Danuta Janaszkiewicz - zdjęcie główne

Złośliwy nowotwór wysysa z Danuty życie❗️W najgorszym momencie ważyła zaledwie 41 kg – RATUJ❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, leki wspomagające, badania kontrolne, koszty dojazdów

Zgłaszający zbiórkę:
Danuta Janaszkiewicz, 53 lata
Płock, mazowieckie
Nowotwór złośliwy jajnika
Rozpoczęcie: 23 czerwca 2025
Zakończenie: 24 września 2025
11 232 zł(10,56%)
Wsparło 280 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, leki wspomagające, badania kontrolne, koszty dojazdów

Zgłaszający zbiórkę:
Danuta Janaszkiewicz, 53 lata
Płock, mazowieckie
Nowotwór złośliwy jajnika
Rozpoczęcie: 23 czerwca 2025
Zakończenie: 24 września 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Danuty. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje

Opis zbiórki

Mam na imię Martyna i piszę do Was w imieniu całej rodziny z ogromną nadzieją i prośbą o pomoc dla naszej ukochanej mamy, żony, babci, teściowej, siostry – Danuty, która walczy z wyjątkowo podstępnym przeciwnikiem: nowotworem złośliwym jajnika.

W październiku 2024 roku, w moje urodziny, dowiedzieliśmy się, że mama ma wodobrzusze i guza nieznanego pochodzenia. Diagnoza była dla nas szokiem. Mama to silna, ciepła i dobra kobieta, która zawsze pomagała innym. Nigdy się z nikim nie kłóciła, zawsze wszystkich wspierała i o wszystkich dbała. Nigdy nie przechodziła obojętnie obok ludzkiego cierpienia. Teraz sama potrzebuje pomocy, by mieć szansę na życie.

Po serii badań i konsultacji lekarze potwierdzili najgorsze: nowotwór złośliwy w zaawansowanym stadium. Mama przeszła już operację zwiadowczą, po której nic nie udało się wyciąć z uwagi na zagrożenie zdrowia i życia.

Danuta Janaszkiewicz

Zjeździliśmy całą Polskę, by tylko znaleźć lekarza, który mógłby jej pomóc. W końcu trafiliśmy na lekarza, który wyciągnął do nas pomocną dłoń, postawił mamę na nogi, gdyż była już osobą leżącą. Kolejnym etapem leczenia była chemioterapia, która pomogła, ale i zaszkodziła.

Niestety po chemioterapii mama doznała skutków ubocznych, m. in. zmęczenie, wypadanie włosów – ona tak bardzo kochała swoje włosy, nudności, wymioty, biegunki, obniżenie odporności, niedokrwistość, owrzodzenia jamy ustnej, zmiany smaku, problemy z chodzeniem oraz drętwienie, mrowienie, ból, a nawet osłabienie mięśni w rękach i stopach.

Choroba nowotworowa wysysała z mamy życie kilogram po kilogramie. W najgorszym momencie ważyła zaledwie 41 kg, dlatego zdecydowaliśmy się na założenie jedzenia pozajelitowego. Dzięki workom żywnościowym z witaminami minerałami i aminokwasami mama po kilku miesiącach przestała chudnąć i w końcu waga przestała spadać.

Danuta Janaszkiewicz

Leczenie musi być kontynuowane i uzupełnione o kosztowne terapie, leki nierefundowane. Niestety, koszty leczenia znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe.

Każde udostępnienie tej zbiórki może zdziałać cuda. Wierzymy, że razem możemy dać mamie szansę na dalsze życie, na uśmiech, na kolejne chwile spędzone z bliskimi. My jako rodzina jesteśmy w stanie zrobić wszystko, by tylko ją uratować. Dla nas każda złotówka oznacza postęp – oznacza, że nowotwór będzie się cofał.

Z całego serca proszę, pomóż nam ratować najważniejszą osobę w naszym życiu. Każda pomoc, nawet najmniejsza, przybliża nas do celu. Dziękuję, że jesteście.

Z wdzięcznością – Martyna wraz z całą naszą rodziną

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Ewa Josko
    Ewa Josko
    Udostępnij
    20,29 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Kochajmy Jezusa
    Kochajmy Jezusa
    Udostępnij
    10 zł