Zbiórka zakończona
Bogumił Bodzioch - zdjęcie główne

Boguś przeżył wypadek motocyklowy, ale powalił go udar. Potrzebna pomoc!

Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Bogumił Bodzioch, 58 lat
Czernichów, małopolskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - niedowład, padaczka, udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 5 listopada 2019
Zakończenie: 9 maja 2021
9432 zł(100,75%)
Wsparły 194 osoby

Cel zbiórki: Półroczna rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Bogumił Bodzioch, 58 lat
Czernichów, małopolskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - niedowład, padaczka, udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 5 listopada 2019
Zakończenie: 9 maja 2021

Opis zbiórki

Dziewięć lat temu mój mąż miał wypadek na motocyklu. Cudem przeżył, ale doznał poważnych obrażeń mózgu. Pojawiła się padaczka i niedowład prawostronny. Boguś miał też problemy z mową. Po wielu miesiącach rehabilitacji zaczął chodzić o kulach z moją asekuracją, jadł samodzielnie, a po ośmiu miesiącach znów zaczął mówić. Wszystko szło w dobrym kierunku. Wierzyłam, że z biegiem czasu będzie tylko lepiej, a najgorszy czas mamy już za sobą. Że teraz wreszcie będziemy mieć z górki. Los jednak chciał, żeby było inaczej...

Bogumił Bodzioch

W marcu 2017 roku zdarzyła się kolejna tragedia. Świat się zatrzymał, wszystko wywróciło się do góry nogami. Boguś poczuł się gorzej i zasłabł. Karetka, szpital, ogromny strach i stres. Przechodziłam prawdziwe deja vu. Wszystko się przypomniało, a w głowie pojawiały się pytania: dlaczego znowu on? Czemu nas dotykają takie nieszczęścia?

To był udar niedokrwienny prawej półkuli mózgowej, bardzo rozległy. Los znów w okrutny sposób z nas zadrwił. Boguś znów stał się sparaliżowany, tym razem bezwładna była lewa strona ciała. Przestał mówić, miał problemy z jedzeniem. Wszystko wróciło - ten najgorszy koszmar jak w pierwszych miesiącach po wypadku. 

Bogumił Bodzioch

Mąż całe dnie leży w łóżku. Jego stan niestety na nic więcej nie pozwala. Raz dziennie dźwigam go własnymi siłami i sadzam na wózek, na którym spędza zaledwie godzinę. Na więcej nie pozwalają jego mięśnie. Wszystko mogłoby wyglądać inaczej gdyby Boguś miał stałą rehabilitację. Bez ćwiczeń jego mięśnie zanikną, a według lekarzy jest duża szansa, że Boguś mógłby usiąść samodzielnie. Małymi kroczkami znów mógłby być bardziej samodzielny. Mogłabym choć w małym stopniu odzyskać męża...

Większość naszego domowego budżetu pochłaniają lekarstwa, pampersy, podkłady, zastrzyki, środki opatrunkowe, maści i kremy. Na rehabilitację już brakuje, a to ona jest jedynym światełkiem w tunelu. Dlatego proszę o pomoc w imieniu swoim i męża. Wesprzyj walkę Bogusia o powrót do normalnego życia. Tak bardzo tego potrzebujemy...

Danuta, żona

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj