Pilne!
Michał i Jakub Gwiaździński - zdjęcie główne

Michał nie wróci do szkoły, musi zostać w szpitalu, aby pokonać białaczkę❗️Jego brat także potrzebuje wsparcia!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt do zachowania sterylnych warunków w domu

Organizator zbiórki:
Michał i Jakub Gwiaździński, 16 lat, 13 lat
Grabina Radziwiłłowska, mazowieckie
Michał: Ostra białaczka limfoblastyczna B-komórkowa, Zespół Aspergera, insulinooporność, otyłość, astma oskrzelowa; Jakub: całościowe zaburzenia rozwoju
Rozpoczęcie: 17 lipca 2025
Zakończenie: 21 października 2026
42 860 zł(40,29%)
Brakuje 63 523 zł
WesprzyjWsparły 224 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0826040
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0826040 Michał

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Michałowi i Jakubowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt do zachowania sterylnych warunków w domu

Organizator zbiórki:
Michał i Jakub Gwiaździński, 16 lat, 13 lat
Grabina Radziwiłłowska, mazowieckie
Michał: Ostra białaczka limfoblastyczna B-komórkowa, Zespół Aspergera, insulinooporność, otyłość, astma oskrzelowa; Jakub: całościowe zaburzenia rozwoju
Rozpoczęcie: 17 lipca 2025
Zakończenie: 21 października 2026

Aktualizacje

  • Michał jest po operacji! Kolejna już we wrześniu. Potrzebujemy Waszego wsparcia!

    Chemioterapia pozostawiła u Michała poważne zmiany w kościach. Za nim już pierwsza operacja, której celem było zabezpieczenie stawu kolanowego. Przed nami kolejne wyzwanie – 20 września czeka nas zabieg na drugiej nodze.

    Michał zmaga się z silnym bólem nóg, kolan oraz pięt. Nasze życie toczy się w rytmie badań krwi wykonywanych co dwa tygodnie oraz dawek chemii dostosowywanych do aktualnych wyników.

    Michał Gwiaździński

    Ze względu na bardzo niską odporność kolejny rok szkolny Michał spędzi na nauce zdalnej. Musimy zachowywać najwyższą ostrożność i unikać skupisk ludzi, aby chronić go przed infekcjami. Wróciliśmy również do regularnych spotkań z psychologiem oraz rehabilitacji, aby wspierać go w tym trudnym procesie powrotu do zdrowia.

    Wiemy, że przed nami jeszcze bardzo długa droga, ale jesteśmy dobrej myśli. Prosimy, bądźcie z nami dalej. Dzięki Wam czujemy spokój, a nadzieja nas nie opuszcza.

    Rodzice

  • Chemia, operacje i kolejne skutki uboczne... POMÓŻ❗️

    Drodzy Darczyńcy!

    Walka o naszego Michała trwa, a wciąż dochodzą nam kolejne trudności. Choć w naszych sercach nieustannie czujemy wielki strach, to wiemy, że nie możemy się zatrzymać!

    Nasz syn jest w trakcie doustnej chemioterapii podtrzymującej. Będzie ona trwała co najmniej do lipca 2027 roku. Co dwa tygodnie Michał musi mieć pobieraną krew do badań. Wyniki są przekazywane lekarzowi, który na tej podstawie ustala dawkę chemii. Niestety zmagamy się też z wieloma skutkami ubocznymi...

    Michał ma bardzo duże zmiany w kościach na skutek choroby i leczenia. Obecnie jest w stanie przejść tylko niewielki dystans. Porusza się na wózku. Towarzyszy mu ogromny ból kolan, dlatego lekarze podjęli decyzję o konieczności przeprowadzenia operacji. Obecnie przebywa w szpitalu i czeka na pierwszy z zaplanowanych zabiegów.

    Michał Gwiaździński

    To jednak nie koniec naszych wyzwań. Nasz syn ma problemy ze słuchem, wzrokiem, napięciem mięśniowym. Czuje się bardzo źle, jego odporność jest obniżona. Przez kolejny rok będzie musiał kontynuować nauczanie domowe. Widzimy, że to wszystko jest dla niego bardzo trudne. Chciałby już wrócić do szkoły i normalnie żyć!

    Przed nami długa i bardzo wyczerpująca walka, a Michał mimo tylu trudności się nie poddaje. Wciąż potrzebujemy dla niego stałej opieki wielu specjalistów, dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji. Tylko tak ma on szansę na pokonanie tej przerażającej choroby!

    Dlatego raz jeszcze przychodzimy do Was i z całego serca prosimy o wsparcie. Nie zostawiajcie teraz naszego syna!

    Rodzice

  • WAŻNE! Chemioterapia wstrzymana! Pojawił się kolejny problem...

    Mija kolejny miesiąc naszej walki z białaczką. Michał jest bardzo dzielny, silny, nie poddaje się. Jednak wszyscy zdajemy sobie sprawę, że droga do zdrowia jest jeszcze daleka i kręta. W naszym życiu na stałe zagościł strach, który nie chce zniknąć. 

    Lekarze zdecydowali o przerwaniu chemioterapii. Okazało się, że w nodze Michała pojawił się ropień, którego nie można zoperować. Od kilku dni syn jest poddawany terapii hiperbarycznej. Chcemy wierzyć, że to pomoże.

    W takich sytuacjach jak ta odczuwamy bezsilność. Chemia musiała zostać wstrzymana, ponieważ pojawił się kolejny problem. Jakby Michał nie dość wycierpiał? Niestety nie ma tutaj drogi na skróty: najpierw musimy wyleczyć stan zapalny, potem wracamy do leczenia białaczki. 

