Damian Lackowski - zdjęcie główne

Serce mi pęka na widok CIERPIENIA syna❗️Proszę tylko o jeden dzień bez bólu!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Damian Lackowski, 33 lata
Łąg, pomorskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2025
Zakończenie: 13 czerwca 2026
182 323 zł(85,69%)
Brakuje 30 443 zł
WesprzyjWsparły 4744 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0076752
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0076752 Damian

Stała pomoc

13 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Damianowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Tomasz
    Tomaszwspiera już 7 miesięcy
  • Maciek
    Maciekwspiera już 6 miesięcy
  • Kasia
    Kasiawspiera już 6 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Damian Lackowski, 33 lata
Łąg, pomorskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2025
Zakończenie: 13 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Napady padaczkowe są coraz silniejsze❗️Potrzebna pomoc dla Damiana❗️

    Kochani,

    Damian z roku na rok gaśnie. Jego ciało coraz bardziej odmawia mu posłuszeństwa. Napady padaczkowe są coraz częstsze i silniejsze. Sprawiają, że jego ciało jest wyczerpane. Są noce, kiedy siedzę przy łóżku mojego syna i nasłuchuję jego oddechu. Boję się zasnąć. Delikatnie dotykam jego dłoni i modlę się tylko o jedno – żeby przeżył kolejną noc. Żeby choć trochę mniej cierpiał.

    Wciąż mam nadzieję, bo w oczach Damiana widzę ogromną chęć życia. Nawet gdy ból odbiera mu siły, on nie przestaje walczyć. Potrafi spojrzeć na mnie tak, jakby chciał powiedzieć: „Mamo, jeszcze się nie poddaję!”. Ta jego wola życia łamie mi serce i jednocześnie daje siłę, by walczyć razem z nim.

    Nasza codzienność jest bardzo trudna. Każdego dnia podnoszę Damiana z łóżka, przenoszę na wózek, myję go, ubieram, karmię, podaję leki, rehabilituję... Dla niego każdy ruch wiąże się z potwornym bólem. A dla mnie to koszmarny wysiłek, który z każdym miesiącem staje się coraz trudniejszy do udźwignięcia.

    Jestem po operacji kręgosłupa, coraz częściej brakuje mi sił. Są momenty, kiedy płaczę po cichu z wyczerpania, ale zaraz ocieram łzy, bo Damian patrzy na mnie i potrzebuje mnie bardziej niż ktokolwiek na świecie. On ma tylko mnie.

    Damian Lackowski

    U Damiana zaobserwowano nadżerkę żołądka – konieczne są dalsze badania. Niestety każde z nich wymaga narkozy, a jego organizm jest coraz słabszy... Wystarczy najmniejsza infekcja i wszystko trzeba odwoływać. Zaczynamy od początku. Kolejny raz. Kolejny miesiąc bólu.

    Na 2026 rok mamy zaplanowane turnusy rehabilitacyjne, które są w stanie dać Damianowi choć odrobinę ulgi i pomagają zatrzymać postęp choroby. Damian bardzo ćwiczenia. Uwielbia też kulać się po podłodze, bo wtedy czuje choć namiastkę swobody i dziecięcej radości. 

    Do naszych codziennych wydatków dochodzą jeszcze nowe łóżko oraz wózek, ponieważ obecny stał się bardzo niebezpieczny. Damian dużo porusza się na wózku, podnosi nogi, wygina ciało, a wózek robi się niestabilny i wywrotny. Każdego dnia boję się, że wypadnie i zrobi sobie krzywdę.

    Koszty leczenia, leków, rehabilitacji, badań i sprzętu stale rosną. Musieliśmy zwiększyć dawki leków przeciwpadaczkowych i przeciwbólowych. Potrzebne są częstsze wizyty u specjalistów, masaże i rehabilitacja. A ja coraz częściej stoję bezradnie między rachunkami a potrzebami mojego dziecka i zastanawiam się, z czego jeszcze mogę zrezygnować.

    Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, którą do tej pory od Was otrzymaliśmy. Dzięki Wam Damian ma szansę na rehabilitację, leczenie i odrobinę godniejszego życia. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo daje mi siłę, żeby walczyć dalej. Proszę, bądźcie z nami dalej!

    Mama Damianka

Opis zbiórki

Są dni, kiedy boję się zasnąć, bo nie wiem, czy usłyszę jeszcze jego oddech. Są noce, kiedy siedzę obok jego łóżka i modlę się tylko o jedno – żeby nie bolało. Mój syn, Damian, urodził się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Od ponad trzech dekad jego cały świat to cztery ściany naszego domu. 

Damian cierpi codziennie. Walczy nie tylko z ograniczeniami ruchowymi, ale też z przewlekłym bólem. Jego stan każdego dnia się pogarsza. Coraz częściej pojawiają się silne napięcia mięśniowe, które utrudniają podstawowe funkcjonowanie. 

Damian Lackowski

Objawy neurologiczne stale się pogłębiają. Napady padaczkowe są częstsze i silniejsze. Pojawiają się już nie tylko w nocy, ale również w ciągu dnia. Damian jest bardziej osłabiony, widzę, że brakuje mu energii. Szybciej się męczy i dłużej dochodzi do siebie po atakach. Ma także problemy z koncentracją i utrzymywaniem głowy. Ponadto coraz częściej dopadają go bezdechy. 

Każdy dzień zaczyna się i kończy walką o stabilność. Codziennie podnoszę go z łóżka, przenoszę na wózek, myję, karmię, podaję leki. Każdy ruch to dla niego okrutne cierpienie, a dla mnie – ogromny wysiłek.

Damian Lackowski

Noce często mijają bez snu, bo czuwam przy nim z obawy przed kolejnym napadem. Żyjemy w stałym napięciu i czujności. Patrzę na mojego syna i czuję, że pęka mi serce, bo nie mogę zabrać mu cierpienia. Coraz częściej widzę w jego oczach pustkę zamiast uśmiechu. To rozrywa mnie na strzępy. 

Musieliśmy zwiększyć dawki leków przeciwpadaczkowych i przeciwbólowych. Potrzebne są częstsze wizyty u specjalistów, dodatkowe badania oraz intensywniejsze masaże i terapie. Konieczne jest też doposażenie w sprzęt pomocniczy i przygotowanie mieszkania – żeby funkcjonowanie Damiana było bezpieczniejsze.

Damian Lackowski

Nowe wydatki wynikają bezpośrednio z pogorszenia stanu zdrowia. Im cięższe ataki, tym dłuższy powrót do formy i większe zapotrzebowanie na leki oraz rehabilitację. Sprzęt, który był wystarczający wcześniej, przestaje spełniać swoją funkcję przy obecnym stanie Damiana.

Z całego serca dziękuję za Wasze dotychczas okazane wsparcie. Mojej wdzięczności nie są w stanie wyrazić żadne słowa. Niestety, wydatki stale rosną, a ja bez Waszej pomocy nie jestem w stanie im sprostać.

Choć brakuje mi sił, pieniędzy i snu, nie brakuje mi miłości. Walczę i będę walczyć dla Damiana każdego dnia. Nie proszę o luksusy. Proszę o mniej bólu dla mojego dziecka. O godność. O szansę na choć jeden dzień bez cierpienia. Pomożecie? 

Mama Damiana

Damian Lackowski

➡️ Poznaj bliżej Damiana! (otwiera nową kartę)

➡️ TikTok (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • mirko
    mirko
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł