Pilne!
Beata Balla - zdjęcie główne

Już raz wygrałam z rakiem, niestety choroba wróciła❗️Proszę o ratunek❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, podanie komórek dendrytycznych

Organizator zbiórki:
Beata Balla, 61 lat
Gdańsk
Rozsiany rak piersi
Rozpoczęcie: 29 stycznia 2026
Zakończenie: 29 kwietnia 2026
675 zł(0,42%)
Brakuje 158 900 zł
WesprzyjWsparło 17 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0903518
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0903518 Beata
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Beacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, podanie komórek dendrytycznych

Organizator zbiórki:
Beata Balla, 61 lat
Gdańsk
Rozsiany rak piersi
Rozpoczęcie: 29 stycznia 2026
Zakończenie: 29 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2013 roku. Wykonywałam kontrolną mammografię i wtedy dowiedziałam się, że coś jest nie tak. Wcześniej nie miałam żadnych niepokojących objawów, jednak po badaniu diagnoza była pewna: rak...

Niedługo później przeszłam dwie operacji mastektomii, a potem konieczna była hormonoterapia, którą kontynuowałam przez 5 lat. Wszystko wskazywało na to, że udało się wygrać z chorobą. Kontrolne badania nie wykazywały niczego niepokojącego. Byłam taka szczęśliwa... Do czasu.

W maju 2025 roku zaczęłam odczuwać bardzo silne bóle. Lekarze od razu stwierdzili, że to rwa udowa, która promieniuje od kręgosłupa. Niestety, w lipcu ból nasilił się na tyle, że nie byłam w stanie wstać. Przechodziłam różne badania, aż w końcu otrzymałam informację, że rak wrócił...

Przeszłam już radioterapię i teraz czuję się odrobinę lepiej, ale to nie koniec walki. Niestety metody leczenia w Polsce są dosyć ograniczone, dlatego zaczęłam szukać pomocy także za granicą. Dowiedziałam się, że szansą na poprawę mojego stanu jest terapia komórkami dendrytycznymi w Monachium lub na Łotwie. Wierzę, że leczenie może znacznie zwiększyć szansę na powtórne pokonanie raka.

Niestety zagraniczna pomoc wiąże się z bardzo wysokimi, wielotysięcznymi kosztami. Choć bardzo bym chciała, nie jestem w stanie sama uzbierać takiej kwoty. Ale nie mogę się poddać.

Całe życie pracowałam z dziećmi jako logopeda i chciałabym nadal móc to robić. Jednak aby to było możliwe, potrzebuję wsparcia. Będę bardzo wdzięczna za każdą formę pomoc. Każda wpłata, przekazane 1,5% podatku i udostępnienie zbiórki mają znaczenie. Z całego serca dziękuję za okazaną pomoc!

Beata

Wybierz zakładkę
Sortuj według