Pilne!
Bożena Pieńkos - zdjęcie główne

Proszę, dajcie nam szansę na kolejne wspólne chwile! Potrzebna ogromna kwota na leczenie Bożeny!

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w klinice w Kolonii

Organizator zbiórki:
Bożena Pieńkos, 66 lat
Warszawa, mazowieckie
Glioblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 12 maja 2025
Zakończenie: 15 maja 2026
95 240 zł(30,35%)
Brakuje 218 590 zł
WesprzyjWsparło 798 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0809921
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0809921 Bożena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Bożenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w klinice w Kolonii

Organizator zbiórki:
Bożena Pieńkos, 66 lat
Warszawa, mazowieckie
Glioblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 12 maja 2025
Zakończenie: 15 maja 2026

Aktualizacje

  • Walczymy i nie zamierzamy się poddać. Bez Was nie damy rady – prosimy o wsparcie!

    Półtora roku temu usłyszeliśmy diagnozę: glejak wielopostaciowy. Od tamtej chwili każdy miesiąc stabilizacji jest dla nas ogromnym darem i potwierdzeniem, że warto walczyć dalej. Twoje wpłaty i przekazanie 1,5% może bardzo nam w tym pomóc. Glejak nie musi oznaczać wyroku. Mama udowadnia to już od półtora roku!

    Bożena jest już po dwóch dawkach spersonalizowanej immunoterapii w klinice w Kolonii. To leczenie działa jak „inteligentna tarcza” – pomaga organizmowi rozpoznawać i zwalczać komórki nowotworowe.

    Pewnie część z Was zastanawia się, jak wygląda podanie takiej szczepionki. To nie jest zwykły zastrzyk jak przy standardowych szczepieniach, bo podaje się ją nie tylko w ramię, ale również w ucho! I to jest naprawdę bardzo bolesne...

    Bożena Pieńkos

    Za drugim razem bywa… w pewnym sensie trudniej, bo już wiesz, jak bardzo będzie bolało. A mimo to mama podchodzi do tego, jak sportowiec do najważniejszego startu: z determinacją i wiarą, że warto walczyć – bo ta terapia daje nam realną nadzieję na życie, w którym choroba jest pod kontrolą.

    W grudniu 2025 wykonano kontrolny rezonans. Wynik dał nam ogromną ulgę: choroba pozostaje stabilna, bez oznak progresji. To dla nas najważniejsza wiadomość!

    Teraz przed nami kolejny ważny etap. W marcu, tuż po swoich imieninach mama wyjeżdża ze mną znów do Kolonii, na wizytę kontrolną. Od niej zależą dalsze decyzje terapeutyczne. Specjaliści sprawdzą, jak szczepionka zadziałała na jej organizm w dłuższej perspektywie.

    Bożena Pieńkos

    Nie czekamy biernie. Cały czas śledzimy doniesienia medyczne dotyczące nowych, dostępnych i obiecujących metod leczenia glejaka. Analizujemy możliwości, konsultujemy kolejne opcje i jesteśmy gotowi działać, jeśli pojawi się realna szansa na wzmocnienie terapii.

    Niestety, leczenie zagraniczne, regularne wizyty, badania i konsultacje generują ogromne koszty – dlatego wciąż potrzebujemy wsparcia.

    Każda wpłata to realna pomoc w kontynuowaniu terapii i zabezpieczeniu kolejnych etapów leczenia. Również przekazanie 1,5% podatku pozwoli nam sfinansować kolejne wizyty w Kolonii i podtrzymać terapię. Dziękujemy, że jesteście z nami. Dzięki Wam ta walka trwa i ma sens.

    Patrycja, córka

  • Za Bożeną trudne tygodnie, ale ona się nie poddaje! Potrzebuje tylko Waszej pomocy!

    Wracamy do Was z najnowszymi informacjami na temat mamy. W sierpniu pojechała do Kolonii, gdzie otrzymała pierwszą dawkę szczepionki immunoterapeutycznej – terapii, która ma pomóc jej organizmowi walczyć z glejakiem. To wszystko było możliwe, dzięki Waszemu wsparciu!

    Niestety, po powrocie okazało się, że leki towarzyszące terapii mocno uderzyły w wątrobę. Wyniki były dramatyczne: ASPAT i ALT ponad 20-krotnie przekroczyły normę – jest to obraz tzw. autoimmunologicznego zapalenia wątroby wywołanego lekiem...

    Mama musiała trafić do szpitala, a lekarze skupili się na ochronie wątroby i przywracaniu jej funkcji. W tym czasie obowiązywała ją dieta, ograniczenie leków i kontrole. Okazało się, że jej organizm tak szybko się nie poddaje i dzięki wsparciu lekarzy z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie oraz ogromnej wierze w to, że będzie dobrze, wyniki zaczęły się poprawiać!

    Bożena Pieńkos

    To pozwala nam dziś napisać coś, co jeszcze miesiąc temu wydawało się odległe: 20 listopada wracamy do Kolonii na drugą dawkę szczepionki. Niestety, Każdy etap tej terapii, każda podróż, każde badanie i lek to ogromne koszty. 

    Dlatego z całego serca prosimy – pomóżcie nam chociaż trochę zminimalizować koszty kolejnej wizyty. Wiem, że moja mama nie jest celebrytką, którą znają miliony Polaków. Ale dla mnie jest kimś znacznie ważniejszym – symbolem siły, odwagi, wiary, że nawet po najtrudniejszym etapie można znów wstać i walczyć i po prostu moją mamą. 

