Czesława Owczarz - zdjęcie główne

Tracę mamę, choć wciąż żyje❗️Proszę, pomóż uwierzyć, że do mnie wróci❗️

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Czesława Owczarz, 73 lata
Konarzewo, wielkopolskie
Stan po wypadku drogowym, mnogie obrażenia ciała w tym ogniska stłuczenia mózgu, złamania kości czaszki, złamania żeber, miednicy, podudzia lewego
Rozpoczęcie: 30 maja 2025
Zakończenie: 23 czerwca 2025
34 657 zł(36,2%)
Wsparło 615 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Czesława Owczarz, 73 lata
Konarzewo, wielkopolskie
Stan po wypadku drogowym, mnogie obrażenia ciała w tym ogniska stłuczenia mózgu, złamania kości czaszki, złamania żeber, miednicy, podudzia lewego
Rozpoczęcie: 30 maja 2025
Zakończenie: 23 czerwca 2025

Opis zbiórki

30 kwietnia 2025 roku moje życie się zatrzymało. Tego dnia moja mama – moja najbliższa osoba, moje serce – podczas spokojnej jazdy rowerem została potrącona przez samochód.

Wciąż trudno mi ubrać to w słowa. Mama przez ponad pół godziny leżała na ulicy, otoczona przez ratowników, którzy walczyli o jej życie. Potem natychmiast przetransportowano ją helikopterem do szpitala. Jej stan był krytyczny…

Mama doznała licznych, rozległych obrażeń: złamana noga, zmiażdżona miednica, stłuczone płuca, uszkodzone jelita i inne narządy wewnętrzne. Trzeba było usunąć wszystkie zęby. Ale najbardziej przerażający jest uraz głowy i mózgu…

Czesława Owczarz

Mama przez dwa tygodnie była w śpiączce farmakologicznej. Gdy zaczęła się wybudzać, miałam nadzieję… Ale nadal nie odzyskała pełnej świadomości. Otwiera oczy, ale nie patrzy. Nie mówi. Nie reaguje. Oddycha dzięki respiratorowi. Tak wygląda teraz nasza codzienność – pełna ciszy i tęsknoty za jej obecnością.

Lekarze nie odbierają nam nadziei. Mówią, że mamy szansę, ale czas ucieka. Jedyną drogą jest kosztowna, intensywna rehabilitacja w specjalistycznej klinice. Miesięczny koszt to około 30 tysięcy złotych, a potrzeba minimum trzech, może nawet czterech miesięcy.

Dla mojej rodziny to suma nie do udźwignięcia. Dlatego, choć nigdy nie sądziłam, że będę musiała to robić – proszę o pomoc, by zawalczyć o mamę. O jej życie, o szansę, że kiedyś znów spojrzy na mnie tak, jak dawniej. Że usłyszę jej głos, że znów ją przytulę i poczuję, że naprawdę wróciła, nie tylko ciałem.

Magdalena

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Alicja
    Alicja
    Udostępnij
    20 zł