Zbiórka zakończona
Asad Layth Jabbar Ghali - zdjęcie główne

PILNE❗️Bez operacji grozi mu amputacja nóżki... Asad potrzebuje pomocy!

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w Paley European Institute

Organizator zbiórki:
Asad Layth Jabbar Ghali, 7 lat
Warszawa, mazowieckie
Wrodzona wada nogi - hemimelia piszczelowa
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2021
Zakończenie: 10 grudnia 2024
26 770 zł(6,66%)
Wsparło 928 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0159996 Asad Layth Jabbar

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w Paley European Institute

Organizator zbiórki:
Asad Layth Jabbar Ghali, 7 lat
Warszawa, mazowieckie
Wrodzona wada nogi - hemimelia piszczelowa
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2021
Zakończenie: 10 grudnia 2024

Aktualizacje

  • ❗️Ogromne problemy Asada...

    Rehabilitacja Asada została wstrzymana, a bez zebrania kwoty,  która potrzebna jest na operację, nasz synek nie ma żadnych szans...

    Choroba postawiła nas pod ścianą. Asad bez protezy nie jest w stanie utrzymać się na nóżkach. Najprostsze czynności, które jego rówieśnicy wykonują bez problemów, dla niego są nieosiągalne... 

    Asad Layth Jabbar Ghali

    Synek sam zaczyna widzieć różnicę pomiędzy nim, a innymi dziećmi. Staje się coraz bardziej zamknięty i wycofany – a ja bezradna. Nie potrafię opisać słowami tego strachu, niepewności i przerażenia.

    Los okrutnie doświadcza moje dziecko, a ja już nie wiem gdzie szukać wsparcia. Błagam, pomóż mi ratować to, co jeszcze do uratowania zostało!

    Mama

Opis zbiórki

Nasz synek miał urodzić się zdrowy. Czułam, że pod moim sercem rozwija się mój największy skarb. Nie przypuszczałam, że po narodzinach okaże się, że będzie potrzebował pilnej pomocy. Z dnia na dzień nasze życie zmieniło się w koszmar. Teraz liczy się tylko jedno – uratować sprawność Asada!

O tym, że nasz syn urodzi się z defektami i z niepełnosprawnością dowiedziałam się od lekarzy dopiero po narodzinach. Razem z mężem przeżyłam ogromny szok. Wrodzona wada nogi - hemimelia piszczelowa, Dla lekarzy był to również niespotykany przypadek. Pierwszy raz mieli do czynienia z tak dużą wadą. Dla nich jedynym rozwiązaniem była amputacja kończyny. 

W naszych sercach nie było zgody na taką możliwość. Jak sobie poradzimy? Co, jeśli naprawdę nóżkę trzeba będzie amputować? Baliśmy się jak nigdy dotąd. W Iraku nie dawano nam szans, ani cienia nadziei na sprawną przyszłość synka, a my przecież nie możemy się poddać! Przemierzając tysiące kilometrów trafiliśmy do Paley European Institute – i właściwie tu zaczyna się nasza historia. 

Jesteśmy od ponad półtora roku w Polsce. Asad przeszedł już dwie duże operacje – jedna z nich to rekonstrukcja kolana, którego w ogóle nie miał w nóżce. Nóżce, którą inni lekarze chcieli amputować. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem i tak jak oczekiwali tego specjaliści… i my! 

Po ostatniej operacji wniknęły ogromne komplikacje. Pojawiła się martwica nóżki i trzeba było ją ratować, a później wykonać przeszczepu skóry. Ból jaki towarzyszył naszemu dziecku, był nie do opisania. Nasze serca z każdym krzykiem Asada pękały bardziej… Nasz mały wojownik wycierpiał więcej, niż niejeden dorosły. 

Asad Layth Jabbar Ghali

W tym momencie wada nogi się pogłębia, blokuje też wzrost kości udowej – musimy działać teraz, by nie było za późno! Dostaliśmy nadzieję i ostatnią szansę. Przed Asadem jeszcze wiele operacji, jednak najbliższa ma się odbyć w lutym 2022 roku. Kwota do zebrania na tę operację jest horrendalna. Zupełnie poza naszym zasięgiem.

Jesteśmy zdruzgotani jego stanem zdrowia i niepewną przyszłością. Nasz synek ma już 3-latka, a nie wykonuje żadnych czynności samodzielnie. Nie chodzi, a by przemieścić się z jednego do drugiego miejsca, potrzebuje naszej pomocy. Serce mi pęka, kiedy widzę, jak na placu zabaw z powodu wyglądu jego nóżek dzieci uciekają od niego, a on tak by się chciał z nimi pobawić. Ludzie widzą, że się uśmiecham, ale w środku serce mi pęka i marzę, aby koszmar mojego synka się skończył.

Czujemy się bardzo samotni. Z dala od naszego kraju, domu i najbliższej rodziny. Przylecieliśmy do Polski, szukając ratunku. Ratunku, który jest blisko, a zarazem tak daleko… Boimy się, że nie zdążymy uzbierać środków, że nie damy rady pomóc najważniejszej osobie w naszym życiu – naszemu dziecku! 

Mama

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj