
Olbrzymi guz odbiera mi życie❗️Błagam o pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie domu
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie domu
Opis zbiórki
Jeszcze w listopadzie wyglądałem normalnie. W dwa miesiące moje życie drastycznie się zmieniło… Nawet w najgorszych snach nie spodziewałem się, że będę musiał zmierzyć się ze śmiertelną diagnozą. Błagam o pomoc!
Wszystko zaczęło się pod koniec października. Męczył mnie ból głowy i skroni. Udałem się do lekarza, brałem przepisane leki, ale nic nie pomagało. Za namową bliskich zapisałem się do neurologa. Otrzymałem skierowanie na rezonans, na który czekałem 4 tygodnie. Nie miałem pojęcia, że za chwilę rozpocznę walkę o życie!
Wyniki rezonansu były niepokojące – w lewej zatoce miałem masę guzowato–naciekową. 18.12.2024 pojechałem do szpitala. Guz zaczął rosnąć, dostałem szczękościsku. Konieczne było założenie PEGa, bym mógł być karmiony dojelitowo. Nie wiedziałem, co się dzieje i czego mam się spodziewać dalej… Wykonano biopsję guza i polecono, by cierpliwie czekać na wyniki.
Wróciłem do domu i musiałem skonfrontować się z nową rzeczywistością, w której jestem karmiony płynami przez strzykawkę. Nie spodziewałem się, że zaraz usłyszę najgorsze możliwe informacje – to złośliwy nowotwór – mięsak zatoki szczękowej, odpowiada za mój obecny stan…

Najgorsze jest to, że guz wciąż rośnie! w styczniu przeszedłem pierwszą chemię, a lekarze zdecydowali, że konieczne jest założenie tracheotomii, żebym mógł oddychać. W lutym czeka mnie kolejna chemioterapia.
Nie wiem, co będzie dalej… Ale już teraz jest mi niesamowicie ciężko. Trudno pogodzić się z tym, jak w tak krótkim czasie zmieniło się moje życie.
Będę robił wszystko, żeby pokonać chorobę. Chcę żyć! Dlatego w imieniu swoim i moich bliskich, proszę o pomoc! Już teraz dojazdy do szpitala i leki mocno nadwyrężają nasz domowy budżet. Liczy się dla nas każdy grosz!
Darek
- Wpłata anonimowaX zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Maciej50 zł
- Tom20 zł