Danuta Kosińska - zdjęcie główne

Na pół roku wstrzymano produkcję mojego leku – teraz w 95% jestem bezwładna

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Danuta Kosińska, 64 lata
Brodowo, wielkopolskie
Wieloogniskowa neuropatia ruchowa, cukrzyca typ II
Rozpoczęcie: 28 lutego 2023
Zakończenie: 16 października 2024
1051 zł
Wsparły 32 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Danuta Kosińska, 64 lata
Brodowo, wielkopolskie
Wieloogniskowa neuropatia ruchowa, cukrzyca typ II
Rozpoczęcie: 28 lutego 2023
Zakończenie: 16 października 2024

Opis zbiórki

Nasza mama od paru lat choruje na neuropatię wieloogniskową. Choroba postępuje. Diagnoza została postawiona w późnym stadium, dlatego mama ma już bardzo wyniszczony organizm. 

Do tego wszystkiego w czasie lockdownu oraz początkowych miesiącach wojny rosyjsko-ukraińskiej zaprzestano produkcji jedynego leku, który mógłby pomóc naszej mamie. Niestety poskutkowało to dalszym posunięciem choroby.

Przy pomocy wspaniałych osób udało się zdobyć jedną niepełną dawkę z zasobów zagranicznych. Problem z dostępnością występował na terenie całej Europy. Kilka flakoników udało nam się wybłagać u farmaceutów w Niemczech i Holandii. Tych kilka buteleczek łącznie dało jedną niepełną dawkę.

Ponieważ lek jest bardzo drogi, w jego zakupie pomogła rzesza osób o złotych sercach, która wspomogła na finansowo. Niestety jedna dawka nie polepszyła mamie zdrowia, powinna ona dostawać lek raz w miesiącu, a to była jedna niepełna miesięczna dawka. Dzięki niej udało nam się przedłużyć proces postępowania choroby. Jesteśmy i zawsze będziemy bardzo wdzięczni wszystkim tym, którzy nam wówczas pomogli i tym, którzy cały czas nam pomagają.

Obecnie mama jest bezwładna w 95%. Jest podłączona do respiratora za pomocą rurki tracheostomijnej oraz z powodu osłabienia mięśni języka i przełyku jest żywiona pozajelitowo za pomocą PEG-a. Umysłowo jest sprawna. Rozmawia z nami. Słowa odczytujemy z ruchu jej warg. Na szczęście od paru miesięcy wznowiono produkcję leku – mama wróciła do procesu leczenia, ale idzie on bardzo wolno z powodu dużego wyniszczenia organizmu przez półroczne, przymusowe odstawienie leku.

Mama jest w domu. Potrzebuje opieki całodobowej. Przez okres dwóch lat głównie zajmował się nią tata, ale mama jest już w tak ciężkim stanie, że opieka całodobowa sprawowana przez jedną osobę jest skrajnie dla tej osoby wykańczająca. Tata też ma już swoje lata. Musieliśmy zatrudnić dodatkową opiekunkę, która mieszka z rodzicami i pomaga tacie w opiece nad mamą. 

Cały czas walczymy o życie i zdrowie mamy. Staramy się opóźnić proces wiotczenia i zanikania mięśni, dlatego kilka razy w tygodniu przychodzi do mamy rehabilitant. Potrzebujemy środków finansowych na leki, rehabilitację oraz dodatkową opiekę. Będziemy bardzo wdzięczni za Twoją pomoc! Każda wpłata jest dla mamy wielką nadzieją.

Agnieszka, córka

Wpłaty

Sortuj według