Dariusz Krupowicz - zdjęcie główne

Mecz o życie, walka o sprawność – pomóż Darkowi pokonać złośliwy nowotwór❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, proteza, dostosowanie mieszkania

Zgłaszający zbiórkę:
Dariusz Krupowicz, 32 lata
Suwałki, podlaskie
Mięsak maziówkowy okolicy podkolanowej w stadium rozsiewu do węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 26 marca 2024
251 025 zł(15,73%)
Wsparło 3027 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, proteza, dostosowanie mieszkania

Zgłaszający zbiórkę:
Dariusz Krupowicz, 32 lata
Suwałki, podlaskie
Mięsak maziówkowy okolicy podkolanowej w stadium rozsiewu do węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 15 grudnia 2023
Zakończenie: 26 marca 2024

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Dariusza. Wiele lat walczył z nowotworem, który ostatecznie odebrał mu życie... Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Aktualizacje

  • Sytuacja pogarsza się! Zagraniczne leczenie jedyną szansą!

    Moja sytuacja jest coraz gorsza. To, co wydawało się być wodą w płucach, okazało się guzami! Korzystam z kondesatora powietrza. Wylot na leczenie do Izraela musi odbyć się jak najszybciej. Proszę o wsparcie!

    Trudno jest mi w ogóle wstać z łóżka, nie mogę sam iść nawet do toalety. Obecnie nie korzystam z żadnego leczenia, a guzy niestety są dość duże. Muszę przejść jeszcze kolejny tomograf, żeby dowiedzieć się więcej.

    Czekam w napięciu na informację, czy klinika w Izraelu przyjmie mnie na leczenie. To moja jedyna szansa! Mam nadzieję, że na dniach dostanę zielone światło. Tam zostałaby zastosowana specjalistyczna metoda naświetlania.

    Wierzę, że będziecie dalej ze mną! Sytuacja staje się coraz gorsza, ale ja mam nadzieję na wyzdrowienie. Trzymajcie za mnie kciuki!

    Dariusz

  • Jest szansa na zagraniczne leczenie❗️ Potrzebna pomoc, by mogło się odbyć!

    Dariusz dostał szansę kontynuacji leczenia w Sheba Hospital w Izraelu, gdzie będzie pod opieką świetnych specjalistów, którzy stosują najbardziej innowacyjne metody leczenia na świecie!

    Przed Dariuszem i jego rodziną kolejne ogromne wyzwanie finansowe - koszty leczenia w Izraelu. Każdy dzień spędzony w Sheba został wyceniony na ok. 4000 $! Dodatkowo dochodzą koszty leczenia, których tylko pierwsza rata to 33 000 $. Do tego koszt lotów, dojazdów na miejscu oraz nocleg i wyżywienie w kraju, w którym ceny usług i towarów są bardzo wysokie...

    Dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie i bardzo prosimy, byście byli z Darkiem. Bez naszej pomocy nie będzie mógł podjąć leczenia w Izraelu i zawalczyć o swoje życie!

  • WAŻNE❗️Dariusz musiał przejść pilną amputację nogi!

    Niestety, nie mamy dobrych informacji.

    Dariusz musiał zostać poddany natychmiastowej amputacji nogi, ponieważ nowotwór nieoczekiwanie zaatakował tętnicę!

    Operacja odbyła się 2 stycznia 2024 r. Kolejnym krokiem po wygojeniu rany jest zakup protezy. Dariusza czeka też długotrwała rehabilitacja i przyjmowanie leków, aby móc zacząć poruszać się na wózku i o kulach. 

    Z powodu przerzutów do płuc, niezbędne jest leczenie wzmacniające organizm i dodatkowe konsultacje ze specjalistami. Dodatkowe koszty generuje również konieczność dostosowania mieszkania do aktualnego stanu Dariusza.

    Dziękujemy za dotychczasowe wpłaty i jednocześnie prosimy o dalsze wsparcie w tej trudnej dla nas sytuacji.

Opis zbiórki

Jestem żołnierzem, ale jak dotąd nie toczyłem trudniejszej walki... Jestem siatkarzem, ale do tej pory nie grałem meczu o większą stawkę...

W najlepszym momencie mojego życia spotkał mnie największy horror… Właśnie wziąłem ślub, miałem możliwość rozwinąć skrzydła w wojsku, gdzie pracuję, grałem w siatkówkę. Byłem szczęśliwy i nawet przez myśl mi nie przeszło, że lekki ból kolana będzie początkiem dramatycznej walki o życie. Walki, którą właśnie przegrywam… Bardzo proszę o pomoc, bym miał szansę zachować nogę, ale przede wszystkim – bym miał szansę żyć!

