Bartłomiej Skurosz - zdjęcie główne

Kolejny przeszczep wątroby może uratować życie i zdrowie! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, nierefundowane leczenie stomatologiczne

Organizator zbiórki:
Bartłomiej Skurosz, 28 lat
Jedlińsk, mazowieckie
Zwłóknienie i marskość wątroby, żylaki przełyku
Rozpoczęcie: 7 lutego 2022
Zakończenie: 29 kwietnia 2022
4866 zł
Wsparło 114 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, nierefundowane leczenie stomatologiczne

Organizator zbiórki:
Bartłomiej Skurosz, 28 lat
Jedlińsk, mazowieckie
Zwłóknienie i marskość wątroby, żylaki przełyku
Rozpoczęcie: 7 lutego 2022
Zakończenie: 29 kwietnia 2022

Opis zbiórki

Choroba przypiera mnie do muru. Dostałem już kilka szans, ale nie wiem, która może być tą ostatnią… Muszę walczyć, muszę zrobić wszystko, by pokonać przeciwności i znów stanąć na nogi. 

Nic nie wskazywało na to, że będę musiał stoczyć tak trudną walkę. Tymczasem w tym roku minie już 15 lat… Zdaje mi się, że przez cały ten czas tkwię w pułapce. Najgorsze jest to, że nigdy nie wiem, kiedy spodziewać się kolejnego uderzenia i jak silny będzie cios, który otrzymam od choroby. 

Wszystko zaczęło się w 2007 roku - nagle i niespodziewanie choroba zwaliła mnie z nóg, a kiedy trafiłem do szpitala okazało się, że muszę zostać poddany przeszczepowi wątroby. Informacje spływały w zawrotnym tempie, a ja miałem wrażenie, że ta sytuacja dotyczy kogoś innego. Czułem się, jakbym oglądał kiepski film… Niestety, to była moja nowa rzeczywistość. 

Od 2012 roku choroba znów zaczęła przybierać na sile, jeden płat wątroby przestał działać prawidłowo, lewy przejął jego funkcję. Kiedy już miałem nadzieję na poprawę, w 2021 roku nastąpiło znaczne pogorszenie. Podczas jeden z wizyt otrzymałem kwalifikację do badań do retransplantacji wątroby. Wyniki były niepokojące… Podejrzenia kolejnych chorób, powikłania na węzłach chłonnych, miałem wrażenie, że pasmo złych informacji nigdy nie skończy. 

Pod koniec stycznia przeszedłem kolejny zabieg, po którym wróciłem do domu i zapadłem w sen. Kilkanaście godzin później obudziłem się w szpitalu. Stan był poważny, a lekarze mówili jasno - muszę stanąć do walki o zdrowie!

Leczenie, rehabilitacja, częste wizyty w szpitalu to koszty, z którymi muszę się mierzyć na co dzień. Nie jestem w stanie zdobyć takich środków, nie mogę podjąć pracy, bo choroba skutecznie to uniemożliwia. Potrzebuję pomocy! Podaj mi proszę pomocną dłoń, zanim stracę jedyną szansę na ratunek. Twoje wsparcie to dla mnie nadzieja na lepsze jutro, na to, że choroba nie zniszczy mi reszty życia. 

Nie umiem i nie lubię prosić o pomoc. Nie wiem, jak zawalczyć inaczej. Świadomość, że mogę przegrać walkę o wszystko jest dla mnie przerażająca…

Wpłaty

Sortuj według
  • Łukasz
    Łukasz
    Udostępnij
    200 zł

    Polecam Nowennę Pompejańską

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wiktoria
    Wiktoria
    Udostępnij
    20 zł

    Zdrówka