    Michał Gwiaździński

    Michał jest bardzo dzielny, ale przeżywa tę sytuację. Ropień w nodze przyniósł obrzęk i ogromny ból. Łzy same napływają nam do oczu. Chcielibyśmy zabrać od naszego dziecka to całe cierpienie, chorobę, widmo najgorszego. Gdybyśmy tylko mogli, nie wahalibyśmy się nawet przez chwilę! 

    Jesteśmy zdeterminowani. Będziemy walczyć z całych sił! I potrzebujemy Waszej pomocy. Ze względu na ropień, Michał musi leżeć przez większość czasu. A to osłabia jego mięśnie. Musimy zapewnić mu intensywną rehabilitację, aby odzyskał siły.

    Nie możemy zwlekać, dlatego prosimy o pomoc w zebraniu środków nie tylko na dalsze leczenie, ale także na intensywną rehabilitację. Ta zbiórka jest naszą nadzieją, Wy jesteście naszą nadzieją!

    Rodzice Michała

Opis zbiórki

Nasz syn od samego początku musiał zmagać się z wieloma trudnościami. Dorastał, dojrzewał, a na jego barki zaczęły spadać coraz trudniejsze diagnozy… Zespół Aspergera, insulinooporność, otyłość, astma oskrzelowa – to naprawdę wiele, jak dla nastoletniego chłopaka. Niestety na początku lipca 2025 roku, okazało się, że najgorsze dopiero przed nami!

Długo próbowaliśmy walczyć z nadwagą Michała.  Z wyrzutami insuliny, odpowiednim poziomem cukru. Próbowaliśmy unormować jego stan różnymi lekami, zastrzykami, ale nie bardzo to pomagało. W końcu Pani profesor, która prowadziła Michasia, skierowała nas do projektu leczenia otyłości u dzieci, który prowadzi Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

9 lipca spędziliśmy kilka godzin na wizycie kwalifikacyjnej. Odbył się szereg konsultacji, m.in. z radiologiem, gastrologiem, fizjoterapeutą, psychiatrą, psychologiem, i dietetykiem. Michała nie zakwalifikowano do tego projektu z powodu bólu kolana…

Michał Gwiaździński

Te boleści pojawiły się w maju, podczas naszego rodzinnego wyjazdu. Początkowo myśleliśmy, że są spowodowane przesileniem, ponieważ trochę więcej spacerowaliśmy. Stosowaliśmy leczenie zachowawcze – smarowaliśmy kolano maścią, usztywnialiśmy bandażem. Kiedy zauważyliśmy, że to nie pomaga udaliśmy się do pediatry, a później do ortopedy. Specjalista zalecił leki, bo zauważył płyn w torebce stawowej i wizytę kontrolną, która miała się odbyć po kwalifikacjach do programu. 

Przez to, że Michaś nie dostał się do programu został skierowany na dodatkowe, rutynowe badania. Termin ich wykonania był bardzo krótki, więc niezwłocznie się na nie udaliśmy. Rano syn miał pobieraną krew, robione obciążenie glukozą – później poszłam umawiać go do kolejnych specjalistów. Dosłownie pukając w drzwi kolejnego gabinetu, otrzymałam telefon właśnie z  poradni leczenia otyłości, żeby się zgłosić na izbę przyjęć, bo są nieprawidłowe wyniki badań morfologii. Początkowo mnie to nie zaniepokoiło, jednak gdy dostałam wyniki do ręki byłam przerażona!

Stan syna to było zagrożenie życia. Wszystko wskazywało na to, że zachorował na ostrą białaczkę limfoblastyczną!

Michał Gwiaździński

Michaś nie miał żadnych innych objawów – nie krwawił z nosa, nie miał żadnych wybroczyn, nie męczył bardziej, a poziom hemoglobiny miał na krytycznym poziomie! Bolące kolano było jedynym objawem... Specjaliści od razu powtórzyli niezbędne badania, a następnie syn niezwłocznie został przewieziony do innego szpitala na oddział onkologiczny, gdzie rozpoczęła się najtrudniejsza walka w naszym życiu. 

Przez ostatni tydzień wydarzyło się tak wiele… Michał w poniedziałek zaczyna chemię dożylną. Jego brat Kuba, który również zmaga się z zespołem Aspergera płacze w domu, nie może znieść rozłąki z ukochanym bratem i mamą. Wcześniej staraliśmy się dawać sobie radę, zapewniać dzieciom potrzebną terapię, wsparcie specjalistów, a teraz... Sytuacja jest naprawdę trudna, nie wiemy co przyniesie przyszłość! Kuba potrzebuje wsparcia bardziej niż kiedykolwiek, a Michał ratunku!

Syn ma już rozplanowane leczenie, szpital przez najbliższy rok stanie się jego drugim domem. Kiedy jednak będzie z niego wychodził, musi mieć przygotowaną przestrzeń, która nie stanie się dla jego wyjałowionego organizmu zagrożeniem. Musimy zakupić sprzęt do zachowania sterylnych warunków w domu. Wiąże się to z ogromnymi kosztami. 

To nie miało tak wyglądać. Michaś dopiero skończył szkołę podstawową, miał iść do wymarzonej szkoły średniej – poznać nowych znajomych, a nie walczyć o życie! Nigdy nie prosiliśmy o pomoc, ale dziś nie mamy innej opcji. Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi o wielkich sercach o pomoc. Pomóżcie nam ratować nasze dziecko!

Rodzice i brat Michała

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Tomasz Ś
    Tomasz Ś
    Udostępnij
    500 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Maria Kroc, jajka wielkanocne
    Maria Kroc, jajka wielkanocne
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł