Żyjąc w ciemnościach. Potrzebna pomoc dla niewidomej Darii!

Zbiórka na cel: operacja i rehabilitacja, by niewidoma Daria mogła się poruszać
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 172 osoby
2 925,33 zł (23,3%)
Brakuje jeszcze 9 627,67 zł
Wesprzyj

Daria Szczepańska, 19 lat

Wąbrzeźno, kujawsko-pomorskie

Dziecięce Porażenie Mózgowe, bielmo rogówki oka prawego, ślepota jednego oka ,jaskra oka prawego

Rozpoczęcie: 5 Grudnia 2018
Zakończenie: 1 Stycznia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

Zamknij oczy, spróbuj wstać, poruszać się po omacku. Nie ma już kolorów, nie ma pokoju, nie ma nieba za oknem, twarzy bliskich. Jesteś tylko Ty i mrok. To w nim budzi się, żyje i zasypia nastoletnia Daria. A teraz pomyśl, że oprócz oczu nie działają Ci także nogi. Ciężko wstać, ciężko chodzić, ciężko się poruszać… Bez widzenia, bez ruchu. W klatce, w której zamknęło Cię własne ciało. Nie możesz zobaczyć nawet mamy, babci. Taty nie ma – zostawił was, gdy byłaś mała, do dziś go nie ma. Tak właśnie wygląda życie Darii. Nie widzi. Jeśli nic nie zrobimy – przestanie także chodzić… Potrzebna jest operacja!

Dzieci, które rodzą się niewidome, nie wiedzą, co straciły. Daria wie. Kiedyś widziała. Pięć lat temu bezpowrotnie straciła wzrok.

Jak mam teraz żyć w tym niewidzialnym świecie?
Poznawać wszystko na nowo, dotykiem, słuchem, smakiem?
Jak mam żyć? 

Daria Szczepańska

Ciemność chciała pochłonąć Darię już wtedy, gdy przyszła na świat. Gdy mama Darii wzięła córeczkę na ręce po raz pierwszy, spojrzało na nią tylko jedno przestraszone dziecięce oczko. Drugie było nieobecne, przesłaniała je mgła. Niedorozwój gałki, bielmo na rogówce, jaskra i zaćma wtórna – wszystko to w jednym oczku! Daria poznawała świat jednym okiem, lewym, dzięki niemu mogła zobaczyć, jaki jest piękny. Nie było jej jednak łatwo.  Co jest gorsze od choroby? To, gdy atakują dwie naraz. Gdy mała, bezbronna dziewczynka musi radzić sobie nie tylko z postępujące ślepotą, ale również z czymś innym… Daria przyszła na świat z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym i niedowładem prawostronnym ciała. Ma problemy z poruszaniem, wynikające z uszkodzenia mózgu. Jej życie to ciągła rehabilitacja, ćwiczenia i ból. Jest to jednak niezbędne, by mogła chodzić!

Rehabilitowaliśmy Darię od trzeciego tygodnia życia. Robiliśmy wszystko, żeby zapewnić Darii lepszą przyszłość, mimo że jestem samotną matką, nasza sytuacja materialna była ciężka. Gdy Daria już mówiła, chodziła, więc myślałam, że nic już nam nie zagraża – okazało się jednak, że się myliłam – opowiada zrozpaczona mama Darii.

Daria Szczepańska

Gdy Daria miała 7 lat, ciemność upomniała się po nią ponownie. Lewe oczko zaczęło chorować… Pojawiły się wylewy krwi, która dostała się do ciała szklistego. Dziewczynka przestała widzieć. Najpierw trwało to kilka dni, potem kilka miesięcy… Za każdym razem jednak wzrok wracał. Daria spędzała ten czas, przykuta do łóżka. Lekarze zabraniali jej jakiegokolwiek wysiłku, by nie nastąpił kolejny wylew… W lewym oczku pojawiła się jednak zaćma, odwarstwiła się siatkówka. Operacja nie pomogła…

W 2014 Daria nieodwracalnie straciła wzrok.

Dziś dziewczynka poznaje świat słuchem, dotykiem, węchem. Wie, gdzie jest próg, poznaje po natężeniu głosu, gdzie jest mama, wie jak pachnie zimowe powietrze. Ciężko jednak poznawać świat, gdy własne ciało jest wrogiem… Teraz, gdy nie widzi, jest jeszcze ciężej. Pracuje nad chodzeniem i postawą. Tylko to sprawi, że będzie choć trochę samodzielna… Bez tego będzie podwójnie zależna od innych – nie dosyć, że niewidoma, to jeszcze unieruchomiona!

Daria Szczepańska

W lutym Daria przeszła operację jednej nóżki. Udało się ją sfinansować dzięki Waszej pomocy. Historia ociemniałej dziewczynki, która wkrótce może przestać chodzić, wzruszyła ludzi o dobrych sercach… Ludzi takich jak Ty. Konieczna jest jednak operacja drugiej nogi.

Przywykłam już do tego, że nie widzę - mówi smutno Daria. - Radzę sobie, muszę. Chodzę z laską, ale jest mi ciężko. Gdy idę na spacer, muszę na kimś się wspierać, bo inaczej upadnę. Mam nadzieję, że operacja sprawi, że nie będzie boleć. Czasami jak siedzę w domu albo w szkole, to tak mnie boli, piecze, że nie mogę wytrzymać. Dlatego bardzo proszę o pomoc, bo choć nie widzę, to marzę o tym, aby chodzić i żyć normalnie.

Czy w ciemności może istnieć szczęście?
Dajcie mi nadzieję
Bym mogla jeszcze ujrzeć piękna krajobrazu ze wzruszeniem
Nieprzysłoniętym za mym oknem kotarą

Pomogli

Ładuję...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 172 osoby
2 925,33 zł (23,3%)
Brakuje jeszcze 9 627,67 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość