Dariusz Baranowski - zdjęcie główne

Darek kochał aktywne życie wśród ludzi – pomóż mu je odzyskać po tragicznym wypadku!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dariusz Baranowski, 60 lat
Świdwin
Stan po wypadku- złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, uraz śródczaszkowy, złamanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i miednicy, stłuczenie klatki piersiowej, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 6 listopada 2026
129 869 zł(71,81%)
Brakuje 50 983 zł
WesprzyjWsparło 851 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0859561
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0859561 Dariusz

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Dariuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Dariusz Baranowski, 60 lat
Świdwin
Stan po wypadku- złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, uraz śródczaszkowy, złamanie odcinka lędźwiowego kręgosłupa i miednicy, stłuczenie klatki piersiowej, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 3 listopada 2025
Zakończenie: 6 listopada 2026

Aktualizacje

  • Myśleliśmy, że jest już lepiej, ale los zadał nam kolejne ciosy... POMÓŻ!

    Kochani,

    znowu musimy podzielić się z Wami smutnymi informacjami o naszym Darku. Gdy po ośmiu miesiącach między rehabilitacjami mógł on w końcu wrócić do domu, widzieliśmy w nim wielką radość i nadzieję. Niestety niedługo później sytuacja znowu się skomplikowała...

    Darek musiał wrócić do szpitala, ponieważ konieczna jest kolejna operacja głowy. To dla niego i dla nas kolejny sprawdzian wytrzymałości – pełen lęku, zmartwienia i niepewności. Choć nie jest nam łatwo, jesteśmy zdeterminowani do działania. Zrobimy wszystko, by pomóc Darkowi!

    Dzięki Waszemu wsparciu udało mu się choć na chwilę odwiedzić dom. Sprawimy, żeby pewnego dnia wrócił tam na dobre – silny i sprawny. Jednak do tego potrzebny jest czas, pomoc specjalistów, leki i rehabilitacja.

    Stąd nasza dzisiejsza prośba o dalsze wsparcie zbiórki Darka. W tej trudnej walce każda nawet najmniejsza pomoc ma znaczenie! Prosimy, zostańcie z nami!

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

  • Potrzebna Twoja pomoc! Pół roku po wypadku znowu szpital!

    9 kwietnia minęło już pół roku od dnia wypadku. Pół roku walki o życie i sprawność Darka. Pół roku skrajnych emocji – ogromnego lęku przy gorszych chwilach na przemian  ze łzami radości z każdego małego postępu.

    Ostatnie tygodnie dały nam dużo nadziei, Darek robił progres i był już w stanie wykonywać wiele czynności, choć jeszcze samodzielnie nie chodzi i w dalszym ciągu jego główne odżywianie odbywa się dożołądkowo z powodu problemów z przełykaniem.

    Niestety znowu pojawiły się komplikacje i krok w tył – konieczne leczenie w szpitalu z powodu zapalenia płuc i SEPSy. Rehabilitacja została przerwana, a każdy jej dzień jest tak cenny dla kondycji Darka i tak kosztowny finansowo.

    Dotychczasowy pobyt w specjalistycznym ośrodku pochłonął już wszystkie zgromadzone środki, a przerwa w rehabilitacji wpłynie na wydłużenie procesu powrotu do sprawności i samodzielności.

    W tym trudnym momencie nie odpuszczamy, a TY? Bądź z nami, pomóż i wesprzyj!

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

  • Pojawiła się nadzieja! Darek robi postępy – nie możemy przerwać rehabilitacji!

    Kochani,

    jest progres! Wasza pomoc działa!

    Minęły kolejne dwa miesiące naszej walki o Darka. Chcemy podzielić się z Wami radością z powodu postępów w rehabilitacji. Efekty są widoczne, choć droga do celu jeszcze długa i trudna.

    Darek ciągle przebywa w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym. Nadal jeszcze nie jest samodzielny i wymaga opieki pielęgniarskiej. Na szczęście z pełną świadomością, ogromną determinacją i wysiłkiem codziennie ćwiczy, by odzyskać sprawność ciała, które jeszcze nie nadąża za bystrym umysłem.

    Jesteśmy pewni, że z jego ambicją, konsekwencją i siłą woli da radę wrócić do swojego dawnego życia, o ile będzie mógł kontynuować rehabilitację. To powolny, długotrwały i kosztowny proces, dlatego ciągle potrzebujemy Waszego wsparcia. Wierzymy, że razem nam się uda!

    żona Joanna
    córki Magdalena i Martyna z mężami
    wnuczki Liliana i Iga
    mama Maria
    siostry Jolanta i Aneta

Opis zbiórki

Darek jest wspaniałym człowiekiem o ogromnym sercu. Wielu osobom bezinteresownie ofiarowywał pomoc, wsparcie, życzliwość, uwagę, czas, dobre słowo i uśmiech. Teraz ten jego uśmiech i ciepło zmieniły się w grymas bólu i cierpienia!

W październiku doszło do tragicznego wypadku! Darek spadł z drzewa z około 4 metrów... Pogotowie przewiozło go na oddział ratunkowy, gdzie stwierdzono złamanie kości czaszki, złamanie kręgosłupa i miednicy, stłuczenia i ostrą niewydolność płucną.

Obecnie Darek jest hospitalizowany na oddziale intensywnej terapii oraz rehabilitowany przyłóżkowo. Wymaga dalszego intensywnego leczenia i długotrwałej, wielopłaszczyznowej rehabilitacji.

Dariusz Baranowski

Darek to cudowny mąż, troskliwy tata i kochający dziadek, opiekuńczy syn i brat, na którym zawsze można polegać. Przed wypadkiem wiódł bardzo aktywne życie: pielgrzymował, wędrował, jeździł na rowerze, pływał, grał na gitarze, wędkował. Te aktywności dawały mu szczęście, którym zarażał innych. A szczęście pozwalało mu realizować swoją misję, by czynić życie innych lepszym i łatwiejszym. Niech więc dobro do niego wróci!

Na miły Bóg
Życie nie tylko po to jest, by brać
Życie nie po to, by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać – to była dewiza i znak rozpoznawczy Darka.

Sprawmy wszyscy, aby nadal mógł dzielić się swoją wiarą, dobrem i służbą drugiemu człowiekowi. Jeśli możecie, pomóżcie nam zebrać pieniądze potrzebne na leczenie i rehabilitację!

Z wdzięcznością

żona Joanna
córki Magdalena i Martyna z mężami
wnuczki Liliana i Iga
mama Maria
siostry Jolanta i Aneta

Wybierz zakładkę
Sortuj według