
Mama i syn ramię w ramię walczą o zdrowie! Potrzebna PILNA pomoc!
Cel zbiórki: Wózek inwalidzki, koncentrator tlenu, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Wózek inwalidzki, koncentrator tlenu, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Jeszcze kilka lat temu, mimo postępującej choroby, starałam się żyć normalnie. Cieszyć się każdym dniem, być mamą, wspierać swoje dzieci i nie pozwalać, by choroba odebrała mi wszystko. Od ponad 40 lat zmagam się z postępującą polineuropatią i niedowładem. Każdy rok przynosił kolejne ograniczenia, kolejne pożegnania z rzeczami, które wcześniej były oczywiste. Mimo bólu i strachu walczyłam dalej.
Dziś ta walka jest trudniejsza niż kiedykolwiek. W wieku 41 lat choroba zaatakowała mięśnie oddechowe. Oddech, który dla większości ludzi jest czymś naturalnym i niezauważalnym, dla mnie stał się codziennym wyzwaniem. Żyję dzięki respiratorowi i tlenowi. Poruszam się na wózku inwalidzkim. Są dni, kiedy nawet najprostsze czynności wymagają ode mnie ogromnego wysiłku.
Najbardziej boli jednak nie moja choroba. Najbardziej boli mnie myśl o moich dzieciach. Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci. To one dają mi siłę, kiedy brakuje jej mojemu ciału. To dla nich każdego dnia podejmuję tę walkę. Marzę o tym, by nadal być obok nich – przytulić je, wysłuchać, wspierać, patrzeć, jak dorastają i spełniają swoje marzenia. Nie chcę, aby zapamiętały mnie wyłącznie przez pryzmat choroby.

W tej trudnej drodze nie jestem sama. Każdego dnia wspierają mnie moja ukochana siostra i narzeczony. To oni są przy mnie wtedy, gdy brakuje mi sił, pomagają w codziennych obowiązkach, dodają otuchy i przypominają mi, że warto walczyć o każdy kolejny dzień. Ich miłość i wsparcie są dla mnie bezcenne, ale nawet największe zaangażowanie bliskich nie jest w stanie zastąpić sprzętu, którego potrzebuję, by bezpiecznie funkcjonować.
Niestety los nie oszczędził także mojego syna, Błażeja. Usłyszeliśmy diagnozę, której bałam się najbardziej – odziedziczył po mnie chorobę. Dodatkowo zmaga się z ciężkim bezdechem sennym. Każdego dnia patrzę, jak musi mierzyć się z problemami, z którymi żadne dziecko nie powinno się mierzyć. Jako matka czuję ogromny ból i bezradność, ale nie mogę się poddać. Muszę być silna dla niego i dla całej naszej rodziny.
Dlatego proszę Was o pomoc dla siebie i Błażeja. Zbieram środki na specjalistyczny wózek inwalidzki z odpowiednim podparciem głowy i karku oraz miejscem na niezbędny sprzęt medyczny. Potrzebujemy także leczenia, rehabilitacji oraz przenośnego koncentratora tlenu, który pozwoli mi bezpieczniej opuszczać dom, uczestniczyć w życiu moich dzieci i odzyskać choć część utraconej samodzielności.

Dla wielu osób to tylko sprzęt. Dla mnie to możliwość wyjścia z domu. Możliwość pojechania z dziećmi na spacer. Możliwość uczestniczenia w ważnych chwilach ich życia. Możliwość bycia mamą. Możliwość życia.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają mi nadzieję, że nie jestem sama w tej walce. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc. Dzięki Wam mogę dalej walczyć o zdrowie dla siebie i syna. O oddech, o codzienność i o czas z moimi dziećmi – czas, który jest dla mnie najcenniejszy.
Pomóż nam! Pomóż walczyć o każdy oddech, o każdy kolejny dzień i o przyszłość, w której nadal będę mogła być przy tych, których kocham najbardziej. Dziękuję za każdą pomoc i za każde udostępnienie…
Sylwia
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Michal Dziwisz50 zł
Zdrowka dla Was Sylwia
- Jerzy Łukasz20 zł
- Wpłata anonimowaX zł