    Jest też siostrą, ciocią, córką, babcią, teściową, przyjaciółką, sąsiadką… dla nas - tych, którzy ją znają - po prostu bardzo bliską osobą. Każda wpłata, każde udostępnienie, każdy gest dobra to dla nas nie tylko wsparcie finansowe, ale i przypomnienie, że nie jesteśmy sami, że moja mama dla Was też coś znaczy. Dziękujemy, że idziecie z nami tą drogą – krok po kroku, razem, po nadzieję.

    Patrycja Skoczek

  • Dobre wieści od Bożeny! Prosimy o wsparcie w dalszej walce z nowotworem!

    Dzięki Waszemu wsparciu mama mogła ponownie pojechać do Kolonii, gdzie kontynuuje immunoterapię. Podczas wizyty lekarze ocenili również, jak jej organizm odpowiada na leczenie – te spotkania dają nam nadzieję i są możliwe tylko dzięki Wam. Dziękujemy i prosimy o dalszą pomoc!

    Bożena Pieńkos

    Immunoterapia jest ukierunkowana na komórki nowotworowe, co oznacza, że działa precyzyjnie, minimalizując ryzyko uszkodzenia zdrowych tkanek. Tuż przed podróżą do Niemiec mama przeszła również kolejną chemioterapię i miała wykonany kontrolny rezonans magnetyczny – z radością możemy napisać, że wynik jest dobry. To ogromna ulga – zarówno dla nas, jak i dla lekarzy, którzy się nią opiekują.

    Wiemy, że to jeszcze nie koniec walki. Przed mamą najpewniej kolejne cykle chemioterapii i kolejne wizyty w Kolonii. Ale dziś – dzięki Waszej pomocy – możemy iść dalej z większym spokojem i poczuciem, że nie jesteśmy w tym sami.

    Dziękujemy Wam za każde dobre słowo, udostępnienie i każdą złotówkę. Jesteście częścią tej walki. Prosimy, zostańcie z nami i razem uratujmy życie mamy!

    Z wdzięcznością i nadzieją,

    Patrycja Skoczek 

Opis zbiórki

Moja mama Bożena walczy z glejakiem IV stopnia – najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim przyszło nam się zmierzyć. Nasze życie zawaliło się rok temu praktycznie z dnia na dzień. Dziś powoli kończą się środki na dalsze leczenie mamy… Bardzo proszę o wsparcie!

Wszystko zaczęło się w maju 2024. Pewnego dnia mama wyglądała, jakby miała mieć udar, bardzo bolała ją głowa. Byłam bardzo zaniepokojona… Po kilku dniach trafiła do szpitala, gdzie przeszła badania. Niedługo później dostałam telefon, że w głowie mamy jest guz i “nie wygląda to dobrze”.

Jak się później okazało, był to złośliwy nowotwór mózgu, ten najgorszy z możliwych – glejak IV stopnia… 27 maja odbyła się operacja wycięcia guza, po której mama rozpoczęła dalsze leczenie: w lipcu radioterapię, a we wrześniu chemię. Nasze życie zmieniło się w walkę o życie mamy!

Mama przechodzi obecnie standardowe leczenie w Polsce, ale największą nadzieję daje nam coś więcej: immunoterapia połączona ze spersonalizowaną szczepionką przeciwnowotworową. To nowoczesna terapia dostępna w Niemczech, która wzmacnia układ odpornościowy i pomaga organizmowi rozpoznawać i zwalczać komórki nowotworowe. 

To dla nas ogromna szansa – ale i ogromny koszt. Każdy etap tej terapii to realne wydatki, które przekraczają nasze możliwości. Dotychczasowe 4 wizyty i inne wydatki opłacaliśmy z oszczędności, ale one powoli się kończą, a leczenie musi trwać. 

Całkowity koszt planowanego leczenia to około 68 000 euro, czyli ok. 295 tysięcy złotych!

Bożena Pieńkos

Dlatego proszę Was o pomoc! Każda wpłata, każde udostępnienie tej zbiórki daje mojej mamie większą szansę na kolejne wspólne chwile. Mama zawsze była przy mnie. Teraz ja chcę być przy niej. Zaradna. Odważna. Opiekuńcza. Tak mogę opisać moją mamę w trzech słowach. 

Ale słowa to za mało, by oddać, jak wyjątkową jest osobą. Pierwsze wspomnienie, jakie mam z dzieciństwa? Mam może 2–3 latka. Układam na podłodze klocki z literkami, a tata mówi: „Znajdź literkę B jak Bożenka”. To było takie proste. Tak samo proste, jak to, że mama zawsze była przy mnie, kiedy jej potrzebowałam.

Inny obraz: zima w latach 80. Mama prowadzi mnie przez śnieg do naszego małego fiata. „Wsiadaj, ogrzej się” – mówi, a sama zaczyna odśnieżać auto. Przez zamarzającą szybę widzę jej uśmiech. Chwilę później jedziemy do przedszkola, śpiewając razem piosenki, jakby świat za oknem nie był zasypany śniegiem i ściśnięty mrozem, a pełen ciepła, które mama ma zawsze w sobie. 

Tak właśnie było w naszym domu – ciepło, radośnie, bezpiecznie. Mama potrafiła wszystko zorganizować, zadbać o wszystkich i wszystko. Umiała łączyć pracę, dom, rodzinę i przyjaciół z niesamowitą siłą i pogodą ducha. Dziś, mimo bardzo poważnej choroby, dalej pokazuje swoją siłę. Radzi sobie niesamowicie dzielnie – z godnością, z humorem, z troską o innych. I to pomimo tego, że siedzimy na bombie… Jeszcze raz bardzo proszę o wsparcie dla mamy!

Patrycja Skoczek, córka

Wybierz zakładkę
Sortuj według