
Barbara Kmieciak
Cel zbiórki: Leczenie guza mózgu, noclegi, dojazdy na czas leczenia, sprzęt medyczny
Cel zbiórki: Leczenie guza mózgu, noclegi, dojazdy na czas leczenia, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Basia odeszła po trudnej i długiej walce. Była dzielna do końca...
"Z wielkim żalem informujemy, że w niedzielę 13 marca nasza Basia, Barbara, Basiunia przeszła na lepszą stronę życia i spaceruje teraz wśród aniołów...
Basiu, dzieli nas tylko czas.

Jednocześnie chcielibyśmy serdecznie podziękować Wam wszystkim, za wielkie wsparcie, pozytywną energię i nieocenioną pomoc, dzięki którym udało się podjąć wszystkie możliwe działania dostępne współczesnej medycynie w walce o zdrowie naszej Basi, Barbary, Basiuni.
Dziękujemy za wszystko.
Niech ta dobra energia płynąca z Waszych serc prowadzi Was przez życie."
Mąż z rodzinąKolejny etap leczenia przed Basią! Pomoc wciąż potrzebna!
Basia po wstępnych badaniach zakwalifikowała się do immunoterapii i w listopadzie rozpoczęła pierwszy etap leczenia w IMMUN-ONKOLOGISCHES ZENTRUM KOLN, w Kolonii w Niemczech. Czuwa nad nią sztab wykwalifikowanych specjalistów z dr A. Matiashchuk na czele.
Terapia, której poddała się Basia, to innowacyjna strategia leczenia nowotworów polegająca na aktywacji układu immunologicznego poprzez wprowadzenie do organizmu immunoszczepionki.

Basia mimo zmęczenia i osłabienia dzielnie zniosła pierwszy etap leczenia. Wraz z początkiem roku podejmie się drugiego etapu, a po następnych kilku tygodniach następnego.
Trudno jeszcze mówić o powodzeniu leczenia, ponieważ odpowiedź układu odpornościowego na immunoszczepionkę może trwać nawet kilka tygodni, niemniej jednak jesteśmy dobrej myśli i walczymy dalej!

Dziękujemy za wsparcie, modlitwy i dobre słowa.
Prosimy o dalszą pomoc.
Zbliża się okres rozliczeń 1%, możecie go podarować Basi. Za pomoc i wsparcie dziękujemy. Zbiórka dla Basi nadal trwa.
Basia rozpocznie immunoterapię w Kolonii!
Z polecenia lekarza prowadzącego Basię nawiązaliśmy kontakt z IMMUN-ONKOLOGISCHES ZENTRUM KOLN, w Kolonii, Niemcy.
Prowadzimy intensywne rozmowy w celu dopięcia rozpoczęcia obiecującej w przypadku mojej żony terapii immunoszczepionką oraz termoterapią.
Na tę chwilę jest to terapia, na którą jesteśmy zdecydowani. Jest w naszym zasięgu i przede wszystkim ma rekomendację lekarza prowadzącego.
Co do dalszego leczenia – sytuacja jest dynamiczna i zależna od wyników Basi.
Dziękujemy, że cały czas jesteście z nami i nas wspieracie! Bądźcie dalej, prosimy.
Opis zbiórki
Myśl, że Basia miałaby odejść teraz, gdy nasza córeczka ma dopiero 5 lat, paraliżuje. Nie tak miało być, zupełnie nie tak… Gdy w końcu pojawiła się na świecie nasza ukochana córeczka, żona otrzymała najgorszą diagnozę - guz mózgu. A teraz nowotwór znów wrócił… Nie wyobrażam sobie życia bez żony. Ale ona jest dzielna, raz za razem pokonywała kolejne wznowy guza mózgu, więc i teraz się uda! Wierzymy, że już na zawsze i w końcu skończy się ten paraliżujący strach o jej życie… Przecież nie może być inaczej! Szansą na to jest protonoterapia. Prosimy o pomoc.
Basia to moja wielka miłość. Znamy się od czasów szkolnych i od kiedy zaczęliśmy ze sobą chodzić, idziemy przez życie już razem. 5 lat temu urodziła się Helenka - nasze marzenie. Staraliśmy się o nią bardzo długo. Gdy się udało, sądziliśmy, że teraz już w końcu będziemy żyć długo i szczęśliwie, z naszą córeczką. A może w przyszłości także z jej rodzeństwem…

Rok po jej urodzeniu Heli fryzjerka zauważyła na głowie żony dziwną wypukłość. Początkowo nikt z nas nie zwrócił na to większej uwagi - po prostu mały guz, może Basia gdzieś się uderzyła?
Gdy zmiana zaczęła się powiększać, natychmiast pojechaliśmy do lekarza. Byliśmy zaniepokojeni, jednak to, co usłyszeliśmy, było ciosem prosto w serce. Diagnoza powaliła nas na kolana. W głowie Basi rósł guz!
Pierwsza operacja odbyła się w 2017 roku. Po badaniach okazało się, że to oponiak. Zmiana została wycięta w całości, a następnie lekarze poddali miejsce jego wycięcia naświetlaniom. Mieliśmy nadzieję, że to koniec dramatu. Ale dostaliśmy tylko kilkanaście miesięcy spokoju, choć i tak podszytego strachem...

Wiosną ubiegłego roku wyniki kontrolnego rezonansu magnetycznego przyniosły kolejny cios - oponiak odrósł w tym samym miejscu, a dodatkowo pojawiło się nowe ognisko. Basia przeszła kolejną operację i kolejne naświetlania. Ale tym razem guz wrócił znacznie szybciej...
Minął rok i guz odrósł po raz trzeci. Kilka dni temu odbyła się kolejna, już trzecia operacja Basi. Tym razem lekarz wstępnie stwierdził, że nie wygląda mu to na oponiaka. Co usunął i co to był za guz? Pozostaje nam czekać na wynik biopsji i mieć nadzieję, że to nic gorszego...

Lekarze sugerują, aby Basia poddała się protonoterapii. Tylko taka forma leczenia daje największe szanse, aby oponiak już nie odrósł! Jesteśmy w trakcie kwalifikacji, ale nie możemy czekać z zebraniem środków. Wiemy, że protonoterapia to koszt nawet kilkuset tysięcy złotych! Konsultujemy Basię z najlepszymi ośrodkami w Europie, bo w Polsce - choć metoda niezwykle skuteczna - jest dla nas niedostępna. Niestety, leczenie za granicą to koszty, których sami nie będziemy w stanie ponieść, dlatego bardzo prosimy o wsparcie.
Chcieliśmy mieć bardzo więcej dzieci, ale lekarz powiedział do żony wprost: albo chce mieć pani dziecko, albo chce pani żyć. Pogodziliśmy się z tym, że nie powiększymy rodziny, ale nie możemy pogodzić się z myślą, że żona ma przegrać...
Proszę Cię, jeśli to czytasz - pomóż! Dla Basi protonoterapia to szansa na pokonanie guza mózgu! To nadzieja na bycie mamą naszej ukochanej Heli...
Bartek, mąż Basi

- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa0,16 zł