Piaskiem w raka - Iron Man Gdynia dla Mai

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Kolejny już raz chciałbym pomóc ciężko choremu dziecku, podopiecznemu Fundacji Trzeba Marzyć.
Być może pamiętacie, gdy 3 lata temu szedłem w zimie z namiotem polskim wybrzeżem, by zebrać pieniądze na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieci. Później pobiegłem w tym samym celu maraton.
Zgodnie z ideą, która mi przyświeca, cele osiągają Ci, którzy próbują. Stawiam je sobie i ja. Każdy kolejny jest dla mnie tym, którego się boję i który napawa mnie obawą.
Tym razem będzie to triathlon i to nie byle jaki, bo legendarny Iron Man. Dla niektórych po prostu zawody, dla mnie, który jeszcze kilka lat temu nie wiedział co oznacza to słowo, jest to spore wyzwanie. Nie ukrywam, że przepłynięcie 2 km, przejechanie na rowerze 90 km i do tego przebiegnięcie 21, czyli półmaratonu, a to wszystko jedno po drugim, po prostu mnie przeraża. Ale mam cel - zebranie pieniędzy na spełnienie marzenia ciężko chorej Mai o wyjeździe do Disneylandu i to dodaje mi sił zarówno do treningów jak i do samego startu.
Mam nadzieję, że i tym razem mi pomożecie, wspierając, dopingując i przede wszystkim pomagając zebrać kwotę o którą toczy się stawka. Sprawmy wspólnie by największe marzenie Mai się spełniło! By nie przestała marzyć i uwierzyła, że nawet największe pragnienia, te o zdrowiu, również mogą się spełnić!
Więcej o marzeniu Mai możesz przeczytać tutaj (otwiera nową kartę)
Do tej pori wsparli mnie:
- Robyg Grupa Deweloperska
- Ecopartner
- Dare2Tri - dystrybutor pianek pływackich
- Safe4Water - dystrybutor bojek pływackich
- Tosem.pl - producent filmów i projektów reklamowych
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową Organizację:
Kolejny już raz chciałbym pomóc ciężko choremu dziecku, podopiecznemu Fundacji Trzeba Marzyć.
Być może pamiętacie, gdy 3 lata temu szedłem w zimie z namiotem polskim wybrzeżem, by zebrać pieniądze na spełnianie marzeń ciężko chorych dzieci. Później pobiegłem w tym samym celu maraton.
Zgodnie z ideą, która mi przyświeca, cele osiągają Ci, którzy próbują. Stawiam je sobie i ja. Każdy kolejny jest dla mnie tym, którego się boję i który napawa mnie obawą.
Tym razem będzie to triathlon i to nie byle jaki, bo legendarny Iron Man. Dla niektórych po prostu zawody, dla mnie, który jeszcze kilka lat temu nie wiedział co oznacza to słowo, jest to spore wyzwanie. Nie ukrywam, że przepłynięcie 2 km, przejechanie na rowerze 90 km i do tego przebiegnięcie 21, czyli półmaratonu, a to wszystko jedno po drugim, po prostu mnie przeraża. Ale mam cel - zebranie pieniędzy na spełnienie marzenia ciężko chorej Mai o wyjeździe do Disneylandu i to dodaje mi sił zarówno do treningów jak i do samego startu.
Mam nadzieję, że i tym razem mi pomożecie, wspierając, dopingując i przede wszystkim pomagając zebrać kwotę o którą toczy się stawka. Sprawmy wspólnie by największe marzenie Mai się spełniło! By nie przestała marzyć i uwierzyła, że nawet największe pragnienia, te o zdrowiu, również mogą się spełnić!
Więcej o marzeniu Mai możesz przeczytać tutaj (otwiera nową kartę)
Do tej pori wsparli mnie:
- Robyg Grupa Deweloperska
- Ecopartner
- Dare2Tri - dystrybutor pianek pływackich
- Safe4Water - dystrybutor bojek pływackich
- Tosem.pl - producent filmów i projektów reklamowych
Wpłaty
- adi50 zł
- Aga50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Dobrej zabawy Maju :-)
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł