

Jeden upadek nie może zadecydować o przyszłości mojego taty! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Efekty rehabilitacji! Czesław stawia swoje pierwsze kroki!
Cieszę się, że mogę przekazać pozytywną wiadomość – stan taty uległ poprawie, a obecnie stawia pierwsze kroki przy użyciu chodzika!
Jego determinacja i wola walki są godne podziwu, a dzięki Waszej hojności, zapewniona jest mu rehabilitacja w domu.
Bez Waszej pomocy nasza rodzina nie byłaby w stanie zapewnić tacie fachowej pomocy przez ten trudny czas... Dziękuję z całego serca!

Na początku kwietnia planowane jest przyjęcie taty na rehabilitację neurologiczną do szpitala w Popielówku. Niestety, dowiedzieliśmy się, że w tym roku nie dostanie się na kolejną rehabilitację neurologiczną w ramach NFZ, ponieważ ta przysługuje tylko raz w roku...
W związku z tym, rozpoczęliśmy zbieranie funduszy na prywatny turnus rehabilitacyjny w ośrodku w Rzeszowie. Kolejny raz zwracam się z prośbą o pomoc, aby zwiększyć szanse taty na samodzielność. Proszę, podarujcie mu nadzieję na odzyskanie sprawności!
Izabela, córka
Opis zbiórki
Nigdy nie pomyślałabym, że w jednej chwili można stracić tak wiele. Nigdy nie przypuszczałam, że można odczuwać tak wielki strach. To był moment, gdy mój ukochany tata stracił równowagę i spadł ze schodów. Niestety, ta jedna sekunda wystarczyła, by nasze życie zmieniło się o 180 stopni.
Po upadku tata nie mógł się ruszać. Czuł, że jego ciało jest sparaliżowane. To był koszmar!
Natychmiast zabrano go do szpitala. Niestety tam potwierdziło się najgorsze. Liczne badania i konsultacje dały jednoznaczną odpowiedź – za paraliż całego ciała odpowiada porażenie czterokończynowe! Konieczna jest pilna operacja!
Przez kolejne godziny mój tata był operowany – lekarze postanowili usunąć trzon kręgowy i zastąpić go implantem. Pamiętam, że siedziałam wtedy na korytarzu i zastanawiałam się, jak nasze życie będzie wyglądało dalej. Tak bardzo się o niego bałam. Wiadomość, że najbliższa osoba właśnie walczy o życie, przeraża, jak żadna inna...
Na szczęście zabieg przebiegł pomyślnie. Mój tata wrócił na salę, a ja mogłam go w końcu zobaczyć.

Od tamtego momentu tata wciąż przebywa w szpitalu – obecnie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym w Obornikach Śląskich. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za to, że dzięki szybkiej interwencji lekarzy, udało się uratować jego życie. Niestety, ten niefortunny upadek sprawił, że do dziś zmaga się z jego konsekwencjami.
Ma dopiero 49 lat i jak mówi, całe życie jeszcze przed nim, dlatego nie zamierza się poddać. Wiem, że tata będzie walczył do końca. I to właśnie za tę determinację i siłę bardzo go kocham!
Jesteśmy świadomi, że to dopiero początek naszej drogi po zdrowie. Zdajemy sobie też sprawę, że nie będzie ona łatwa i prosta. Zrobimy jednak wszystko, by jak najszybciej znaleźć się na samym jej końcu, by tata mógł wrócić do dawnego życia. Aby tak się stało, potrzebuje odpowiedniego leczenia, profesjonalnej opieki i rehabilitacji.
Niestety nie mamy na to wystarczających środków, dlatego postanowiłam poprosić Was o pomoc. To Wy jesteście dla nas ostatnią nadzieją. Każde wsparcie będzie dla nas na wagę złota, za co już teraz bardzo dziękuję.
Izabela, córka
- Kasia100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wiesław Bakun100 zł
Dużo zdrowia i wytrwałości ci życzę
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1 zł