Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Cyprian i Kaja Gaweł - zdjęcie główne

Ciężkie choroby zaatakowały rodzeństwo❗️Razem dla Cypriana i Kai!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapia, okulary, dieta, insulina, sensory

Organizator zbiórki:
Cyprian i Kaja Gaweł, 12 lat, 8 lat
Kielce, pomorskie
Cyprian: Dysplazja korowa, padaczka lekooporna; Kaja: Cukrzyca typu 1
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 3 lipca 2026
9104 zł(10,7%)
Brakuje 76 003 zł
WesprzyjWsparły 74 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0021873
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0021873 Gaweł

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Cyprianowi i Kai poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapia, okulary, dieta, insulina, sensory

Organizator zbiórki:
Cyprian i Kaja Gaweł, 12 lat, 8 lat
Kielce, pomorskie
Cyprian: Dysplazja korowa, padaczka lekooporna; Kaja: Cukrzyca typu 1
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 3 lipca 2026

Opis zbiórki

Mój synek Cyprian urodził się w nocy pełnej piorunów. Nie sądziłam jednak, że prawdziwa burza w jego życiu dopiero się zacznie... Już jako kilkutygodniowe niemowlę zaczął mieć napady padaczkowe. Z czasem było tylko gorzej. Ataki wracały coraz częściej i były coraz silniejsze. Diagnoza była druzgocąca: padaczka lekooporna.

Patrzyłam, jak choroba odbiera mojemu maleństwu dosłownie wszystko. Cyprian uczył się nowych rzeczy, a po kolejnym napadzie je tracił. Ciało sztywniało, usta siniały, a ja żyłam w ciągłym strachu. Nie wiedziałam, czy kolejny atak nie będzie tym najgorszym... Żadne leki nie działały. Jedyną szansą na życie i rozwój mojego syna była ryzykowna operacja mózgu. 

Cyprian Gaweł

Dzięki Wam udało się dokonać cudu. W 2016 roku Cyprian przeszedł operację w specjalistycznej klinice w Niemczech. Ognisko padaczki zostało odcięte, a nasz synek zaczął żyć na nowo. Z dnia na dzień zobaczyłam zupełnie inne dziecko. Mój ukochany syn zaczął się rozwijać, uczyć i poznawać świat. To była najpiękniejsza chwila w moim życiu. 

Kolejne lata były ogromnym wyzwaniem, by wypracować jak największe postępy. Cyprian zaczął mówić pierwsze słowa i poszedł do szkoły. Choć nadal wymagał wielu terapii i opieki specjalistów, wierzyłam, że najgorsze już za nami. Niestety, po latach ciszy znów pojawił się niepokój. Badania EEG wykazały nieprawidłowości. Ataki padaczki wróciły.

Cyprian Gaweł

Rozpoczęliśmy walkę na nowo. Na szczęście dziś, po zwiększeniu leków, udało się chwilowo wyciszyć napady, ale choroba pozostawiła po sobie ogromne ślady. Cyprian jest bardzo wycofany. Poza domem nie mówi wcale, również w szkole. Ma problemy z zapamiętywaniem nowych rzeczy, z relacjami, z codziennym funkcjonowaniem... 

Synek potrzebuje bardzo intensywnej i regularnej terapii, szczególnie psychologicznej, pedagogicznej, treningów umiejętności społecznych, hipoterapii. Jest pod opieką wielu specjalistów. Dodatkowo zmaga się z połowicznym widzeniem po operacji, ponieważ nerw wzrokowy w prawej półkuli został odłączony. Nasza codzienność to dojazdy do lekarzy, konsultacje i leczenie. Nie jest łatwo, ale robię wszystko, co w mojej mocy, by przygotować go do samodzielnego życia.

Cyprian Gaweł

Niestety życie postanowiło doświadczyć nas jeszcze bardziej, dlatego do zbiórki musiała dołączyć Kaja. Moja córeczka zawsze była dla Cypriana kimś wyjątkowym. To ona pomagała mu odnaleźć się w świecie, była jego przewodnikiem, wsparciem i najlepszą przyjaciółką. Niestety, okazało się, że choruje na cukrzycę typu I. Jest to choroba nieuleczalna, wymagająca całodobowej opieki, stałego monitorowania poziomu cukru we krwi i natychmiastowych reakcji w sytuacjach zagrożenia życia.

Cyprian Gaweł

Dziś opiekuję się dwójką ciężko chorych dzieci. Każde z nich wymaga mojej obecności 24 godziny na dobę, dlatego nie jestem w stanie podjąć pracy. Życie nas nie rozpieszcza, jednak otrzymaliśmy od Was tak wielkie wsparcie, że nadzieja na lepsze jutro zawsze będzie w nas będzie obecna. Z całego serca proszę, bądźcie z nami dalej! Pomóżcie mi zawalczyć o przyszłość Cypriana i Kai. Każda wpłata i każde udostępnienie daje nam nadzieję, że jeszcze będzie dobrze.

Mama Cypriana i Kai

Wybierz zakładkę
Sortuj według