
Koszmarna diagnoza: GLEJAK❗️ Muszę walczyć dla moich wnuków – proszę, pomóż mi❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Bez Was nie damy rady dalej walczyć z NOWOTWOREM❗️
Kochani, od prawie dwóch lat nieprzerwanie mierzę się z nowotworem mózgu. W tym czasie nie było długich przerw ani momentów prawdziwego oddechu. Nie pojawiło się poczucie, że walka dobiegła końca lub że choroba choć na chwilę odpuściła...
Cały czas pozostaję w trakcie kuracji preparatami chemicznymi, czy to w postaci tabletek, czy też zastrzyków podawanych w ambulatorium oddziału dziennego Instytutu Onkologii w Warszawie.
Długo trwająca choroba i agresywne terapie pozostawiły po sobie trwałe konsekwencje. Obok mnie są moi synowie, bez których ta walka nie byłaby możliwa, bo są chwile, gdy ból nie pozwala nawet wstać z łóżka. Jednak mimo bólu poddaję się systematyczne rehabilitacji, aby nie utracić całkowicie możliwości panowania nad swoim ciałem.
Mam dla kogo żyć i dlatego nie chcę się poddawać. Moje wnuczęta mimo swojego wieku rozumieją, że babcia jest chora. Ale ich ciągłe pytania: "Kiedy babcia będziesz się lepiej czuła i pobawimy się na dworze?" na razie pozostają bez odpowiedzi. Mimo to cieszymy się z każdej spędzonej wspólnie chwili.
Wasze wsparcie to dla mnie bezcenna pomoc. Mimo że choroba systematycznie, małymi kroczkami odbiera mi kolejne obszary samodzielności i godnego życia. Proszę, pamiętajcie o mnie. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomoże mi w tej nierównej walce!
Bożena
Opis zbiórki
Jednego dnia zwyczajnie pracujesz i żyjesz, jesteś kochającą, zdrową babcią, a chwilę później grozi ci śmierć. Kilka miesięcy później nie masz już na nic siły. Brzmi jak koszmar czy zły sen – mi jednak ten czarny scenariusz wydarzył się naprawdę…
Od czerwca 2024 roku walczę z nowotworem mózgu, tym najbardziej złośliwym. Nigdy nie sądziłam, że będę musiała zmierzyć się z tak okrutną chorobą. Niestety okazuje się, że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Nowotwór nie wybiera i choroba spadła na mnie bardzo nieoczekiwanie.
Diagnoza wywróciła moje życie do góry nogami. Z dnia na dzień zaczęłam odczuwać coraz silniejsze bóle głowy, nie mogłam też normalnie się poruszać. Przeszywający ból, bezradność i choroba, która zabrała mi wszystko: glejak IV stopnia złośliwości. Ten najgorszy.
Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie – rezonans głowy i szokujący wynik. W mojej głowie znajdował się wielki guz. Konieczna była operacja wycięcia dużej jego części. Na szczęście mimo poważnego zabiegu na mózgu jestem w miarę sprawna fizycznie i umysłowo. Udało mi się przetrwać kilka wyniszczających cykli chemii i radioterapii.
Dziś żyję i jestem dalej fajną babcią, choć mam już coraz mniej sił. Ostatnie miesiące były dla mnie jak jakiś okropny sen. Patrzyłam na siebie w lustrze, widziałam spuchniętą twarz, głowę prawie bez włosów i obolałe żyły na rękach. Czułam się jak cień samej siebie. W tamtych chwilach myślałam tylko o jednym: czy to się kiedyś skończy?
Choroba sprawiła, że na co dzień wymagam opieki innych i nie jestem już tak samodzielna jak wcześniej. Mimo wszystko chcę walczyć z całych sił! Do tej pory dawałam sobie radę z przeciwnościami losu. Byłam twarda, jednak teraz potrzebuję Twojej pomocy. Utrzymanie mnie w tak dobrej kondycji jest kosztowne. Wizyty u prywatnych specjalistów, dojazdy do lekarzy, zakup leków i suplementów to ogromny wydatek…
Jedyne, o czym marzę, to dalej być aktywną babcią, obecną w życiu moich ukochanych wnucząt. To dla nich i dla mojej rodziny muszę walczyć! To bardzo trudna droga, dlatego z całego serca proszę Was o wsparcie. Pomóżcie mi walczyć z tą paskudną chorobą – jesteście moją jedyną szansą! Będę wdzięczna za okazane wsparcie!
Bożena
- Wpłata anonimowaX zł
- Maryla i Janusz1000 zł
- Ania i Romek2000 zł
Zdrowiej nam Bożenko
- Wpłata anonimowa50 zł
- Zdrówka200 zł
- Wpłata anonimowa50 zł