

Chcę zobaczyć jak moja córka dorasta! Pomóż mi w walce z rakiem!
Cel zbiórki: Leczenie nierefundowane w Niemczech, badania, dojazdy na leczenie
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie nierefundowane w Niemczech, badania, dojazdy na leczenie
Opis zbiórki
Rak odbiera człowiekowi wiele, ale ja nie pozwolę, żeby zabrał mi nadzieję. Jestem Bogusia, w 2024 roku zdiagnozowano u mnie raka jajnika z przerzutami… Dziś wiem, że standardowe metody leczenia stosowane w Polsce nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a moja choroba jest już w najgorszym, IV stadium zaawansowania. Pomóc może mi nowoczesna immunoterapia, która jest dostępna w Niemczech. Niestety jej koszt jest ogromny, dlatego bardzo proszę Was o pomoc!
Największą motywacją do dalszej walki jest dla mnie moja rodzina – mąż oraz dwoje dzieci. Cały czas wraca do mnie pytanie mojej 11-letniej córki: „Mamo, czy wyzdrowiejesz?”. Wiem, jak bardzo mnie potrzebuje i chce być przy mnie. Szczególnie, że nie ma w życiu łatwo - cierpi na wrodzoną wadę siatkówki obu oczu.
Swoją diagnozę poznałam podczas kontrolnej wizyty u ginekologa w kwietniu 2024 roku. W maju przeszłam operację, podczas której pobrano próbki do biopsji. Wyniki potwierdziły najgorsze przypuszczenia… Rak jajnika z przerzutami do węzłów chłonnych śródpiersia, pachowych i obojczykowych. Byłam przerażona tym, co mnie czeka…
Mimo ogromnego wysiłku lekarzy i mojego organizmu raka nie udało się zwalczyć... Mam za sobą już dwie linie leczenia. Przerwa między kolejnymi cyklami chemioterapii wynosiła zaledwie pół roku. Niestety choroba nadal postępuje…
Codzienne funkcjonowanie stało się prawdziwym wyzwaniem, mam bardzo niską odporność, dlatego na każdym kroku muszę bardzo uważać. Po konsultacji z lekarzem onkologiem w specjalistycznej klinice w Niemczech pojawiła się nowa możliwość leczenia. Jest to nowoczesna immunoterapia stosowana w przypadkach takich jak mój.

Immunoterapia ma na celu wzmocnienie organizmu i jest indywidualnie dopasowana do pacjenta. Pomogła już osobom, u których dotychczasowe terapie okazały się niewystarczające. Nie obciąża też organizmu tak jak chemia, czy radioterapia. Gdy usłyszałam o leczeniu, pojawiła się ogromna nadzieja na przełom. Koszt terapii jest ogromny – to około 80 tysięcy euro, czyli blisko 350 tysięcy złotych.
Życie to dar, a ja tak bardzo chcę dalej żyć. Marzę o tym, by wyzdrowieć i znów móc wyruszać z rodziną na rowerowe wycieczki, spędzać aktywnie czas. Zawodowo byłam spełniona, a moje życie osobiste dawało mi wiele szczęścia. Mimo licznych obowiązków zawsze znajdowałam czas na swoją największą pasję – sport i podróże. Od zawsze mam słabość do gór, a Tatry zachwycają mnie najbardziej.

Doświadczenia związane z chorobą odcisnęły piętno na moim samopoczuciu. Rak odbiera człowiekowi wiele, ale nie pozwolę, żeby odebrał mi nadzieję. Obiecałam sobie, że niezależnie od trudności, które mnie czekają, nigdy jej nie stracę – bo bez nadziei nie da się żyć.
Z całego serca proszę Państwa o wsparcie. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie i realnie przybliża mnie do rozpoczęcia leczenia. Pragnę żyć dla moich najbliższych, dla dzieci, które mnie potrzebują. Dziękuję za każdą okazaną pomoc finansową, za udostępnienie zbiórki oraz za dobre myśli. Wierzę, że dzięki Wam powrócę do sprawności i będę mogła wrócić do swojego dawnego życia.
Bogusia
- JolaB501 zł
- Basia100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ewa i Mariusz Kowalczyk200 zł
Życzymy ci szybkiego powrotu do zdrowia