Avatar organizatora
Marcin Majchrowski

Beskid Śląski dla Eweliny

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Czołem!

W okolicach najbliższego weekendu zamierzam podjąć się dość ambitnego zadania, polegającego na przejściu całego pasma Beskidu Śląskiego jednym ciągiem, tj. bez rozbijania obozów pośrednich i noclegów. Trasa zakłada liczącą 70 km i trwającą ponad dobę pętlę na trasie Szczyrk - Skrzyczne - Barania Góra - Kubalonka - Kiczory - Soszów - Czantoria - Ustroń - Brenna - Błatnia - Klimczok - Szczyrk. Przejścia zamierzam dokonać w najbardziej dogodnych warunkach pogodowych w okresie między piątkiem 10 grudnia a poniedziałkiem 13 grudnia.

Podczas całego marszu będę Was gorąco zachęcał do wpłacania środków dla Eweliny z Sopotu, która w wyniku niepozornego zdarzenia, mianowicie ugryzienia kleszcza, zapadła minionego lata na zapalenie opon mózgowych, przez co obecnie jest przykuta do łóżka. Ewelina była niesamowicie aktywną osobą - kochającą podróże, sport i górskie wyprawy. Minionego lata za cel obrała sobie Rumunię, którą ja sam od lat uważam za swój drugi dom. Nic więc dziwnego, że czytając jej historię utożsamiłem się z nią w ułamku sekundy. Bo przecież to równie dobrze mógłbym być ja. Planując swoją kolejną wyprawę, np. w Góry Fogaraskie, usłyszałbym, że przez zdarzenie, którego absolutnie nie można przewidzieć, nie tylko nie mogę już biegać czy chodzić po górach, ale w ogóle nie mogę się poruszać. Nie wiem jakbym zareagował na taką diagnozę i czy w ogóle byłbym w stanie to znieść. Potrafię zatem sobie wyobrazić, co może czuć aktywna osoba miłująca góry i wolność, która nagle traci możliwość robienia tego co kocha. 

Celem tej zbiórki jest pomoc Ewelinie w sfinansowaniu drogiego leczenia, by znów mogła wyjść na szlak i poczuć wiatr we włosach stojąc gdzieś na górskim grzbiecie. Każda Wasza złotówka jest bezcenna! Zbieramy od teraz. Podczas publikowania wpisów z trawersu Beskidu Śląskiego będę każdorazowo przypominał o zbiórce na swoim fejsie - GUIDED BY COMPASS AND WIND. Jeśli uda nam się zebrać 1500 złotych do wtorku 14 grudnia (wówczas cała kwota zasili główny profil zbiórkowy Eweliny) to oprócz świadomości zrobienia dobrego uczynku będziecie mogli obejrzeć filmik, który nagram w Tychach lub Katowicach (się zobaczy...), na którym w bekowo-kretyńsko-obciachowym przebraniu pomykam po ulicach w/w miasta. A jak uda mi się dokopać do kartonowej maski pewnej dość kontrowersyjnej osoby publicznej zza granicy, to też nie omieszkam jej zabrać na Śląsk, by dorzucić jeszcze i to do wdzianka. Także do dzieła! PAMIĘTAJCIE, DOBRO ZAWSZE WRACA!!! WPŁACAMY!!!

1202 zł(80%)
Cel skarbonki: 1500 zł
WesprzyjWsparły 34 osoby

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają bezpośrednio na docelową zbiórkę:

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0152405 Ewelina

Czołem!

W okolicach najbliższego weekendu zamierzam podjąć się dość ambitnego zadania, polegającego na przejściu całego pasma Beskidu Śląskiego jednym ciągiem, tj. bez rozbijania obozów pośrednich i noclegów. Trasa zakłada liczącą 70 km i trwającą ponad dobę pętlę na trasie Szczyrk - Skrzyczne - Barania Góra - Kubalonka - Kiczory - Soszów - Czantoria - Ustroń - Brenna - Błatnia - Klimczok - Szczyrk. Przejścia zamierzam dokonać w najbardziej dogodnych warunkach pogodowych w okresie między piątkiem 10 grudnia a poniedziałkiem 13 grudnia.

Podczas całego marszu będę Was gorąco zachęcał do wpłacania środków dla Eweliny z Sopotu, która w wyniku niepozornego zdarzenia, mianowicie ugryzienia kleszcza, zapadła minionego lata na zapalenie opon mózgowych, przez co obecnie jest przykuta do łóżka. Ewelina była niesamowicie aktywną osobą - kochającą podróże, sport i górskie wyprawy. Minionego lata za cel obrała sobie Rumunię, którą ja sam od lat uważam za swój drugi dom. Nic więc dziwnego, że czytając jej historię utożsamiłem się z nią w ułamku sekundy. Bo przecież to równie dobrze mógłbym być ja. Planując swoją kolejną wyprawę, np. w Góry Fogaraskie, usłyszałbym, że przez zdarzenie, którego absolutnie nie można przewidzieć, nie tylko nie mogę już biegać czy chodzić po górach, ale w ogóle nie mogę się poruszać. Nie wiem jakbym zareagował na taką diagnozę i czy w ogóle byłbym w stanie to znieść. Potrafię zatem sobie wyobrazić, co może czuć aktywna osoba miłująca góry i wolność, która nagle traci możliwość robienia tego co kocha. 

Celem tej zbiórki jest pomoc Ewelinie w sfinansowaniu drogiego leczenia, by znów mogła wyjść na szlak i poczuć wiatr we włosach stojąc gdzieś na górskim grzbiecie. Każda Wasza złotówka jest bezcenna! Zbieramy od teraz. Podczas publikowania wpisów z trawersu Beskidu Śląskiego będę każdorazowo przypominał o zbiórce na swoim fejsie - GUIDED BY COMPASS AND WIND. Jeśli uda nam się zebrać 1500 złotych do wtorku 14 grudnia (wówczas cała kwota zasili główny profil zbiórkowy Eweliny) to oprócz świadomości zrobienia dobrego uczynku będziecie mogli obejrzeć filmik, który nagram w Tychach lub Katowicach (się zobaczy...), na którym w bekowo-kretyńsko-obciachowym przebraniu pomykam po ulicach w/w miasta. A jak uda mi się dokopać do kartonowej maski pewnej dość kontrowersyjnej osoby publicznej zza granicy, to też nie omieszkam jej zabrać na Śląsk, by dorzucić jeszcze i to do wdzianka. Także do dzieła! PAMIĘTAJCIE, DOBRO ZAWSZE WRACA!!! WPŁACAMY!!!