Guz mózgu chce zabrać jej życie. Nie pozwólmy Darii stracić nadziei!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
4 dni do końca
Wsparły 1 553 osoby
71 355,56 zł (67,95%)
Brakuje jeszcze 33 644,44 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Protonoterapia - 30 frakcji

Daria Wolak, 29 lat

Gdańsk, pomorskie

Złośliwy guz mózgu - glejak III/IV stopnia

Rozpoczęcie: 25 Stycznia 2020
Zakończenie: 10 Kwietnia 2020

Podobno życie zaczyna się po dwudziestce. Jednak moje ma się właśnie skończyć, już po raz drugi… Pierwszą bitwę ze złośliwym guzem mózgu wygrałam. Proszę Cię z całego serca, pomóż mi wygrać wojnę, pomóż mi przetrwać! Nie mam wiele czasu...

Chciałam pomagać ludziom od zawsze. Właśnie dlatego poszłam na psychologię. Na 4 roku wymarzonego kierunku okazało się, że jestem śmiertelnie chora… Przyszedł lekarz, dokładnie obejrzał moje wyniki, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział: “Młoda, masz guza mózgu”. Nigdy nie przeżyłam takiej karuzeli emocji jak w tamtej chwili…

Daria Wolak

Nie mogłam wypowiedzieć słowa, siedziałam zszokowana, a lekarz tłumaczył, jakie będą kolejne kroki ratowania mojego życia. Dotarło do mnie, jak bardzo jest źle, gdy przechodziłam przez salę pooperacyjną. Widok tych ludzi, tak słabych, bladych, podłączonych kabelkami do monitorów zmroził mi krew w żyłach. To właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że za chwilę to ja będę tam leżeń, modląc się o każdy dzień…

Na szczęście trafiłam na wspaniałą opiekę medyczną. Przeszłam operację, która dała mi 6 lat względnie spokojnego i normalnego życia. Jednak człowiek, który już raz usłyszał taką diagnozę, nigdy nie będzie już spał spokojnie… Po operacji miałam niedowład lewostronny, ale dzięki mojej olbrzymiej woli wyzdrowienia i ciężkiej rehabilitacji udało mi się odzyskać sprawność. Mogłam skończyć studia i nadrobić te miesiące, które rak wyrwał z mojego życia. Obroniłam pracę magisterską, rozpoczęłam studia podyplomowe, zaczęłam pracę, zakochałam się. Wydawało się, że teraz będzie już tylko lepiej… Jednak rak, najgorszy istniejący potwór, wrócił właśnie wtedy, gdy najmniej się go spodziewałam…

Zaczęła mi drętwieć lewa ręka i noga, byłam osłabiona. Od razu wrócił strach, zwłaszcza wtedy, gdy nasiliły się bóle głowy. Wynik badań kontrolnych zwalił mnie z nóg - odrost guza w prawym płacie czołowym. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie:  bolesna biopsja, operacja, wynik histopatologiczny: astrocytoma anaplasticum IDH-1 mutated In glioblastoma vertens focale (III/IV st. WHO). Gdy otrzymałam diagnozę, więcej już nic nie słyszałam... 

Daria Wolak

Mój zaznajomiony z całą historią choroby neurochirurg dokładnie przemyślał i zaplanował przebieg operacji. Było duże ryzyko wystąpienia ponownego paraliżu, lecz ja podjęłam się zabiegowi bez wahania. Jestem osobą głęboko wierzącą i wierzę, że to właśnie dzięki dobrym decyzjom lekarzy i modlitwie, Bóg uchronił mnie przed wszystkimi powikłaniami. Mogę walczyć dalej o swoje życie…

Bym miała szansę na ustabilizowanie mojego stanu i zwiększenie szansy na wydłużenie okresu bez remisji, konieczna jest protonoterapia. Na szczęście może odbyć się w Krakowie. Na nieszczęście nie mogę liczyć na refundację od NFZ… Mojego przypadku nie ma na liście refundacji, po prostu. Tylko dlatego sama muszę zebrać pieniądze, by walczyć o swoje życie...

Daria Wolak

Protonoterapia jest o wiele bezpieczniejszą i skuteczniejszą metodą niż tradycyjna radioterapia. Celuje w konkretnie wyznaczone miejsca, oszczędzając przy tym okoliczne tkanki mózgu. Dla mnie to jedyna nadzieja na życie, ale czas ucieka. Koszty leczenia spędzają mi sen z powiek. Proszę Cię, nie zostawiaj mnie samej w tej dramatycznej dla mnie sytuacji. Bez Ciebie nie mam szans... Jeśli możesz, udostępnij mój apel. Z całego serca dziękuję za każdą pomoc.

Daria

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
4 dni do końca
Wsparły 1 553 osoby
71 355,56 zł (67,95%)
Brakuje jeszcze 33 644,44 zł
Wesprzyj Wesprzyj