Mam na imię Dariusz i mam 32 lata. Historia mojej choroby sięga 2018 roku, kiedy to podczas treningów siatkówki zacząłem odczuwać lekki ból w kolanie. Doraźne sposoby na poradzenie sobie z nim niestety nie pomagały. Ból stawał się coraz silniejszy.

Skontaktowałem się wtedy ze specjalistą, który zdecydował o przeprowadzeniu zabiegu. Miała to być prosta operacja wycięcia Torbieli Bakera z kolana. Lekarz zapewniał mnie, że wszystko będzie dobrze. Operacja się powiodła, jednak zgodnie z procedurami został pobrany wycinek, który trafił do dalszych badań.

Po kilku tygodniach otrzymałem wynik. Okazało się, że w mojej nodze rozwijał się rzadki nowotwór złośliwy – mięsak maziówkowy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, z jakim przeciwnikiem przyjdzie mi się zmierzyć… 

Byłem w cudownym okresie swojego życia – planowanie ślubu, wesela, początki małżeństwa, możliwość rozwinięcia skrzydeł w wojsku. 

W sierpniu 2021 roku odbył się mój ślub, zaraz po nim wymarzona podróż poślubna. Pamiętam swój ostatni turniej w siatkówkę i ostatnie chwile z kolegami na boisku.

Dariusz Krupowicz

We wrześniu 2021 roku rozpocząłem chemioterapię. Lekarze dali mi nadzieję na powrót do zdrowia, decydując jednocześnie o pobraniu do badania tkanki, którą poprzedni lekarze pominęli w badaniu. 3 miesiące później przeszedłem operację. Niestety, nie obeszło się bez poważnych komplikacji (wielokrotne zakażenie, niewłaściwe zdjęcie szwów, zatorowość płucna)...

Podczas leczenia zatorowości lekarze wykonali również kontrolne USG. Zauważono zgrubienie w pachwinie i obszarze blizny pod kolanem. W mojej głowie pojawiły się obawy o najgorsze. Wyniki biopsji wykonanej w Warszawskim Instytucie Onkologii potwierdziły czarne myśli… Miałem przerzut i wznowę satelitarną.

Kolejna agresywna chemia. W czerwcu operacja. Zostałem też poddany naświetlaniom, po których moja pachwina wyglądała tak, jakby wysypano tam rozżarzone węgle i przypalano palnikiem. Walczyłem z okrutnym bólem, nie mogłem wstać się z łóżka czy wyjść na podwórko…

Motywowały mnie w tym wszystkim zapewnienia lekarzy, że zbliżam się do końca leczenia i wyniki są obiecujące. W listopadzie 2022 roku zakończyłem chemioterapię i poczułem, że wracam do życia! Spędziłem pierwsze święta od początku choroby w spokoju, znów się uśmiechałem.

Ale radość nie trwała długo… Na rutynowej kontroli okazało się, że w płucu mam 5-milimetrowy guzek. Lekarz się nie przejął, polecił wrócić za 3 miesiące na kolejne badanie. W międzyczasie ciężko i boleśnie się rehabilitowałem, by wrócić do sprawności.

Niestety, okazało się, że to, czym miałem się nie martwić, jest kolejnym atakiem nowotworu! Guz urósł, pojawiły się kolejne… Następna operacja i potworny ból, który ciężko znieść… Na domiar złego guz w kolanie odrastał! 

W tamtym momencie nie wiedziałem, czym mam się martwić bardziej – płucami czy nogą.

Otrzymałem chemię w tabletkach i na tym historia się kończy…

Guz jest ogromny. Instytut Onkologii podjął decyzję o amputacji nogi, lecz dla mnie jest to ostateczne rozwiązanie. Na szpitalnym korytarzu mijałem zbyt dużo osób bez kończyn, które nadal były podpięte pod kroplówki i cierpiały… Straciły kończynę, ale wcale nie wyzdrowiały…

Obecne metody leczenia, które niestety nie są jeszcze praktykowane w Polsce, oferują możliwość całkowitego wyzdrowienia z zachowaniem kończyny. Jest to dla mnie ogromna szansa, choć wiąże się z ogromnymi kosztami. Mam szansę rozpocząć leczenie w Izraelu! Niestety, jego szacunkowa kwota to ok. 1 500 000 zł…

Zwracam się do Was z prośbą o wsparcie w powrocie do zdrowia. Chciałbym znowu poczuć rutynę i radość dnia codziennego, mieć z żoną dzieci, móc je wychować, wrócić do pracy w wojsku w Suwałkach oraz cieszyć się życiem. Znów zagrać mecz w siatkówkę…

Jeśli dotarliście do końca mojej dramatycznej opowieści, bardzo proszę o pomoc… Bez Was ona będzie miała tragiczne zakończenie… Z Wami – może być szczęśliwe! O to walczę. O to proszę… Dziękuję za wszystko.

Wybierz zakładkę
Sortuj według