
Darka zaatakował NOWOTWÓR❗️Śmiercionośna choroba nie odpuszcza❗️POMÓŻ❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
PILNE❗️Pojawiły się przerzuty❗️
26 stycznia otrzymaliśmy wiadomość, która rozbiła nasze życie. Jest kolejny przerzut na otrzewną. Pojawiły się też inne guzy, Choroba postępuje.
U Darka nasilają się bóle brzucha, pękanie skóry i towarzyszące temu krwawienia. Mąż jest bardzo osłabiony. Bardzo szybko męczy się nawet przy najprostszych czynnościach.
Wieści o przerzutach były jak policzek od losu. Spędziliśmy 4 lata na stabilizacji zdrowia Darka, na powrocie do normalności, na nadziei. A strach wrócił w ciągu jednej chwili... Ale wiem, że zrobię wszystko, by pomóc mężowi. Ma dla kogo żyć i wiem, że on też się nie podda.
Teraz czeka nas więcej leków, więcej rehabilitacji, więcej kosztów... Szukamy też pomocy i konsultacji u innych lekarzy. Każdego dnia walczymy, ale czasem strach wygrywa.
Nie chcę pokazywać mężowi, jak bardzo się boję. Nie chcę, by czuł się winny. Płaczę, kiedy nie widzi. Boję się tego, co jest, a jeszcze bardziej tego, co może być. Żyjemy z dnia na dzień, wierząc z całych sił, że w końcu przyjdzie ten czas, kiedy będzie po prostu dobrze. Pomóżcie nam do niego dotrwać.
Hanna
Opis zbiórki
Choroba Darka spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Wiedzieliśmy, że mąż jest w grupie ryzyka, jednak nawet w najgorszych snach nie przypuszczaliśmy, że ciemne chmury nadejdą akurat nad naszą rodzinę. Diagnoza zabrzmiała jak wyrok śmierci. Dziś nie mogę zrobić nic, tylko błagać o pomoc!
W marcu 2022 roku mąż zaczął się skarżyć na uporczywy ból brzucha. Był tak silny, że mój ukochany nie był w stanie usiedzieć na miejscu. Wiedziałam, że dzieje się coś poważnego. Darek niezwłocznie udał się do lekarza, który skierował go na kolonoskopię. Badanie jednak trzeba było przerwać, przez ogromnego guza! Wyznaczono kolejny termin, na którym badanie zostało przeprowadzone już w kompletnym znieczuleniu. Została wykonana także biopsja.
Gdy otrzymaliśmy wyniki, poczuliśmy, jak życie wali nam się na głowę... Nowotwór jelita grubego IV stopnia z przerzutami do wątroby! Błagałam, aby obudzić się z tego koszmaru! Niestety, to nie był koniec złych wieści…

Lekarze poinformowali nas, że guz jest zbyt duży, aby go usunąć. Operacja mogłaby wyłącznie pogorszyć stan zdrowia męża. Jedyną możliwością było rozpoczęcie chemioterapii paliatywnej, wyłonienie stomii i wspomaganie Darka równolegle suplementami… Tak trwamy do dziś. Nowotwór wykańcza organizm męża, a my walczymy o jego każdy dzień.
Darek jest tatą czwórki dzieci, wspaniałym mężem, dobrym człowiekiem. Nie rozumiem, dlaczego akurat jego musiał dopaść tak okrutny przeciwnik. Nasza sytuacja jest ciężka, kosztów cały czas przybywa, a ja czasem muszę wybierać czy wykupić receptę, czy wykonać opłaty. Do tego badania krwi męża w ostatnim czasie uległy pogorszeniu i jeśli nie będzie lepiej, nie otrzyma kolejnego podania chemii…
Bardzo się boję. Patrzę na nasze dzieci, które nie wiedzą jak bardzo ich tatuś jest chory i łzy napływają mi do oczu. Ale póki serce Darka bije, będę walczyć! Niestety bez Waszego wsparcia nie dam rady. Dlatego dziś, z wszystkich sił błagam o pomoc! Pomóżcie nam stoczyć tę najcięższą walkę! Każda złotówka ma znaczenie.
Hania, żona Darka
- Wpłata anonimowa5 zł
- Piotr50 zł
Walcz Wojowniku
- Wpłata anonimowa25 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł