
Ciężkie choroby zaatakowały rodzeństwo❗️Razem dla Cypriana i Kai!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapia, okulary, dieta, insulina, sensory
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, terapia, okulary, dieta, insulina, sensory
Opis zbiórki
Mój synek Cyprian urodził się w nocy pełnej piorunów. Nie sądziłam jednak, że prawdziwa burza w jego życiu dopiero się zacznie... Już jako kilkutygodniowe niemowlę zaczął mieć napady padaczkowe. Z czasem było tylko gorzej. Ataki wracały coraz częściej i były coraz silniejsze. Diagnoza była druzgocąca: padaczka lekooporna.
Patrzyłam, jak choroba odbiera mojemu maleństwu dosłownie wszystko. Cyprian uczył się nowych rzeczy, a po kolejnym napadzie je tracił. Ciało sztywniało, usta siniały, a ja żyłam w ciągłym strachu. Nie wiedziałam, czy kolejny atak nie będzie tym najgorszym... Żadne leki nie działały. Jedyną szansą na życie i rozwój mojego syna była ryzykowna operacja mózgu.

Dzięki Wam udało się dokonać cudu. W 2016 roku Cyprian przeszedł operację w specjalistycznej klinice w Niemczech. Ognisko padaczki zostało odcięte, a nasz synek zaczął żyć na nowo. Z dnia na dzień zobaczyłam zupełnie inne dziecko. Mój ukochany syn zaczął się rozwijać, uczyć i poznawać świat. To była najpiękniejsza chwila w moim życiu.
Kolejne lata były ogromnym wyzwaniem, by wypracować jak największe postępy. Cyprian zaczął mówić pierwsze słowa i poszedł do szkoły. Choć nadal wymagał wielu terapii i opieki specjalistów, wierzyłam, że najgorsze już za nami. Niestety, po latach ciszy znów pojawił się niepokój. Badania EEG wykazały nieprawidłowości. Ataki padaczki wróciły.

Rozpoczęliśmy walkę na nowo. Na szczęście dziś, po zwiększeniu leków, udało się chwilowo wyciszyć napady, ale choroba pozostawiła po sobie ogromne ślady. Cyprian jest bardzo wycofany. Poza domem nie mówi wcale, również w szkole. Ma problemy z zapamiętywaniem nowych rzeczy, z relacjami, z codziennym funkcjonowaniem...
Synek potrzebuje bardzo intensywnej i regularnej terapii, szczególnie psychologicznej, pedagogicznej, treningów umiejętności społecznych, hipoterapii. Jest pod opieką wielu specjalistów. Dodatkowo zmaga się z połowicznym widzeniem po operacji, ponieważ nerw wzrokowy w prawej półkuli został odłączony. Nasza codzienność to dojazdy do lekarzy, konsultacje i leczenie. Nie jest łatwo, ale robię wszystko, co w mojej mocy, by przygotować go do samodzielnego życia.

Niestety życie postanowiło doświadczyć nas jeszcze bardziej, dlatego do zbiórki musiała dołączyć Kaja. Moja córeczka zawsze była dla Cypriana kimś wyjątkowym. To ona pomagała mu odnaleźć się w świecie, była jego przewodnikiem, wsparciem i najlepszą przyjaciółką. Niestety, okazało się, że choruje na cukrzycę typu I. Jest to choroba nieuleczalna, wymagająca całodobowej opieki, stałego monitorowania poziomu cukru we krwi i natychmiastowych reakcji w sytuacjach zagrożenia życia.

Dziś opiekuję się dwójką ciężko chorych dzieci. Każde z nich wymaga mojej obecności 24 godziny na dobę, dlatego nie jestem w stanie podjąć pracy. Życie nas nie rozpieszcza, jednak otrzymaliśmy od Was tak wielkie wsparcie, że nadzieja na lepsze jutro zawsze będzie w nas będzie obecna. Z całego serca proszę, bądźcie z nami dalej! Pomóżcie mi zawalczyć o przyszłość Cypriana i Kai. Każda wpłata i każde udostępnienie daje nam nadzieję, że jeszcze będzie dobrze.
Mama Cypriana i Kai
200 złUśmiechnij się. Jesteśmy z Tobą!
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Natalia i Róża200 zł