się wada wzroku.

    Artur Tomaszewski

    Co pół roku mamy także kontrole onkologiczne w Warszawie. Co 3 miesiące badanie krwi oraz sprawdzenie węzłów chłonnych szyjnych, ponieważ cały czas są niestety powiększone.

    Artur Tomaszewski

    Artur zmaga się teraz często z zakażeniami górnych dróg oddechowych, przez co epiproteza bardziej się brudzi i prowadzi to do zapaleń oka. Choroba odebrała niestety synkowi część dzieciństwa... Ciągłe kontrole, wizyty w szpitalu i czas spędzony na zdrowieniu zabiera mu siły na zabawy z rówieśnikami, rozwijanie się i nauczanie w przedszkolu.

    Nie możemy zmienić przeszłości, ale mamy wpływ na przyszłość Arturka! Dlatego prosimy Was, z całego serca, o dalsze wsparcie dla naszego chłopca. Każda wpłata to cegiełka dołożona do walki o jego zdrowie!

    Rodzice
     

  • Arturek jest po założeniu półrocznej protezy, ale wciąż potrzebuje Twojej pomocy. Przeczytaj!

    Wracamy z dobrymi wieściami, ale przede wszystkim dalszą prośbą o pomoc.

    Arturek jest po operacji oczka.  Gojenie się jego oczodołu zajęło 6 tygodni. Teraz regularnie musimy jeździć do Warszawy na kontrole jego aparatu wzroku.

    Jesteśmy przed zakupem specjalnej protezy w Niemczech, która została przystosowana do tego, by pomóc naszemu dziecku.

    Artur Tomaszewski

    Protezy, które Artur nosił dotychczas, musiały być wymieniane, co 3 miesiące. Obecna wystarczy synkowi na pół roku.  Kolejną wizytę kontrolną u specjalisty mamy zaplanowaną w lutym.

    Cieszymy się, że dzięki Waszemu wsparciu doszło do tej operacji. Po niej wszystko powoli wraca do normy. Jesteśmy Wam za to ogromnie wdzięczni!

    Chcielibyśmy jednak poprosić o dalszą pomoc, ponieważ koszty dojazdów na wszelkie wizyty kontrolne w Warszawie nas przerastają... Prosimy o dalsze wsparcie.

    Rodzice Arturka

Opis zbiórki

Tego lata beztroskie wakacje zamieniły się w walkę z bezlitosnym nowotworem, który na przeciwnika wybrał naszego malutkiego, jedynego synka! Do dziś nie możemy w to wszystko uwierzyć. Każdy dzień to dla nas niewyobrażalny strach o przyszłość Arturka…

Gdy zauważyłam plamkę na oku synka, od razu umówiłam go na wizytę do okulisty. Niestety, chwilę czekaliśmy na termin wizyty. W najgorszych snach nie przypuszczaliśmy, że tak mała plamka może być spowodowana nowotworem. 

W gabinecie u okulisty od razu padły pierwsze podejrzenia. Czuliśmy, jak ziemia osuwa nam się spod nóg… Otrzymaliśmy skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, 120 km od naszego domu. Rzuciliśmy wszystko, spakowaliśmy się i już następnego dnia zjawiliśmy się w stolicy.

Artur Tomaszewski

Na miejscu niemal natychmiast otrzymaliśmy przerażającą diagnozę – nowotwór złośliwy oka. Nie było już złudzeń i nadziei, że może to jednak coś innego… Ta informacja spadła na nas, jak grom z jasnego nieba. W tamtej chwili świat na kilka minut się dla nas zatrzymał.

Nie mogliśmy się załamywać. Arturek potrzebuje naszego ciągłego wsparcia i opieki. Nieustannie trwaliśmy przy szpitalnym łóżeczku, gdy z kroplówki leciała wycieńczająca chemia. Byliśmy zdruzgotani, gdy okazało się, że zarówno podania dotętnicze, jak i bezpośrednie do oka, nie przyniosły pożądanych rezultatów.

Artur Tomaszewski

Ostatnie badania dna oka nie pozostawiły nam nadziei… Przed nami powtórne badania, które mają potwierdzić wielkość i postać guza. Niestety, możliwe że konieczne będzie usunięcie oka. Myśl, że już w pierwszych latach życia nasze maleństwo zostanie bezpowrotnie okaleczone, rozrywa nasze serca. Przed nami wiele wizyt lekarskich, a już teraz same koszty dojazdów zaczynają nas przerastać...

Najważniejsze jednak, żeby nie doszło do przerzutów. Arturek już tak wiele wycierpiał. Każdy jego krzyk, płacz, to dla nas potworny cios. Tak bardzo chcielibyśmy mu pomóc. Niestety, możemy tylko czekać. Wierzymy, że nasz dzielny wojownik wygra tę walkę. Wasze wsparcie to dla nas ogromna pomoc, za którą z całego serca dziękujemy.

Rodzice

Artur Tomaszewski

➡️ Licytacje dla Arturka (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według