

Każdego dnia pomagała innym. Teraz sama potrzebuje wsparcia! Pomożesz?
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe diagnozy, zwiększone potrzeby... Pomóż mi!
Kochani,
Niestety, w ciągu ostatnich dwóch lat choroba postępuje, a mój organizm coraz wyraźniej daje znać o swoich ograniczeniach. Do grona specjalistów, którzy czuwają nad moim leczeniem, dołączyli pulmonolog oraz kardiolog.
Zdiagnozowano u mnie niewydolność mięśni oddechowych, przez co konieczne było włączenie stałej terapii aparatem CPAP. To urządzenie pomaga mi oddychać w nocy i utrzymywać prawidłowe dotlenienie organizmu. Jego koszt to około 3 tysiące złotych...
Równocześnie pojawiły się zaburzenia pracy serca, związane z nieprawidłowym przewodnictwem pęczka Hisa. Coraz częściej odczuwam bóle w klatce piersiowej i szybsze męczenie się. Nawet zwykłe wejście po schodach staje się dla mnie wyzwaniem.

Zauważalne są również zaniki mięśni w okolicy międzyłopatkowej, które utrudniają mi podnoszenie i przenoszenie przedmiotów. Mimo wszystko nie poddaję się, staram się walczyć każdego dnia, choć siły powoli odchodzą.
Wasze wsparcie pozwala mi kontynuować leczenie, opiekę specjalistyczną i rehabilitację, które są dla mnie jedyną szansą, by jak najdłużej zachować sprawność i niezależność. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i obecność. Jednocześnie proszę każdego z was o dalsze wsparcie...
Dagmara
Opis zbiórki
Choroba odwróciła moje życie do góry nogami. Wcześniej prowadziłam bardzo aktywny tryb życia, jestem fizjoterapeutą i trenerem sportowym. Pierwszy objawy i symptomy nie wzbudziły we mnie zbyt dużego niepokoju. Ból kolan przy tak aktywnym trybie życia zdarza się często. Usprawiedliwiałam to przeciążeniem albo kontuzją. Rzeczywistość okazała się jednak inna, dużo gorsza.
Odpuściłam sport, regenerowałam się i odpoczywałam. Chodziłam na rehabilitację, jednak efekty utrzymywały się tylko 3 godziny po zajęciach. Później wszystkie, niezwykle uciążliwie symptomy powracały. Pojawiały się bardzo silne bóle łydek, problem stanowiło nawet wejście po schodach. Nie raz zdarzało mi się upaść.

Sukcesywnie, od dolnych kończyn, objawy zaczęły się przemieszczać coraz wyżej, atakując całe moje ciało. Nie mogłam się rozluźnić, miałam problemy z kręgosłupem, sztywnym karkiem i ruchomością szyi. Jedno odpuszczało – atakowało drugie, tak jest do teraz.
Przeszłam długotrwałą i szeroką diagnostykę, która w końcu dała odpowiedź. Wykryto u mnie miopatię i tężyczkę. Cały świat runął, choroba zaatakowała całe ciało i bardzo utrudniała funkcjonowanie. Na pół roku musiałam zrezygnować z pracy i pasji. Byłam załamana.

Podjęłam się walki, robię wszystko, by odzyskać zdrowie. Miopatia ma różne odmiany, lekarzom jeszcze nie udało się zdiagnozować, która z nich atakuje mój organizm. Dostałam skierowanie na badania diagnostyczne, na które mnie nie stać... Na moje schorzenie nie ma lekarstwa, jedynym ratunkiem jest intensywna, regularna rehabilitacja. Leki łagodzą jedynie objawy.

Udało mi się wrócić do pracy, ale tylko częściowo. Moja codzienność jest niezwykle trudna. Muszę sama sobie radzić z codziennymi, najprostszymi czynnościami, które stały się niezwykle trudne do wykonania. Bardzo potrzebuję wsparcia. Moja praca polega na pomaganiu innym, wymaga sprawności mięśni całego ciała. Boję się pomyśleć, co się stanie, gdy nie uda mi się zatrzymać postępu choroby. Nie mogę pozwolić, by na drodze do zdrowia stanęły pieniądze. Mogę na Ciebie liczyć?
Dagmara

- Wpłata anonimowa500 zł
- Horyzont!24,99 zł
- Damian Papis500 zł
Daga dasz radę!
- Staś100 zł
3mamy mocno kciuki ❤️❤️❤️❤️
- 11 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymaj się.