Sylwia i Błażej Mądrowscy - zdjęcie główne

Mama i syn ramię w ramię walczą o zdrowie! Potrzebna PILNA pomoc!

Cel zbiórki: Wózek inwalidzki, koncentrator tlenu, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia i Błażej Mądrowscy, 20 lat
Bielsko-Biała
Sylwia: Przewlekła niewydolność oddechowa (NIV), polineuropatia czuciowo-ruchowa dziedziczna, niedowład czterokończynowy, cukrzyca t.2, niedokrwistość, leukopenia; Błażej: zespół obturacyjnego bezdechu sennego ciężkiego stopnia
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2026
Zakończenie: 9 września 2026
4234 zł(13,27%)
Brakuje 27 681 zł
WesprzyjWsparło 80 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0988428
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0988428 Sylwia i Błażej

Cel zbiórki: Wózek inwalidzki, koncentrator tlenu, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Sylwia i Błażej Mądrowscy, 20 lat
Bielsko-Biała
Sylwia: Przewlekła niewydolność oddechowa (NIV), polineuropatia czuciowo-ruchowa dziedziczna, niedowład czterokończynowy, cukrzyca t.2, niedokrwistość, leukopenia; Błażej: zespół obturacyjnego bezdechu sennego ciężkiego stopnia
Rozpoczęcie: 9 czerwca 2026
Zakończenie: 9 września 2026

Opis zbiórki

Jeszcze kilka lat temu, mimo postępującej choroby, starałam się żyć normalnie. Cieszyć się każdym dniem, być mamą, wspierać swoje dzieci i nie pozwalać, by choroba odebrała mi wszystko. Od ponad 40 lat zmagam się z postępującą polineuropatią i niedowładem. Każdy rok przynosił kolejne ograniczenia, kolejne pożegnania z rzeczami, które wcześniej były oczywiste. Mimo bólu i strachu walczyłam dalej.

Dziś ta walka jest trudniejsza niż kiedykolwiek. W wieku 41 lat choroba zaatakowała mięśnie oddechowe. Oddech, który dla większości ludzi jest czymś naturalnym i niezauważalnym, dla mnie stał się codziennym wyzwaniem. Żyję dzięki respiratorowi i tlenowi. Poruszam się na wózku inwalidzkim. Są dni, kiedy nawet najprostsze czynności wymagają ode mnie ogromnego wysiłku.

Najbardziej boli jednak nie moja choroba. Najbardziej boli mnie myśl o moich dzieciach. Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci. To one dają mi siłę, kiedy brakuje jej mojemu ciału. To dla nich każdego dnia podejmuję tę walkę. Marzę o tym, by nadal być obok nich – przytulić je, wysłuchać, wspierać, patrzeć, jak dorastają i spełniają swoje marzenia. Nie chcę, aby zapamiętały mnie wyłącznie przez pryzmat choroby.

Błażej Mądrowski

W tej trudnej drodze nie jestem sama. Każdego dnia wspierają mnie moja ukochana siostra i narzeczony. To oni są przy mnie wtedy, gdy brakuje mi sił, pomagają w codziennych obowiązkach, dodają otuchy i przypominają mi, że warto walczyć o każdy kolejny dzień. Ich miłość i wsparcie są dla mnie bezcenne, ale nawet największe zaangażowanie bliskich nie jest w stanie zastąpić sprzętu, którego potrzebuję, by bezpiecznie funkcjonować.

Niestety los nie oszczędził także mojego syna, Błażeja. Usłyszeliśmy diagnozę, której bałam się najbardziej – odziedziczył po mnie chorobę. Dodatkowo zmaga się z ciężkim bezdechem sennym. Każdego dnia patrzę, jak musi mierzyć się z problemami, z którymi żadne dziecko nie powinno się mierzyć. Jako matka czuję ogromny ból i bezradność, ale nie mogę się poddać. Muszę być silna dla niego i dla całej naszej rodziny.

Dlatego proszę Was o pomoc dla siebie i Błażeja. Zbieram środki na specjalistyczny wózek inwalidzki z odpowiednim podparciem głowy i karku oraz miejscem na niezbędny sprzęt medyczny. Potrzebujemy także leczenia, rehabilitacji oraz przenośnego koncentratora tlenu, który pozwoli mi bezpieczniej opuszczać dom, uczestniczyć w życiu moich dzieci i odzyskać choć część utraconej samodzielności.

Błażej Mądrowski

Dla wielu osób to tylko sprzęt. Dla mnie to możliwość wyjścia z domu. Możliwość pojechania z dziećmi na spacer. Możliwość uczestniczenia w ważnych chwilach ich życia. Możliwość bycia mamą. Możliwość życia.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają mi nadzieję, że nie jestem sama w tej walce. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. Dzięki Wam mogę dalej walczyć o zdrowie dla siebie i syna. O oddech, o codzienność i o czas z moimi dziećmi – czas, który jest dla mnie najcenniejszy.

Pomóż nam! Pomóż walczyć o każdy oddech, o każdy kolejny dzień i o przyszłość, w której nadal będę mogła być przy tych, których kocham najbardziej. Dziękuję za każdą pomoc i za każde udostępnienie…

Sylwia

Wybierz zakładkę
Sortuj według