
Dramatyczna walka malutkiej Darii! Jej serduszko się zatrzymało... Brakuje środków na dalsze leczenie❗️
Cel zbiórki: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Barcelonie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
5 wspierających co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspierał/a przez 4 miesiące
- Konradwspierał/a przez 3 miesiące
- Konradwspierał/a przez 3 miesiące
Cel zbiórki: Ratowanie życia – leczenie onkologiczne w Barcelonie
Aktualizacje
Daria ponownie w tragicznym stanie! Błagamy o pomoc! Inaczej leczenie może zostać przerwane...
Po dwóch cyklach chemioterapii i immunoterapii lekarze przeprowadzili badanie kontrolne guza i podjęli decyzję o pilnym zabiegu operacyjnym. Guz musiał zostać usunięty, aby zapobiec dalszym przerzutom...
W piątek, 8 maja Daria przeszła skomplikowaną, pięciogodzinną operację… Podczas zabiegu okazało się, że komórki nowotworowe mocno rozrosły się w jelitach... Również lewe nadnercze zostało nimi zajęte i musiało zostać usunięte... Tak rozległa operacja spowodowała silne krwawienie i potrzebna była pilna transfuzja krwi.

Córeczka przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii, pod respiratorem. Ma problemy z oddawaniem moczu, lekarze musieli założyć cewnik do pęcherza moczowego.
Mamy nadzieję i modlimy się o to, aby Daria poczuła się lepiej. Wierzymy, że ta operacja będzie ważnym krokiem w kierunku uratowania życia córeczki. Ale nie damy rady bez Waszej pomocy.
Koszt operacji wyniósł aż 46 tysięcy dolarów... Tyle musimy zapłacić już teraz... Jeśli się nam nie uda, klinika może odmówić dalszego leczenia Dari... Każda darowizna, każde udostępnienie, to szansa na życie dla Darii! Błagamy o pomoc!
Z wdzięcznością i nadzieją
Rodzice
Złe wieści w sprawie Darii❗️Potrzebna PILNA pomoc❗️
Za każdym razem, gdy wydaje się, że najgorsze już za nami, życie przynosi nowe wyzwania... U naszej córki zdiagnozowano nową mutację komórek nowotworowych – ALK. To zmieniło wszystko. Choroba okazała się bardziej złożona i podstępna, niż myśleliśmy. Ale pojawiła się również nadzieja, jaką jest terapia celowana, która może zatrzymać mutację komórek. To jedyna szansa dla córeczki...
Cena tej szansy jest ogromna... To dodatkowe, ale w tej sytuacji niezbędne leczenie, ma trwać osiem miesięcy, a koszty samego tylko leku to ponad 30 tysięcy euro. Jeśli do tego dodać koszt ośmiu bloków immunochemii po 60 tysięcy euro każdy to kwota jest przerażająca...
Sami nigdy nie zdobędziemy takich pieniędzy. Jedyna nadzieja w Was, tysiącach ludzi dobrego serca!

Od samego początku choroby Daria przestała chodzić. Lekarze tłumaczą, że przerzuty uciskają korzenie nerwowe w kręgosłupie. Z czasem lewa noga stała się krótsza od prawej! Przed córeczką długa i trudna rehabilitacja, ale dalej mamy nadzieję, że będzie mogła znów stanąć na nogi i chodzić.
Daria przeszła dwa bloki immunochemii. Przed córeczką kolejne badania: tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny i badanie MIBG. Pokażą one, czy leczenie działa i czy jest szansa na kontynuację.
Jeśli terapia okaże się skuteczna, lekarze planują operację usunięcia guza. Potem Daria przejdzie radioterapię i kolejne cykle immunoterapii.

To długa i bardzo trudna droga, ale jesteśmy gotowi ją przejść dla dobra naszej córki. Każdego dnia patrzymy na nią i zastanawiamy się, skąd taka mała istotka bierze tyle siły. Uśmiecha się pomimo bólu. Wierzy, a my wierzymy razem z nią.
Ale nie damy rady uratować naszej dziewczynki bez Waszej pomocy. Prosimy, pomóżcie nam zebrać fundusze na to ratujące życie leczenie. Każda Wasza darowizna to szansa na życie dla Darii. To szansa na zdrowie. To szansa na przyszłość dla córeczki...
Z wdzięcznością i nadzieją
Rodzice
Pomóż uratować życie naszej córeczki Darii❗️
Nasze życie podzieliło się na „przed” i „po”... gdy usłyszeliśmy straszną diagnozę ciężkiej choroby onkologicznej. Daria to silna i pełna światła dziewczynka, która bardzo chce żyć, marzy o tym, by biegać, bawić się i po prostu być dzieckiem… Lecz zamiast radości z dzieciństwa, córeczka każdego dnia cierpi i walczy o swoje maleńkie życie...
Obecnie jesteśmy na leczeniu w klinice SJD w Barcelonie. Daria przeszła już bardzo trudne badania: scyntygrafię MIBG, biopsję szpiku kostnego, rezonans magnetyczny oraz tomografię komputerową całego ciała.
Niestety choroba nie ustąpiła… Co więcej, rozpoczął się proces zapalny i pojawiły się przerzuty do lewej nóżki... Jesteśmy przerażeni...

