
Proszę, pomóż mi w walce o życie mojego synka!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Mamy ZŁE WIEŚCI❗️GUZ rośnie, a stan Bartka się pogarsza❗️
Niestety nie mamy dobrych wiadomości.
Bartosz od poniedziałku miał mieć przeprowadzoną radioterapię. Niestety guz znowu się powiększył! Planowana operacja została na razie odwołana.
Od wczoraj lekarze wdrożyli jeszcze mocniejszą chemię! To bardzo wyniszcza organizm Bartka! Jest bardzo słaby, cały czas śpi. Nie chce nic jeść.

Po chemii prawdopodobnie rozpoczniemy radioterapię – 14 cykli. Niestety, operacja odwleka się w czasie... Lekarze nie chcą naruszyć nadal żyjącego guza, bo to doprowadzi do rozlania po organizmie!
Staramy się z całych sił, robimy wszystko, co w naszej mocy, a to i tak za mało. Czasem brakuje mi sił. Nie mogę się jednak poddać w tej walce. To walka o ŻYCIE MOJEGO SYNA!
BŁAGAM, POMÓŻCIE!
Koszmar Bartka trwa! Pomóżmy!
Drodzy,
Bartek jest już po 8 chemii. Wczoraj miał wykonany rezonans magnetyczny. Niestety nie mamy dobrych wieści... Guz znowu się powiększył! A to oznacza, że chemia nie zadziałała tak, jak powinna.
Wracamy właśnie do domu. Prawdopodobnie zmieni się całe zaplanowne wcześniej leczenie. Bartek będzie musiał przejść radioterapię. Trwamy w nadziei, że tym razem leczenie zadziała!
Prosimy, zostańcie z nami!
Mama Bartka
Niestety, choroba nie daje chwili wytchnienia❗️POMOCY❗️
W czasie pobytu w szpitalu musimy mierzyć się ze skutkami ubocznymi chemii, ze zmianami grzybicznymi, słabymi parametrami...
W przerwach między wlewami najczęściej trafiamy ponownie do szpitala na przetoczenie krwi, ponieważ „spadki” są tak duże, że zagrażają życiu.
Przed nami najtrudniejszy etap — operacja usunięcia guza i fragmentu kości. Następnie konieczne będzie uzupełnienie ubytku implantem.
Później kolejne cykle chemioterapii, następnie radioterapia, chemia celowana i rehabilitacja.
Nowotwór złośliwy, z którym mierzy się Bartek, jest śmiertelnie niebezpieczny.
Pomóż nam, żeby brak środków nie zablokował drogi i walki o życie mojego dziecka!
mama Bartka
Opis zbiórki
Jestem matką samotnie wychowującą 13-letniego Bartosza, u którego w listopadzie tego roku wystąpiło podejrzenie nowotworu złośliwego — mięsak kości Ewinga.
W ostatnich dniach października Bartosz wrócił ze szkoły z opuchniętą ręką. Po trzech dniach, gdy opuchlizna się nie zmniejszała, udaliśmy się to ortopedy i na rentgen. Po RTG od razu skierowano nas do Instytutu Matki i Dziecka na badania tomografii, rezonansu magnetycznego MR, PET oraz scyntografię kości.
8 listopada 2022 pobrano materiał do biopsji. Wyniki potwierdziły najgorsze! Nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej kończyny ramiennej, mięsak Ewinga — bardzo niebezpieczny i śmiertelny nowotwór...
Po diagnozie skierowano mojego syna na chemioterapię. Niestety po chemioterapii Bartoszowi spadła odporność i kolejne chemioterapie przesunęły się w czasie. Ciągły pobyt w Instytucie i opieka nad moim dzieckiem zmusiła mnie do zawieszenia działalności i uniemożliwia mi podjęcie w tej chwili jakiejkolwiek pracy zarobkowej.

Bartosz do jesieni był bardzo aktywnym i wesołym chłopcem, duszą towarzystwa wśród rówieśników. Teraz z każdym dniem jest słabszy, mimo że dzielnie stawia czoło ciężkiej chorobie i bardzo trudnemu procesowi leczenia...
Każdy dzień jest dla nas kolejnym wyzwaniem, codziennie budzę się z nadzieją, że przyśnił mi się koszmarny sen. Niestety do strachu o życie mojego dziecka dochodzi strach o to, że nie dam rady finansowo.
Ciągłe dojazdy na chemioterapię i kolejne badania, wizyty u specjalistów a do tego zwykłe zapewnienie codziennych potrzeb przy braku pracy, pochłonęły już oszczędności, a Bartosza czeka jeszcze wiele miesięcy kosztownego leczenia.
Niedługo operacja przeszczepu kości udowej na miejsce ramiennej, a co za tym idzie długa rehabilitacja. Dlatego bardzo proszę o pomoc dla mojego synka w walce o dalsze życie.
mama
- Łukasz Sobolewski50 zł
- Mariusz2086 zł
- Licytacja sok50 zł
- 220 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł