
3 najbliższe sobie osoby chore na RAKA❗️ Wstrząsający dramat rodziny❗️
Cel zbiórki: Półroczne leczenie onkologiczne
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Półroczne leczenie onkologiczne
Aktualizacje
Szpital - dom, szpital - dom, tak teraz wygląda nasze życie... Zostań z nami, proszę!
15.09.2023 roku przyjęłam kolejny cykl chemioterapii. Wyniki były na pograniczu, ale lekarz zadecydował, że lek ratujący mi życie może być podany. Mój organizm jest na skraju wyczerpania, o czym świadczą nawet schodzące paznokcie, ale wytrzymam wszystko, jestem silna, dam radę!
Teraz życie naszej rodziny wyznaczają kolejne badania, cykle radio i chemio terapii. Czas jak gdyby się zatrzymał, jakby wszystko stanęło w miejscu. Mamy wokół siebie mnóstwo dobroci od ludzi o wielkich sercach i to nas trzyma w nadziei na lepsze jutro.

Bardzo, bardzo dziękuje za każdą pomoc, każdy, najmniejszy gest dobroci i serdeczności. Nie da się opisać słowami tego, co czujemy i jakie emocje nam przy tym towarzyszą.
W ostatnim czasie została utworzona grupa licytacyjna, na którą zapraszamy. Kliknij w link (otwiera nową kartę)
Basia
Będę walczyć do samego końca!
Za mną kolejny pobyt w szpitalu i kolejna dawka leku, którą mogłam przyjąć dzięki Waszej ofiarności, za którą dziękuję najmocniej na świecie!
Ostatnio miałam infekcję i zawroty głowy. Po dostaniu antybiotyku poczułam się trochę lepiej, a zawroty trochę ustąpiły.
Jakiś czas temu założono mi port, tj. centralne wkłucie, bo moje żyły są już w złej kondycji. Lekarz zlecił mi badanie kolonoskopią, w celu wykluczenia przerzutów do układu wydalniczego...

Od lekarza prowadzącego wiem tylko tyle, że lek mam przyjmować dalej co trzy tygodnie bezterminowo.
Nadal bardzo proszę o Wasze wsparcie oraz modlitwę – za mnie, mojego męża, który mimo choroby dzielnie mnie wspiera i zawsze jest przy mnie oraz za naszego syna, który walczy z glejakiem i nadal przebywa na leczeniu, bardzo daleko od nas. To bardzo dla nas trudne, że nie możemy przy nim być...
Musimy to jakoś wszystko przetrwać, nie możemy się poddać. Walczmy do samego końca! Dziękuję za każde wsparcie.
Basia
WAŻNE INFORMACJE❗️Proszę, przeczytaj i pomóż❗️
Kochani!
4.08 przyjęłam kolejną dawkę leku. Lekarz zapoznał się z wynikami TK, który wskazuje na cofnięcie nie zmian w opłucnej oraz wątrobie!
Najważniejsze jest to, że zostałam dopuszczona do dalszego leczenia, czyli jest nadzieja! Lek, który dostaje działa głównie na ogniwo raka, czyli na pierś i na jego przerzuty.

Niestety, bardzo martwię się o swojego syna, który przebywa w Krakowie i jest leczony na glejaka...
Przez mój zły stan zdrowia nie jestem w stanie go odwiedzić, powspierać, a tak bardzo bym chciała... Moje matczyne serce po prostu pęka na pół...

Jest mi niezwykle ciężko, ale wiem, że nie mogę się poddać!
Dlatego bardzo Was proszę o dalsze wsparcie w tej trudnej i nierównej walce. Wasza pomoc jest dla mnie bezcenna!
Barbara
Opis zbiórki
Mąż ma nowotwór jelita. Jest po operacji. Niedawno u syna zdiagnozowano nieoperacyjnego glejaka pnia mózgu. Ja choruję na raka piersi. Jest to wznowa – lekarze wykryli przerzuty do opłucnej i wątroby. Za leczenie muszę zapłacić z własnych pieniędzy. Cena jednej dawki leku to 10 tys. zł co 3 tygodnie.

Jest to nowoczesne leczenie, ale niestety nierefundowane. Jest to lek, który może uratować mi życie. Największą przykrością dla mnie jest to, że całe życie ciężko pracowałam, a teraz muszę płacić tak ogromnej pieniądze za leczenie. To straszne upokorzenie, na które brak mi słów.
Przyjęłam już 5 cyklów chemii, których koszt to 50 tysięcy złotych. Oprócz tego muszę wykupywać leki dla siebie i męża, które przyjmujemy codziennie. To również niemały wydatek. Bardzo martwimy się również o naszego ukochanego syna, który obecne jest leczony radioterapią.

Nasze życie stało się koszmarem. Czasem nawet nachodzi mnie myśl, że to tylko zły sen, ale realia niestety są inne… Bardzo proszę wszystkich ludzi o wielkich sercach o pomoc w tej nierównej walce. Sami nie damy rady wygrać z trzema, niosącymi śmierć przeciwnikami.
Barbara


➡️ Licytacje (otwiera nową kartę)

Wpłaty
- Aleksandra Borczyk10 zł
- Krystyna Niewiadomska20 zł
Kabel USB
- Wpłata anonimowaX zł
60 złTorebka
- Wpłata anonimowa10 zł
- Asia Czaja-Rybka110 zł
Całym sercem wspieram całą rodzinkę!