Ale nie poddajemy się. Lekarze dają szansę na życie naszej dziewczynce. Tutaj, w Barcelonie, Daria ma terapię, której nie mogła nam zaoferować klinika w Seulu. Niestety leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami, których nasza rodzina nie jest w stanie samodzielnie pokryć.
Za Darią już intensywna terapia, ECMO i kilka bloków chemioterapii. Teraz nadzieją na pokonanie raka jest immunochemią tutaj, w Barcelonie. Walka trwa, a leczenie i diagnostyka są niezwykle drogie. Koszty badań i hospitalizacji sięgają tysięcy euro. Prosimy o wsparcie, abyśmy mogli kontynuować tę drogę. Aby dać Darii szansę na życie...

Córeczka nie ma jeszcze dwóch lat, jeszcze nie poznała życia... to nie pora na umieranie... Każda najmniejsza pomoc jest ważna. Udostępnianie, komentarze pod postami, to również ogromne wsparcie w nagłaśnianiu zbiórki.
Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki to krok w stronę uratowania życia Darii. Każde dobre słowo i modlitwa dają nam siłę, by iść dalej. Daria ma tylko dwa latka... Błagamy, pomóżcie nam uratować naszą córeczkę... Wierzymy, że z Waszą pomocą to się uda...
Rodzice
Opis zbiórki
Błagamy, ratujcie nasze dziecko! Sytuacja jest dramatyczna… Daria może w każdej chwili umrzeć… 11 grudnia doszło do zatrzymania krążenia, córka dalej jest na OIOMie… A my nie mamy już pieniędzy, żeby opłacić dalsze, zagraniczne leczenie córki. Jesteście naszą ostatnią nadzieją, naprawdę…
Daria ma najgorszy nowotwór wieku dziecięcego, neuroblastomę IV stopnia. Guz, który znaleziono w jej ciele miał 11 centymetrów! Córka ma dopiero rok i 8 miesięcy… Błagamy, ona musi żyć!

Żeby ratować córkę, sprzedaliśmy mieszkanie, samochód, wszystko, co mieliśmy i wylecieliśmy do obcego kraju w nadziei, że tam nam pomogą. W domu została nasza starsza córeczka, opiekuje się nią babcia. U nas, w Kazachstanie nie ma wysokiej jakości opieki medycznej. Dziadek Darii zmarł 4 lata temu na raka, bo nie miał szansy skorzystać z najnowocześniejszych metod leczenia…
Od 14 sierpnia jesteśmy się w Korei. Córka ukończyła cztery cykle chemioterapii. Niestety skutki uboczne leczenia okazały się okrutne... Najpierw doszło do zapalenia płuc, wywołanego cytomogilowirusem. Było z nią tak źle, że lekarze podjęli decyzję o przeniesieniu na OIOM! A 11 grudnia niemal ją straciliśmy… Doszło do zatrzymania krążenia… Serce już nie dawało rady… Cudem została uratowana!

Obecnie Daria ma sepsę i problemy z nerkami. To wszystko konsekwencje leczenia. Ze względu na skrajnie niską odporność córki, nie możemy nawet do niej wejść! Jest tam zupełnie sama, cała pokłuta... Nie ma już miejsca, gdzie można by wbić kolejną igłę. Cały czas występują u niej zakażenia powodowane przez zakładane cewniki. Lekarze podjęli decyzję, żeby spróbować usunąć cewnik żylny centralny i zaprzestać przeprowadzania dializ. Nie wiadomo tylko, czy organizm to wytrzyma…
Prosimy, pomóżcie nam ją uratować! Nasze środki zostały całkowicie wyczerpane, a leczenie musi być kontynuowane bez przerwy! Koszty są naprawdę ogromne, ale jako rodzice musimy zrobić wszystko, żeby uratować nasze dziecko. Kto w takiej sytuacji nie walczyłby o swojego ukochanego maluszka? Pomocy!
Rodzice
- Krystyna5 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Darinko, Trzymaj się!!!!
- A&M200 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Bardzo mocno trzymam kciuki!
- Wpłata anonimowa10 zł
Krzysio wpłata nr 6. Tylko serce wyciągnijcie na dłoń i pomagajmy !!! Razem, w wielości jest siła !!!
- Krystyna5 zł
- Wpłata anonimowa10 zł