Beata Kurek - zdjęcie główne

„Złośliwy nowotwór trzustki, nieoperacyjny" – te cztery słowa złamały nasz świat❗️RATUNKU❗️

Cel zbiórki: Zabieg NanoKnife, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Beata Kurek, 52 lata
Rumia, pomorskie
Nowotwór złośliwy trzustki
Rozpoczęcie: 10 grudnia 2024
Zakończenie: 13 lutego 2025
13 399 zł(27,99%)
Wsparło 207 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zabieg NanoKnife, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Beata Kurek, 52 lata
Rumia, pomorskie
Nowotwór złośliwy trzustki
Rozpoczęcie: 10 grudnia 2024
Zakończenie: 13 lutego 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Beaty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Moja ukochana żona od ponad roku toczy walkę o życie. Wszystko zaczęło się od niepozornych objawów – bólów kości, pleców, mięśni. W najgorszych snach nie podejrzewaliśmy, jak poważna może okazać się ich przyczyna…

W sierpniu tego roku ból Beaty stał się nie do zniesienia, a kolejne badania przyniosły wstrząsającą diagnozę. „Złośliwy nowotwór trzustki, nieoperacyjny” – te słowa onkologa brzmiały jak wyrok śmierci wydany na moją Beatkę… Świat nagle zatrzymał się dla nas w miejscu.

Choć diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba, nie poddajemy się. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by walczyć o zdrowie i życie Beaty.

Z dnia na dzień musieliśmy odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości…  Trafiliśmy do hospicjum, do poradni paliatywnej, aby złagodzić dolegliwości bólowe. Niestety, w pewnym momencie  żona nie była już w stanie nawet utrzymać w żołądku leków...

Beata Kurek

14 października mieliśmy rozpocząć chemioterapię, ale ze względu na to, że rozwinął się silny stan zapalny woreczka żółciowego, Beata  została przewieziona karetką do szpitala. Nie mogła nic jeść, przyjmować tabletek, potem już nawet pić – bo natychmiast wymiotowała. Serce pękało mi, gdy widziałem, jak bardzo cierpi. Nigdy wcześniej nie czułem się tak potwornie bezradny…

Obecnie żona jest po dwóch cyklach chemioterapii i czeka na kolejny. Jej organizm słabnie, a waga gwałtownie spada. Mimo to pojawiła się iskierka nadziei – nowoczesny zabieg za pomocą technologii NanoKnife, który może dać Beacie szansę na dłuższe i lepsze życie. Niestety, zabieg nie jest refundowany. Koszty jego przeprowadzenia oraz dalszego leczenia przerastają nasze możliwości finansowe.

Błagam Was, pomóżcie nam w tej nierównej walce. Beata to cudowna, ciepła i kochająca osoba, która zasługuje na szansę na dalsze życie bez bólu. Staram się ze wszystkich sił pomóc żonie, wszystkie inne sprawy zeszły na daleki plan. Dziękuję serdecznie dobrym ludziom, którzy wspierają NAS w walce z tą okrutną chorobą.

Mąż Beaty

Wpłaty

Sortuj według