Dariusz Spychalski - zdjęcie główne

Darek wróć do nas! Wszyscy na Ciebie czekamy...

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Dariusz Spychalski, 46 lat
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Stan po urazie głowy - rozlany uraz mózgu, złamanie kości podstawy czaszki, urazowy krwotok podpajęczynówkowy, niedowład lewostronny, śpiączka
Rozpoczęcie: 18 marca 2025
Zakończenie: 2 czerwca 2025
9070 zł(4,22%)
Wsparło 91 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Półroczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Dariusz Spychalski, 46 lat
Elbląg, warmińsko-mazurskie
Stan po urazie głowy - rozlany uraz mózgu, złamanie kości podstawy czaszki, urazowy krwotok podpajęczynówkowy, niedowład lewostronny, śpiączka
Rozpoczęcie: 18 marca 2025
Zakończenie: 2 czerwca 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Darka. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Nigdy nie wiesz, co Cię może spotkać wychodząc z domu. Nieszczęśliwy wypadek niespodziewanie przekreślił spokojne i ustabilizowane życie naszej rodziny. Mój mąż, ukochany tata naszych dzieci – w jednej chwili z wesołego, cieszącego się z codziennych drobnostek człowieka, stał się osobą, która walczy o każdy kolejny oddech…

Nikomu nie życzę przeżycia takiej historii, jaka nas spotkała. Darek 23 listopada 2024 roku wyszedł z domu, jednak przez niefortunny upadek do tej pory do nas nie wrócił. Obrażenia, jakich doznał były bardzo poważne – uraz czaszkowo-mózgowy. Musiał natychmiast przejść operację ratującą jego życie. To były chwile pełne grozy.

Lekarze od samego początku nie dawali mu większych szans. W pierwszych dniach od wypadku słyszałam tylko, że mąż nawet jeśli przeżyje to nie będzie w stanie się poruszać i będzie przysłowiowym warzywem. Mimo druzgocącej diagnozy ja i cała nasza rodzina wierzyliśmy w cud. Jakiś głos w głowie podpowiadał mi, że Darek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, że nie podda się tak łatwo i zawalczy dla naszej rodziny.

Nie myliłam się! Po miesiącu spędzonym w stanie śpiączki farmakologicznej Darek dał nam nadzieję na powrót.

Dariusz Spychalski

Jego stan zdrowia zaczął się stabilizować i dzięki naszym staraniom  oraz wsparciu lekarza prowadzącego udało się przenieść Darka do ośrodka wybudzeniowego. Od końca stycznia kontynuuje swoją drogę powrotu do zdrowia już pod okiem specjalistów z kliniki PCRF w Sawicach. Jesteśmy ogromnie wdzięczni i na pewno wykorzystamy tę szansę najlepiej jak to możliwe. 

W ośrodku mąż jest poddawany codziennej rehabilitacji dopasowanej do jego aktualnych możliwości. Zdajemy sobie sprawę, że to dopiero początek tej trudnej drogi. Na ten moment fizjoterapeuci skupiają się na rehabilitacji biernej, próbach pionizacji.  Czas tutaj odgrywa główną rolę. Wiemy, że na efekty przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Jednak my nie możemy pozostać bierni! Poza wsparciem mentalnym, jakie możemy przekazać Darkowi, chcemy zabezpieczyć jego i naszą przyszłość.  Niemal pewne jest to, iż po wyjściu z ośrodka konieczne będzie kontynuowanie rehabilitacji. A my musimy być przygotowani na taki wydatek. Dlatego z całego serca prosimy o wsparcie dla mojego męża, ojca trójki naszych wspaniałych dzieci. Darek ma do kogo i czego wracać!

Agnieszka, żona Dariusza

Wpłaty

Sortuj według
  • Magdalena i Robert
    Magdalena i Robert
    Udostępnij
    200 zł

    Trzymaj się Dareczku

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Justyna
    Justyna
    Udostępnij
    50 zł
  • Barbara
    Barbara
    Udostępnij
    50 zł

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Paweł Sz
    Paweł Sz
    Udostępnij
    50 zł