

Walczę z rakiem od ponad sześciu lat❗️Błagam, pomóż mi wygrać!
Cel zbiórki: Leczenie, diagnostyka, dojazdy, specjalna dieta
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
2 Stałych Pomagaczy
Dołącz- M&Kwspiera już 6 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, diagnostyka, dojazdy, specjalna dieta
Opis zbiórki
Mój koszmar zaczął się w październiku 2020 roku. Słowa, które usłyszałam z ust lekarza, zwaliły mnie z nóg. Szok mieszał się z niedowierzaniem i ogromnym przerażeniem. Diagnoza była jednoznaczna – rak jelita grubego.
Rozpoczęły się wizyty po lekarzach, robiłam kolejne badania. Pierwszą operację wycięcia guza przeprowadzono już w listopadzie 2020 roku. Później przez pół roku przyjmowałam chemię. Udało się. Rak się wycofał, usłyszałam, że jest czysto.
Moje szczęście nie trwało jednak długo. Po kilku miesiącach spokoju wiosną 2022 roku śmiertelny przeciwnik powrócił. Wykryto przerzut do wątroby. Wróciłam do leczenia. Musiałam znów stanąć do walki.

Wdrożono leczenie lekiem biologicznym i chemią. Przeszłam też kolejną operację – tym razem przerzutów na wątrobie. Wiedziałam, że jest źle. Wciąż jednak żyłam nadzieją. Trzymałam się jej jak ostatniej deski ratunku.
W lutym 2024 roku, po sześciu tygodniach od operacji, wykryto kolejne przerzuty na wątrobie. Ta walka nie miała końca. Z powodu okrutnej choroby musiałam zrezygnować z pracy. Każdy kolejny dzień stawiał przede mną wyzwania, którym z trudem umiałam sprostać.
W ostatnim czasie mój stan zdrowia znów drastycznie się pogorszył. Pojawiły się kolejne przerzuty. Chemioterapia, która trwa już szósty rok, wywołała u mnie wiele skutków ubocznych. Pojawiły się problemy z sercem, zmiany skórne i zmiany neurologiczne oraz problemy gastrologiczne.

Ile jestem jeszcze w stanie znieść? Ile chemii może jeszcze przyjąć mój organizm? Czy rak w końcu odpuści? To pytania, które zadaję sobie codziennie. Nie znam na nie odpowiedzi. Ale czy chciałabym ją znać?
Od kilku lat toczę wyniszczającą walkę. Nie wiem, czy mam szanse ją wygrać, ale wiem, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, by pokonać okrutnego wroga. Do tego jednak potrzebne są środki, których wciąż mi brakuje.
Koszty leczenia, diagnostyki, dojazdów do lekarzy oraz specjalnej diety są dla mnie nieosiągalne. Dlatego dziś zwracam się z prośbą o wsparcie. Będę wdzięczna za każdy, najdrobniejszy nawet, gest. Proszę, pomóż mi pokonać raka!
Fundacja Siepomaga37 854,75 zł- Wpłata anonimowa50 zł
♡
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Irena i Lech Zielinski1000 zł