Dariusz Baranowski - zdjęcie główne

Darek kochał aktywne życie wśród ludzi – pomóż mu je odzyskać po tragicznym wypadku!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dariusz Baranowski, 60 lat
Świdwin
Stan po wypadku- złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, uraz śródczaszkowy, złamanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i miednicy, stłuczenie klatki piersiowej, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 5 sierpnia 2026
125 374 zł(69,32%)
Brakuje 55 478 zł
WesprzyjWsparło 814 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0859561
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0859561 Dariusz

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Dariuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dariusz Baranowski, 60 lat
Świdwin
Stan po wypadku- złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, uraz śródczaszkowy, złamanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i miednicy, stłuczenie klatki piersiowej, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 5 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Potrzebna Twoja pomoc! Pół roku po wypadku znowu szpital!

    9 kwietnia minęło już pół roku od dnia wypadku. Pół roku walki o życie i sprawność Darka. Pół roku skrajnych emocji – ogromnego lęku przy gorszych chwilach na przemian  ze łzami radości z każdego małego postępu.

    Ostatnie tygodnie dały nam dużo nadziei, Darek robił progres i był już w stanie wykonywać wiele czynności, choć jeszcze samodzielnie nie chodzi i w dalszym ciągu jego główne odżywianie odbywa się dożołądkowo z powodu problemów z przełykaniem.

    Niestety znowu pojawiły się komplikacje i krok w tył – konieczne leczenie w szpitalu z powodu zapalenia płuc i SEPSy. Rehabilitacja została przerwana, a każdy jej dzień jest tak cenny dla kondycji Darka i tak kosztowny finansowo.

    Dotychczasowy pobyt w specjalistycznym ośrodku pochłonął już wszystkie zgromadzone środki, a przerwa w rehabilitacji wpłynie na wydłużenie procesu powrotu do sprawności i samodzielności.

    W tym trudnym momencie nie odpuszczamy, a TY? Bądź z nami, pomóż i wesprzyj!

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

  • Pojawiła się nadzieja! Darek robi postępy – nie możemy przerwać rehabilitacji!

    Kochani,

    jest progres! Wasza pomoc działa!

    Minęły kolejne dwa miesiące naszej walki o Darka. Chcemy podzielić się z Wami radością z powodu postępów w rehabilitacji. Efekty są widoczne, choć droga do celu jeszcze długa i trudna.

    Darek ciągle przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Nadal jeszcze nie jest samodzielny i wymaga opieki pielęgniarskiej. Na szczęście z pełną świadomością, ogromną determinacją i wysiłkiem codziennie ćwiczy, by odzyskać sprawność ciała, które jeszcze nie nadąża za bystrym umysłem.

    Jesteśmy pewni, że z jego ambicją, konsekwencją i siłą woli da radę wrócić do swojego dawnego życia, o ile będzie mógł kontynuować rehabilitację. To powolny, długotrwały i kosztowny proces, dlatego ciągle potrzebujemy Waszego wsparcia. Wierzymy, że razem nam się uda!

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

  • PILNE❗️Komplikacje przerwały rehabilitację Darka!

    Kochani,

    od niemal dwóch miesięcy Darek przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Niestety zarówno pobyt w ośrodku, jak i sama rehabilitacja zostały przerwane! Stan Darka znacznie się pogorszył, co poskutkowało dwukrotną hospitalizacją i operacjami głowy.

    Darek zamiast w ośrodku rehabilitacyjnym, dużo czasu spędził w szpitalu i dopiero od 5 stycznia 2026 roku był w stanie podjąć współpracę i zacząć prawdziwą, tak bardzo wyczekiwaną rehabilitację.

    Dariusz Baranowski

    Nadal oddycha przez rurkę tracheostomijną, ale próbuje mówić! Pokarm w dalszym ciągu przyjmuje prosto do żołądka. Na szczęście jest świadomy, reaguje na bodźcie zewnętrzne, w miarę swoich możliwości wykonuje polecenia, uśmiecha się, a jego motoryka wszystkich kończyn poprawia się z dnia na dzień.

    Po trzech miesiącach, kiedy był przykuty do łóżka, wreszcie rozpoczął pionizację. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i wierzymy, że z czasem zrobi jeszcze większe postępy. Stan neurologiczny Darka daje nam ogromną nadzieję powrotu do sprawności, jednak warunkiem koniecznym jest kontynuacja wielopłaszczyznowej rehabilitacji.

    Zgromadzone środki niemal w całości zostały wykorzystane na opłacenie turnusów rehabilitacyjnych. Niestety z uwagi na zaistniałe komplikacje, czas rehabilitacji znacznie się przedłuży, a koszty leczenia wzrosną. Dlatego z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej w tej trudnej walce! Wierzymy, że jeszcze będzie dobrze.

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

Opis zbiórki

Darek jest wspaniałym człowiekiem o ogromnym sercu. Wielu osobom bezinteresownie ofiarowywał pomoc, wsparcie, życzliwość, uwagę, czas, dobre słowo i uśmiech. Teraz ten jego uśmiech i ciepło zmieniły się w grymas bólu i cierpienia!

W październiku doszło do tragicznego wypadku! Darek spadł z drzewa z około 4 metrów... Pogotowie przewiozło go na oddział ratunkowy, gdzie stwierdzono złamanie kości czaszki, złamanie kręgosłupa i miednicy, stłuczenia i ostrą niewydolność płucną.

Obecnie Darek jest hospitalizowany na oddziale intensywnej terapii oraz rehabilitowany przyłóżkowo. Wymaga dalszego intensywnego leczenia i długotrwałej, wielopłaszczyznowej rehabilitacji.

Dariusz Baranowski

Darek to cudowny mąż, troskliwy tata i kochający dziadek, opiekuńczy syn i brat, na którym zawsze można polegać. Przed wypadkiem wiódł bardzo aktywne życie: pielgrzymował, wędrował, jeździł na rowerze, pływał, grał na gitarze, wędkował. Te aktywności dawały mu szczęście, którym zarażał innych. A szczęście pozwalało mu realizować swoją misję, by czynić życie innych lepszym i łatwiejszym. Niech więc dobro do niego wróci!

Na miły Bóg
Życie nie tylko po to jest, by brać
Życie nie po to, by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać – to była dewiza i znak rozpoznawczy Darka.

Sprawmy wszyscy, aby nadal mógł dzielić się swoją wiarą, dobrem i służbą drugiemu człowiekowi. Jeśli możecie, pomóżcie nam zebrać pieniądze potrzebne na leczenie i rehabilitację!

Z wdzięcznością

żona Joanna
córki Magdalena i Martyna z mężami
wnuczki Liliana i Iga
mama Maria
siostry Jolanta i Aneta

Wybierz zakładkę
Sortuj według