Barbara Stokłosińska - zdjęcie główne

Basia kontra guz mózgu❗️Pomóż – operacja jedyną nadzieją!

Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu w Kluczborku

Organizator zbiórki:
Barbara Stokłosińska, 59 lat
Dyminy, świętokrzyskie
Glejak IV stopnia
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2022
Zakończenie: 20 czerwca 2022
85 421 zł(100,37%)
Wsparło 910 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Operacja wycięcia guza mózgu w Kluczborku

Organizator zbiórki:
Barbara Stokłosińska, 59 lat
Dyminy, świętokrzyskie
Glejak IV stopnia
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2022
Zakończenie: 20 czerwca 2022

Dobro powraca! Najlepiej przekonała się o tym Basia, do której wróciło w postaci ogromnego wsparcia ze strony bliskich i całkiem obcych osób.

Dzięki ludziom dobrego serca zebraliśmy wymaganą kwotę. Operacja odbyła się 20 czerwca 2022 r. Dr Libionka zadowolony z operacji, co dla nas jest najlepszą wiadomością. Basia obecnie odpoczywa po operacji w domu.

Z całego serca dziękujemy za każde wsparcie. Cieszymy się każdym wspólnym dniem i z nadzieją patrzymy w przyszłość!

Aktualizacje

  • Dziękujemy za 100%!

    To niesamowite, jak dzięki Wam dzieją się rzeczy prawie niemożliwe! Udało się w bardzo krótkim czasie zebrać całą kwotę na operację Barbary! 

    Teraz pozostaje nam już tylko trzymać kciuki za jej powodzenie. Wycięcie guza mózgu daje Barbarze szansę na kolejne miesiące, a może i lata szczęśliwego życia u boku najbliższych! W tej diagnozie nie ma nic ważniejszego. 

    Dziękujemy każdemu, kto dołożył do tego swoją cegiełkę. 

    Razem wielką mamy MOC!

Opis zbiórki

Nasza mama ma glejaka! Walczymy z najgorszym guzem mózgu – nowotworem złośliwym! Zaledwie 3 miesiące po operacji jest już wznowa! Życie naszej mamy gaśnie, a my nie możemy po prostu czekać na najgorsze… Największą szansą mamy jest pilna operacja w Kluczborku. Prosimy o pomoc! O podarowanie nam szansy na więcej bezcennego czasu… 

Już 20 czerwca musimy się stawić do kliniki! Mama czuje się coraz gorzej… Zwiększa się obrzęk i ucisk, mimo leków stan się pogarsza. Nie mamy wiele czasu… Operacja jednak nie jest refundowana, a jej koszt jest dla nas bardzo duży. Prosimy o każdą możliwą pomoc…

Zaczęło się 17 grudnia. Mama nagle źle się poczuła. Tata dał nam znać, że dziwnie się zachowuje, inaczej. Od razu pojechaliśmy na SOR. Badanie tomografem wykazało guza. Ze szpitala mamy już nie wypuścili… Byliśmy w szoku. Ale jeszcze bardziej, gdy kolejne badania potwierdziły, że to nowotwór złośliwy! 

Barbara Stokłosińska

Jak zły sen powróciły wspomnienia – kilka lat temu nasza ciocia, kuzynka mamy, też zachorowała na glejaka IV stopnia. Chociaż dawali jej kilka miesięcy, dzięki ogromnej determinacji przeżyła jeszcze 4 lata. Mama wtedy była przy niej, na każdym etapie choroby i odchodzenia. Tym chyba trudniej przyjęła diagnozę, że sama zachorowała na guza mózgu…

Od razu odbyła się operacja jego wycięcia, wszystko poszło zgodnie z planem. To był styczeń tego roku. Potem chemio- i radioterapia. I nadzieja, że mamy jeszcze wiele czasu przed sobą…

Niestety. 25 marca zakończyła się terapia, potem tylko chemia podtrzymująca, a już 6 maja koszmar wrócił… Z samego rana mama zaczęła wymiotować. Straciliśmy z nią kontakt. Niby otwierała oczy, ale nic do niej nie docierało, nie byliśmy w stanie się porozumieć. Wezwaliśmy karetkę. Okazało się, że jest obrzęk mózgu! Lekarze powiedzieli, że to albo wznowa, albo powikłania po radioterapii – nie byli pewni. Nie mając czasu do stracenia, konsultowaliśmy mamę także z innymi specjalistami. 

Tak trafiliśmy do doktora Libionki, który jednoznacznie określi – guz odrósł, trzeba go jak najszybciej wyciąć, zanim będzie jeszcze gorzej! Lekarz z Warszawy, który za pierwszym razem operował mamę, tym razem nie jest w stanie się podjąć wycięcia guza – jest zbyt duże ryzyko powikłań. Jednak w Kluczborku, prywatnej klinice, są inne, nowocześniejsze metody – dzięki temu ryzyko jest minimalne!

Barbara Stokłosińska

Niestety, musimy zebrać 80 000 złotych na operację, która została wyznaczona jeszcze na czerwiec! 

Emocje są bardzo trudne. Mama się boi, a my drżymy ze strachu o nią. Wiemy jednak, że wciąż jest nadzieja, dlatego będziemy walczyć! O każdy kolejny rok, miesiąc, nawet tydzień… Z  całego serca prosimy o pomoc!

Basia, nasza kochająca mama, żona i babcia, zasługuje na to! Kiedyś pełna energii, zaangażowana w życie rodzinne i wychowanie trójki radosnych wnucząt. Pielęgniarka w Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka w Kielcach, oddana najmniejszym pacjentom w walce o zdrowie, wspierająca rodziców w trudnych chwilach. A teraz te trudne chwile przyszły do niej… Prosimy, pomóżcie nam ją uratować i dać szansę na dłuższe i lepsze życie!

Wpłaty

Sortuj według