
Straciłam męża, a teraz walczę o synka... Bartuś ma tylko 8 lat, proszę Cię – RATUJ GO!
Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, pogłębiona diagnostyka, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Gdy usłyszałam, że mój synek cierpi na nowotwór złośliwy, mój świat się zawalił. Ale nie spodziewałam się, że stan Bartusia tak szybko się pogorszy. Przerzuty są już w główce… Szukam pomocy za granicą, dlatego z całego serca błagam – pomóż mojemu synkowi!
3 lata temu straciłam męża. Myślałam, że limit tragedii dla naszej rodziny został wyczerpany... Ale niestety, los miał dla mnie inne plany...

Pierwszy raz do szpitala trafiłam z synkiem do szpitala w listopadzie 2024 roku. Bartuś skarżył się na ból w okolicy biodra, zaczął włóczyć nóżkami. Specjaliści myśleli, że to ostre zapalenie wyrostka, jednak prawda okazała się o wiele gorsza… Mój synek cierpi na nowotwór złośliwy rdzenia kręgowego.
Po badaniu rezonansem magnetycznym Bartuś w trybie pilnym został przewieziony na blok operacyjny. Okazało się, że ma guza, którego chirurg nie był w stanie usunąć w całości. Gdyby się tego podjął, syn mógłby być sparaliżowany!

Po operacji rozpoczął chemioterapię i radioterapię. Bartek dzielnie zniósł leczenie onkologiczne. Miałam nadzieję, że jesteśmy już na dobrej drodze, kiedy u synka pojawił się silny ból głowy! W trybie natychmiastowym wykonano kolejną operację – syn miał wodogłowie i konieczne było zaimplikowanie w jego główce zastawki.
Najnowsze badanie rezonansem zwaliło mnie z nóg – przerzuty... W głowie synka jest wiele guzów, są one nieoperacyjne. Obecnie konsultuję przypadek synka ze specjalistami z m.in. Rzymu i Niemiec. Wiem, że przypadek Bartusia jest trudny, ale wierzę, że uda mu się pomóc.

Jesteśmy z synem w trakcie najtrudniejszej walki w naszym życiu. Bez wsparcia po prostu nie damy rady... Już teraz wydatki są ogromne, a wiem, że kosztorys z zagranicznej kliniki znacznie przerośnie moje możliwości finansowe.
Dlatego z całego serca proszę – pomóż mi ratować mojego synka, nie mogę go stracić!
Ania, mama Bartusia
- Wpłata anonimowa50 zł
- Monika20 zł
Wszystkiego dobrego, życzę zdrowia.
- Kari10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł