
Pomóż mi odzyskać ukochanego męża, a dzieciom - tatusia❗️Ratujemy Daniela!
Cel zbiórki: Intensywna półroczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Cel zbiórki: Intensywna półroczna rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku
Aktualizacje
Aktualizacja
Pewne walki przegrane są tylko pozornie, bo dobra, które poszło w świat, nie da się powstrzymać!
Grzegorz (otwiera nową kartę) jest tam, gdzie nie ma już cierpienia… W najtrudniejszych chwilach życia jego bliscy postanowili pomyśleć o innych. Decyzją Zarządu Fundacji Siepomaga i rodziny Grzegorza, część środków, których nie zdążył wykorzystać na leczenie, zostaną przeznaczone na rehabilitację Daniela. Możemy więc zmniejszyć kwotę zbiórki.
Dziękujemy za wsparcie i walczymy dalej o powrót Grzegorza! Klaudia i Patryk tak bardzo tęsknią za tatusiem...
Opis zbiórki
Daniel to mój ukochany mąż, pogodny i troskliwy tata dwójki naszych dzieci - 7-letniej Klaudii i 5-letniego Patryka. Mąż pracował jako kierowca zawodowy, był sumienny i bardzo oddany swojej pracy. Dzieci były jego oczkiem w głowie. Tak bardzo czekają na to, by tatuś do nich wrócił...

W styczniu 2020 roku Daniel nagle trafił do szpitala... Trudny dla świata rok dla nas okazał się być wyjątkowo dramatyczny. Lekarze zdiagnozowali u męża zatorowość płucną. Na początku wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Leczenie dawało poprawę. Niestety z niewiadomych przyczyn doszło do nagłego zatrzymania krążenia....
Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Daniel trafił na OIOM, gdzie był w śpiączce mózgowej. Mąż, do tej pory energiczny, pogodny człowiek w sile wieku, nagle przestał samodzielnie oddychać. Doszło do obrzęku mózgu. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie.

Daniel pokazał jednak, jak bardzo chce żyć! Z upływem czasu zaczął samodzielnie oddychać, otwierać oczy i mrugnięciami potwierdzać, że słyszy i rozumie. Niestety był bardzo słaby. Rehabilitacja w warunkach szpitalnych była znikoma, a częste infekcje źle wpływały na jego zdrowie. Diagnoza lekarzy była jednoznaczna: brak szans na poprawę, jest po wszystkim.
Wiem jednak, że Daniel sam próbuje nawiązać kontakt i reaguje na otoczenie - to jego krzyk o pomoc! Męża czeka długa praca i rehabilitacja, a to jest bardzo duży wydatek. Nikt z nas, dopóki nie znajdzie się w takiej sytuacji, nie myśli o najgorszym, lecz życie jest nieprzewidywalne. Zostałam sama z dwójką dzieci, nie jestem w stanie pomóc mojemu ukochanemu mężowi...

Koszt rehabilitacji jest ogromny, stąd prośba do Was - ludzi dobrej woli, które chcieliby wesprzeć Daniela w walce o życie i powrót do mnie i do dzieci, do domu. Dzięki Waszej pomocy Daniel ma szansę odzyskać chociaż część zdrowia i sprawności.
Proszę o pomoc, wspólnie możemy sprawić, że kochający tata wróci do dzieci, one czekają na niego. W tym trudnym czasie dla każdego z całego serca dziękuję tym wszystkim, którzy pomagają.
Renia - żona Daniela

➡️Walkę Daniela możesz wesprzeć również przez LICYTACJE - KLIK! (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł