
Jeden dzień zamienił życie Darka w koszmar! Potrzebna pełna mobilizacja!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wózek, adaptacja mieszkania dla osoby niepełnosprawnej
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wózek, adaptacja mieszkania dla osoby niepełnosprawnej
Aktualizacje
Darek wygrał najważniejszą walkę - o życie. Dziś znów zwraca się z prośbą o pomoc. Koniecznie przeczytaj!
Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim za wsparcie zarówno finansowe, jak i duchowe. Dzięki rodzinie, przyjaciołom oraz Wam udało mi się wstać z łóżka!
Nie ukrywam, że sytuacja, która mnie spotkała, jest dla mnie ciężka. Każdego dnia zmagam się z problemami, których kiedyś nie było. Nie jestem w stanie przejść sam kilku kroków, dlatego jestem uzależniony od chodzika, wózka inwalidzkiego lub innych osób.
Moje dłonie są sparaliżowane, przez co nie mogę nimi nic zrobić. Moi bliscy muszą mi więc pomagać we wszelkich, nawet najprostszych czynnościach. Jestem wdzięczny, że mam tak wspaniałą rodzinę.

Niestety ból nie odpuszcza, a czasem jest wręcz nie do zniesienia! Mam spastyczne porażenie mięśni oraz nie odczuwam zimna i ciepła. Przez ten brak czucia muszę uważać na każdą zmianę temperatury i porę roku.
Nie poddam się! Przeszedłem już tak długą i trudną drogę i wiem, że nie mogę się poddać! Chcę pracować nad swoją samodzielnością, aby moja rodzina mogła w końcu odpocząć.
Najgorsze już za mną, ale to nie koniec mojej walki. Dlatego proszę, zostańcie ze mną. Choć nie jest mi łatwo, proszę Was o pomoc, abyśmy wspólnie zazielenili pasek na mojej zbiórce. To nadzieja na mój powrót do zdrowia.
Darek
Opis zbiórki
Nasza rodzina przeżywa niezwykle trudne chwile. Tego, co spotkało naszego ukochanego męża i tatę, nie przewidziałyśmy w naszych najgorszych snach. Darek miał udać się na zwykłą, planowaną operację… Los jednak miał inne plany i zesłał na nas tragedię, z której skutkami mierzymy się każdego dnia.
W 2023 roku u męża wykryto tętniaka aorty. Od tego czasu był pod kontrolą specjalistów i miał zaplanowany zabieg. Nikt z nas się nie spodziewał, że podczas operacji dojdzie do tak poważnych komplikacji. Darek po przebudzeniu musiał skonfrontować się z zupełnie nową rzeczywistością, w której nie jest w stanie samodzielnie się poruszać…
Przez pierwsze 4 tygodnie Darek był podłączony do respiratora, następnie założono mu tracheotomię. Ze względu na bardzo rozległą odleżynę na pośladku, jest poddawany terapii VAC, która polega na zamykaniu ran przy użyciu podciśnienia. Lada moment mąż opuści szpital, jednak ze względu na odleżynę nie kwalifikuje się na pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym.
Nie da się ukryć, że ta sytuacja to dla nas ogromny wstrząs. Oczekiwaliśmy, że mąż opuści szpital, wróci do pracy, do normalnego życia. A zamiast tego ze względu na paraliż kończyn jest przykuty do łóżka. Prognozy, aby to się zmieniło, nie są obiecujące. Jedyną nadzieję daje nam stała rehabilitacja, jednak koszty prywatnej terapii i specjalistycznego sprzętu, jak wózek do pionizacji, znaczenie przekraczają nasze możliwości finansowe.
Musimy jednak zrobić wszystko, by Darek wrócił do domu, do mnie i do dziewczynek. Wierzę, że z pomocą ludzi o wielkich sercach, uda się mu pomóc. Wiem, że nie spocznę, dopóki mój mąż nie stanie na nogi. Każda wpłata to dla nas ogromna pomoc.
Żona z dziećmi
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł