Zbiórka zakończona
Daniel Iwanowski - zdjęcie główne

O krok od tragedii… Daniel z całych sił walczy, by wstać na nogi o własnych siłach

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Daniel Iwanowski, 46 lat
Zielona Góra, lubuskie
Stan po wypadku - uraz głowy
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2021
Zakończenie: 2 września 2021
60 679 zł(100,07%)
Wsparły 162 osoby

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Daniel Iwanowski, 46 lat
Zielona Góra, lubuskie
Stan po wypadku - uraz głowy
Rozpoczęcie: 2 czerwca 2021
Zakończenie: 2 września 2021

Opis zbiórki

Nie wiadomo, co tak naprawdę wydarzyło się tamtego marcowego dnia. Przypadkowy przechodzień znalazł mojego syna leżącego na poboczu. Tuż obok znajdował się jego przewrócony motocykl. Jestem wdzięczna mężczyźnie, który wezwał karetkę, ponieważ dzięki szybkiej interwencji w samą porę zabrano Daniela do szpitala. 

Kiedy zadzwoniła do mnie pielęgniarka, by poinformować o tym, że syn trafił do szpitala, wiele przerażających myśli zaczęło pojawiać się w mojej głowie. Jak najszybciej chciałam pojechać do Daniela i zobaczyć, w jakim jest stanie. Podczas pokonywania kilometrów dzielących szpital od domu, moim jedynym pasażerem w aucie był strach.

Lekarze przekazali mi wiadomość, że kręgosłup nie jest uszkodzony. Odetchnęłam z ulgą, jednak nie na długo. Niestety, zła informacja dotarła do nas zaraz po dobrej. U Daniela zdiagnozowano rozległy uraz głowy, co w konsekwencji spowodowało, że lewa połowa jego ciała była bezwładna. Z jednej strony czułam ogromną rozpacz i strach o dalsze zdrowie syna, z drugiej natomiast, tak bardzo cieszyłam się, że żyje. Daniel leżał na OIOMie, aż do połowy kwietnia. Następnie przewieziono go do ośrodka rehabilitacyjnego, w którym spędził kolejny miesiąc. Cieszę się, że miał taką dobrą opiekę, ponieważ dzięki niej, odzyskuje czucie. Może ruszać dłonią i palcami. To już duży postęp.

Daniel Iwanowski

Kiedy wrócił do domu, cieszyłam się, że znów jest ze mną. Niestety nie mogłam się nim zająć tak, jakbym chciała. Starałam się zapewnić mu jak najlepszą opiekę, ale syn ma 42 lata i nie jest mi już tak łatwo. Postanowiłam zorganizować kolejny wyjazd na rehabilitację. Uczestniczy w niej od połowy maja. Długość pobytu w ośrodku zależy od postępów i tego, jak szybko będzie je wykonywał. Z tego co mi opowiadał, potrafi już siadać na wózku, ale z całego serca wierzę, że niedługo wstanie na nogi o własnych siłach. 

Kontakt z synem z dnia na dzień się polepsza. Niestety nadal nie pamięta nic, z dnia wypadku. Bardzo chciałabym się dowiedzieć, co wydarzyło się tego dnia, jaki był powód uderzenia w drzewo, jednak do tej pory nie znamy żadnych szczegółów.

Daniel Iwanowski

Daniel ma dla kogo żyć, walczyć. Jest wspaniałym tatą 13-letniej Gabrysi, która jest jego oczkiem w głowie. Jestem z niego bardzo dumna. Na co dzień jest kierowcą miejskiego autobusu. Wiem, że ma doświadczenie w prowadzeniu różnych pojazdów. Motocyklami również interesował się od bardzo dawna. 

Jedyną szansą na całkowity powrót do sprawności jest kolejna, intensywna i żmudna rehabilitacja. Syn zakwalifikował się na 3-miesięczny turnus, który jest bardzo kosztowny. Mam nadzieję, że dzięki Twojej pomocy Daniel wróci do życia sprzed wypadku!


Mama Daniela, Józefa

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj