Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jeden nieostrożny ruch spowodował tragiczny wypadek❗️Pomóż Bartkowi wrócić❗️

Bartosz Puszczewicz

Jeden nieostrożny ruch spowodował tragiczny wypadek❗️Pomóż Bartkowi wrócić❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0227488
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Bartosz Puszczewicz, 33 lata
Brzeg, opolskie
Stan po ciężkim urazie czaszkowo-mózgowym
Rozpoczęcie: 14 Października 2022
Zakończenie: 17 Stycznia 2023

Opis zbiórki

5 września 2022. Dla większości dzień jak co dzień. Dla Bartka – pierwszy dzień urlopu. Przyjechał do rodzinnego miasta odwiedzić Rodziców, spotkać się ze znajomymi. Wyszedł z nimi do parku. Z tego parku nie wrócił do dziś. Teraz walczymy o każdy cień nadziei i bardzo tęsknimy… 

Chcieli skrócić sobie drogę i wybrali się dawną fosą wokół, której ulokowany jest park. Górka jest stroma, ale przecież nie raz tamtędy szli. Nagle Bartek potknął się i spadł. Spadał z ogromną prędkością ze skarpy, uderzając głową o betonowe obramowanie fontanny... 

Dalej wszystko toczyło się jak w najgorszym koszmarze. Bartek był nieprzytomny. Krwawił. Przyjaciele wezwali pogotowie, jednocześnie udzielając pierwszej pomocy. Lekarz z karetki widząc stan i obrażenia Bartka zdecydował się wezwać helikopter. 

W szpitalu zaczęła się walka o życie. Badania pokazały, że Bartek ma połamany oczodół, pękniętą szczękę, krwiak podtwardówkowy, krwiak pod okiem i liczne krwiaki śródmózgowe. Lekarze wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną, zakładając czujnik monitorujący ciśnienie śródmózgowe.

Taki mijały dni, a lekarze mówili jedynie, że „trzeba czekać”. To czekanie dłużyło się w nieskończoność. Myśleliśmy, że nie może być gorzej, aż przyszła informacja — infekcja. Zatrzymanie akcji serca. Reanimacja…

Parametry mózgowe gwałtownie się pogorszyły i w trybie natychmiastowym Bartek przeszedł operację odbarczenia mózgu. W dużym skrócie został wyjęty kawałek kości czaszki, uciskający mózg. Tomograf wykonany po zabiegu przyniósł, w końcu nadzieję! Większość krwiaków się zresorbowała. Nie ma już ucisku na nerw wzrokowy – więc po przebudzeniu Bartek będzie widział. 

Poprawa sprawia, że po 3 tygodniach lekarze decydują się wycofać leki utrzymujące go w śpiączce. Czekaliśmy każdego dnia, aż Bartek otworzy oczy. Najpierw pojawiały się ruchy lewej nogi, potem ruszał lewą ręką. Lekarze uprzedzali, że być może prawa strona ciała ma niedowład, ale kolejne dni przynosiły też ruchy prawej strony ciała! Słabsze i mniejsze niż zamaszyste wymachy lewej nogi, ale są!

Bartek reaguje prawidłowo na ból. Źrenice reagują na światło. Ale cały czas nie otwiera oczu. Nadal dryfuje w innym świecie... Odwiedzamy go, rozmawiamy i namawiamy do ”powrotu”. Lekarze mówią, że nadzieja w tym, że to młody chłopak. Potrzebuje intensywnej rehabilitacji, która ułatwi mu wybudzenie się i odzyskanie sprawność. 

Ośrodki te rekomendowane, najlepsze, z najlepszymi sukcesami – oczywiście są płatne. I tu zaczyna się nasz kolejny dramat. Ceny miesięcznego pobytu w takim ośrodku zaczynają się od 20 000 w górę. 

Miesiąc, dwa jesteśmy w stanie mu zapewnić. Natomiast mamy świadomość, że to kropla w morzu. Musimy się liczyć z tym, że wybudzanie, leczenie trwa często nawet rok. 

Chcemy, żeby Bartek, nasz Syn, Brat, Bratanek, Wujek, wesoły 30-latek, obudził się. Przecież całe życie przed nim!

Chcielibyśmy, byście pomogli nam go odzyskać! Żeby wrócił z tego okropnego parku, bo czekamy na niego…

Bliscy Bartka

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0227488
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki