
Los nie był łaskawy dla Danuty. Tylko z Twoją pomocą może się odmienić!
Cel zbiórki: Zakup schodołazu, leki, art.hig, opłata za najem mieszkania i opiekunki na 6 msc
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Zakup schodołazu, leki, art.hig, opłata za najem mieszkania i opiekunki na 6 msc
Aktualizacje
Na mojej nodze pojawił się silny obrzęk! Pomocy❗️
Kochani Darczyńcy!
Chciałabym podzielić się z Wami ważną wiadomością. Po długim oczekiwaniu otrzymałam mieszkanie komunalne. To dla mnie ogromna ulga i szansa na spokojniejsze oraz bezpieczniejsze życie. Wielu z Was pamięta, że przez ostatnie lata zmagałam się nie tylko ze skutkami udaru i problemami z poruszaniem się, ale także z trudnymi warunkami mieszkaniowymi. Teraz przede mną nowy etap i nadzieja na większą samodzielność.
Niestety ostatnie tygodnie przyniosły kolejne zmartwienia zdrowotne. U mnie pojawił się bardzo silny obrzęk nogi po stronie dotkniętej paraliżem. Początkowo lekarka podejrzewała zakażenie paciorkowcem i wdrożono antybiotykoterapię. Mieliśmy nadzieję, że to rozwiąże problem, jednak po zakończeniu leczenia okazało się, że przyczyną nie jest paciorkowiec, a noga nadal pozostaje mocno spuchnięta. To dla mnie poważne zagrożenie i duże utrudnienie w codziennym funkcjonowaniu.

Otrzymałam kolejne leki oraz skierowanie na badanie USG Doppler żył, które ma pomóc ustalić przyczynę obrzęku. Niestety musimy jeszcze czekać na termin badania, a niepewność i obawy towarzyszą nam każdego dnia.
Mimo kolejnych przeciwności nie poddaję się i nadal walczę o swoją sprawność. Wciąż potrzebuję rehabilitacji, leków oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Z całego serca dziękuję za Waszą dotychczasową pomoc. Dzięki Wam mogłam kupić schodołaz i otrzymać wsparcie, które naprawdę zmieniło moje życie. Każda wpłata, udostępnienie zbiórki i dobre słowo dają mi siłę do dalszej walki.
Dziękuję, że jesteście ze mną!
Danuta
Wasza pomoc ma wielką moc!
Kochani Darczyńcy! Dzięki Waszemu wsparciu oraz dofinansowaniu udało mi się kupić schodołaz, który użytkuję, kiedy tylko mogę. Jestem Wam bardzo wdzięczna za okazane wsparcie. Niestety nadal jestem zależna od innych osób i sama nie jestem w stanie wyjść z mieszkania, które jest na piętrze....
Każdego dnia odwiedza mnie opiekunka z Caritasu, która pomaga mi w codziennych czynnościach – pomaga zrobić zakupy czy nawet wynosi śmieci. Nadal czekam na przydział mieszkania komunalnego w Siedlcach, bo moje mieszkanie jest niestety nieprzystosowane do mieszkania osoby na wózku i boję się po nim poruszać.
Niestety tak samo brodzik, który tutaj jest, uniemożliwia mi kąpiel... Liczę, że się uda i w tym roku będę miała w końcu własny kąt na tym świecie, w pełni dostosowany i bezpieczny. Niestety koszt opiekunki znacząco wzrósł, co dla mnie jest ogromnym obciążeniem. A i tak bez pomocy córki nie byłabym w stanie żyć i funkcjonować...
Wasze wsparcie ma dla mnie niewyobrażalne znaczenie, dlatego z całego serca proszę, nie zostawiajcie mnie! Każda wpłata, udostępnienie czy przekazanie 1,5% to dla mnie szansa na lepsze jutro!
Danuta
Opis zbiórki
Zawsze starałam się być osobą aktywną i samodzielną. Pracowałam i wiodłam szczęśliwe życie. Niestety, kilka lat temu wszystko posypało się jak domek z kart, a los niespodziewanie zabrał mi zdrowie, ukochanego mężczyznę i nadzieję na powrót lepszych czasów!
Moje problemy zdrowotne zaczęły się na początku 2019 roku, kiedy doznałam udaru. To był prawdziwy koszmar! Diagnozy lekarzy nie napawały optymizmem. Usłyszałam wtedy, że nigdy nie wstanę z łóżka!
Nie mogłam uwierzyć w tak czarny scenariusz. Kiedy trafiłam na oddział rehabilitacyjny, rozpoczęłam intensywne ćwiczenia, a zarazem walkę o powrót do sprawności. W końcu udało mi się nie tylko wstać, ale zacząć chodzić z pomocą kuli! Była to pierwsza oznaka mojej samodzielności! Niestety, szczęście nie trwało długo…
Okazało się, że udar był tylko początkiem piekła. W październiku 2019 roku, mój partner Andrzej, po wielu latach leczenia przegrał walkę z rakiem płuc. Byłam zdruzgotana, bo zawsze był dla mnie ogromnym wsparciem. Została mi tylko moja ukochana córka. Oprócz niej nie mam już nikogo…
Choroby moja i Andrzeja generowały duże wydatki. Szybko pojawiły się problemy finansowe. Potem, po jego śmierci, było jeszcze gorzej… Musiałam wyprowadzić się z domu, w którym razem mieszkaliśmy. Moja córeczka, która sama zmaga się z problemami zdrowotnymi, pomogła mi znaleźć mieszkanie i zorganizowała przeprowadzkę. Wierzyłam, że wszystko w końcu zacznie się układać. Tak bardzo się myliłam…
Kiedy życie wreszcie powoli zaczynało wracać na dobre tory, nieszczęśliwie przewróciłam się i złamałam biodro. Konieczna była operacja. Potem przez długi czas leżałam w łóżku. Efekty mojej wcześniejszej rehabilitacji przepadły i znów musiałam zacząć wszystko od nowa!
Dzięki Waszej pomocy dokonałam czegoś, co wydawało mi się niemożliwe – wróciłam do intensywnych ćwiczeń rehabilitacyjnych i znów mogłam się poruszać! Jestem Wam za to niezmiernie wdzięczna! Niestety, ponownie muszę zwrócić się z prośbą o wsparcie…
Moja renta jest niewielka, a potrzeby wciąż rosną. Leki, wynajem mieszkania, opłacenie opiekunki, bez której nie dam rady funkcjonować… Wydatki zaczęły przekraczać moje możliwości. Bardzo pomocny byłby dla mnie także schodołaz, jednak na ten moment mogę o nim tylko pomarzyć. Wierzę, że z Waszą pomocą będę mogła dalej walczyć o swoją sprawność. Będę wdzięczna za każdą wpłatę!
Danuta
PanParagon9,97 zł
PanParagon75,22 zł
PanParagon4,36 zł- Wpłata anonimowa200 zł
- Anonimowy Pomagacz1 zł