Bartek Lewandowski - zdjęcie główne

Czy podarujesz szansę na życie❓ Bartosz walczy z NOWOTWOREM❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyżywienie, pomoc w trudnej sytuacji medycznej

Organizator zbiórki:
Bartek Lewandowski, 24 lata
Luboń, wielkopolskie
Nowotwór esicy
Rozpoczęcie: 17 lipca 2024
Zakończenie: 20 czerwca 2025
21 135 zł
Wsparło 369 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyżywienie, pomoc w trudnej sytuacji medycznej

Organizator zbiórki:
Bartek Lewandowski, 24 lata
Luboń, wielkopolskie
Nowotwór esicy
Rozpoczęcie: 17 lipca 2024
Zakończenie: 20 czerwca 2025

Opis zbiórki

Choroba, która dotknęła mojego syna 3 lata temu, dzisiaj zaczyna go pokonywać. Próby leczenia nie przyniosły efektów, jego stan się pogarszał… Dawnej pełen planów i marzeń młody człowiek zaczął gasnąć… Teraz gdy pojawiło się światełko nadziei, proszę Cię, pozwól mojemu synowi mieć nadzieję, by żyć.

Zaczęło się w 2020 roku, kiedy Bartosz zaczął chodzić do lekarza z problemami jelitowymi. Przepisali mu antybiotyki, potem skierowanie na USG, ale badania nic nie wykazały. W marcu 2021 roku syn dostał skierowanie na kolonoskopię. Stawiliśmy się na nią 9 sierpnia i wtedy nasz świat się zawalił. 

Lekarz był w szoku. Nie mógł nawet przebić się endoskopem przez guz – nowotwór esicy! Natychmiast pobrano próbkę i na drugi dzień byliśmy już u chirurga-onkologa, a operacja odbyła się 3 września. Usunięto wtedy jelito i 15 węzłów chłonnych. Wszystko działo się tak szybko… 

Bartosz Lewandowski

Niestety, każda nadzieja, jaką mieliśmy, w ciągu tych trzech lat była brutalnie gaszona. Pojawiły się przerzuty na wątrobę, kręgosłup, płuca… Nowotwór, najgorsza plaga rozsiewała się po organizmie Bartka!

Ostatni tomograf również jednocześnie dał nam nadzieję i część niej odebrał. Nastąpił regres z płuc, ale nowotwór „rozlewa się” po kręgosłupie! Bartek jest teraz na trzeciej chemioterapii. Przechodzi ją bardzo źle… Przy poprzedniej nie był w stanie nawet utrzymać łyżki. Stan syna jest stabilny, lekarze mówią, że jego stan jest paliatywny.

Sytuacja spowodowała, że postanowiliśmy prosić Państwa o pomoc. Koszty leczenia są ogromne, a w przyszłości mogą być jeszcze większe, ponieważ szukamy pomocy nawet za granicą. Nie chcę, żeby bezsilność psychiczna i finansowa zakończyła młode życie mojego syna... Bartek wciąż walczy, by żyć jak rówieśnicy. Czy pozwolą mu Państwo mieć nadzieję, by żyć?

Anna, mama

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • U
    U
    Udostępnij
    20 zł

    Trzymam kciuki walcz

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • DOROTA
    DOROTA
    Udostępnij
    50 zł

    Bartku nonownie przesyłam Ci, mnóstwo pozytywnej energii i otuchy w tym trudnym czasie. Walcz i nie poddawaj się

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł